Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Furto w Rowerowy Równik

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

87piorunów

321 177 + 2 + 2 + 493 = 321 674

Wrocław - Gdańsk

Słowem wstępu, abyśmy formalności mieli za sobą: K⁎⁎WA, ALEEE LAMPAAAAAA

Skoro ostatnio wszyscy jeżdżą do Gdańska, stwierdziłem że też się tam udam. Pierwotny plan zakładał wyprawę w sierpniu, ale wskutek ubiegłoweekendowego, meteorologicznego fakapu, musiałem przełożyć jazdę, a na ten weekend biletów już nie było.

Poszczęściło się w relacji GDA-WRO, biletów z rowerem nie brakowało.

Podkurwiony konkretnie, nawet nie myślałem o kolejnym przekładaniu, tym bardziej że musiałbym to zrobić na sierpień. Prognozy od tygodnia były dobre, a nawet zbyt dobre, ale wydawało mi się, że się nie sprawdzą. Hehe. No nie sprawdziły się, bo temperatura 35 stopni, która miała być na Dolnym Śląsku, zostawionym daleko za plecami, bo wyjeżdżałem przed 8, doskwierała mi aż do granicy Wielkopolski z Kujawsko-Pomorskim. O dziwo całkiem sobie z tym radziłem, pieczołowicie pilnując spożywania jedzenia i picia napojów. Z tym pierwszym aż przesadziłem, bo zostało mi kilkanaście żeli/galaretek/musów/batonów, a z piciem poszedłem zupełnie po bandzie. Wypiłem jakieś 15 litrów napojów, będąc za potrzebą całe 3 razy, w tym raz w pociągu 😂 Pierwszy raz zabrałem ze sobą bukłak i już wiem, że nie wyobrażam sobie tras 300+ bez niego. Nie dość, że redukuje liczbę przerw na uzupełnianie braków, to jeszcze, za wyłączeniem rurki, woda w nim utrzymuje się w dobrej temperaturze o wiele dłużej.

Nieoczekiwane problemy (w takiej skali) przyniosły stopy. Zdarza mi się, że bolą i muszę ściągnąć na chwilę buty, ale dzisiaj to było przegięcie. Lekko licząc, zatrzymywałem się specjalnie ok. 8 razy i wskutek tego straciłem z dobre 1,5 godziny. Dobrze, że w tygodniu mam fizjo, trzeba będzie mocno podumać.

Gdy pogoda zaczęła wracać do normalnych w naszej strefie klimatycznej temperatur, wstąpił we mnie diabeł .

Nie chodzi nawet o wyraźnie podkręcone tempo, ale o feeling z jazdy. Średnia po prawie 300 km, z czego 240 z temperaturami 28+, wynosiła 28,3. Skończyło się to jednak w rejonie Bydgoszczy, gdzie pierw komoot wrzucił mnie na dobre kilka kilometrów na gruby szuterek, a potem przeczołgał po remontach w mieście nad Brdą. Pomimo 29 stopni, które utrzymywało się stosunkowo długo, jechało mi się elegancko i nie licząc lekkiego znużenia nocną jazdą, jeszcze przed Starogardem, do końca nie uległo to już zmianie. Na ostatnie 50 km zaczęły mi doskwierać otarcia, ale bez dramatów jak w poprzednich latach.

Wjeżdżając do Gdańska miałem spory zapas czasu, więc zajechałem na stare miasto (nie wiem czy nie jest dla mnie nr 1 w PL) a także na plażę w dzielnicy Stegna, na której ostatnio był też @Gilgamesh. Przypadek akurat to nie był, bowiem niedaleko niej znajduje się Paczkomat, do którego nadałem paczkę z ciuchami i niezbędnymi akcesoriami, by ogarnąć się na pobliskim campingu. Skończyłem to robić praktycznie punkt 6:00, a do dworca miałem 8,5 km, przy 26 minutach do odjazdu. Dałem z siebie dużo i całe szczęście, bo nie dość że pomyliłem drogi, to jeszcze zajechałem na dworzec dla SKM xD Miła Pani poinformowała mnie, że Główny jest 2 przystanki tramwajowe dalej, "rowerem to będzie z 7 minut". Fajnie, bo miałem 5 do odjazdu pociągu xDD

Dokręciłem ile mogłem i po bieganiu po schodach dworca, znalazłem się ze spokojnym, 40 sekundowym zapasem do odjazdu. Izi pizi. Wspaniały to był wyjazd, być może za rok powtórka.

PS. Bonus w komentarzu.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Komentarze (35)

Fanatyk1piorunów

@Furto zostawiłem sobie specjalnie otwartą zakładkę z lekturą na dzisiaj do kawci. Szoska do albo z Gdańska to moje marzenie od kilku lat, tylko ciągle coś się nie składa. No zazdroszczę jak nie wiem co! Jednak turlanie się szoską a przedzieranie przez krzaki i piachy to zupełnie inny komfort fizyczny i psychiczny. Ja na razie dalej gonię tego zajączka. Gratki, bo ta pogoda to był dramat. Na gravelu to jeszcze od czasu do czasu w lesie można się schować, to nawet jak nie ma głębokiego cienia to i tak chłodniej niż na rozgrzanym asfalcie.

Gruba ryba1piorunów

@fonfi Trasa z Wrocka siadła mi naprawdę dobrze, myślę że ten Gdańsk może trafić do stałej ramówki. Może 2 fragmenty są do zmiany, a tak droga elegancka. Jadąc po tej wielkopolskiej patelni, nawet myślałem o Tobie, że pewnie masz chociaż jakiś cień, bo mi po głowie latała tylko nuta Ostrego, z przerobionym tekstem na "ile cienia może dać jedno drzewo przy drodze" 😂

W ogóle miałeś awarię z tymi bidonami, a u mnie też było blisko. Po jednym z pitstopów (chyba nawet tym z kratą piw), parę razy lekko zawadziłem łydką o bidon na rurze podsiodłowej. Myślałem, że to przypadek, spróbowałem poruszyć bidon, a tu hops, przekręcił się o 45 stopni i poleciała jakaś śrubka na drogę. 10 minut szukania na rozgrzanym betonie i tyle szczęścia, że była srebrna, bo czarnej anody za cholerę bym nie znalazł.

Tak mnie to szukanie dobiło, że 5 minut zajęło mi jej wkręcanie, aby koszyk się trzymał.

Osobistość1piorunów

K... mać... Kiedy chlopa cieszyło 40 km a teraz to niedługo do Lizbony trzeba będzie pojechać żeby nie było wstyd wrzucić...

Gruba ryba2piorunów

@mirek1512 Panie, tutaj nie ma napinaczy, ważne by się ruszać, a ile i jak szybko, nie ma żadnego znaczenia :smiley: Ostatecznie zawsze się znajdzie bigger fish (chyba że się jest pogacarem).

Kosmonauta1piorunów

@Furto czekaj czekaj, z CUGowcami jechałeś? ( ͡° ͜ʖ ͡°) widziałem relacje na WhatsApp

Gruba ryba1piorunów

@Amhon wiem, że z Wrocka leciała w ten sam dzień inna ekipa na szosach, w sumie jechaliśmy praktycznie równolegle, ale trasa była prawie w zupełnie inna. Oni lecieli przez Trzebnicę, ja przez rejony Milicza, nie jechałem też DK od Grudziądza.

Kosmonauta0piorunów

@Furto czwartkowe ustawki gravelowe. To niezły zbieg okoliczności, bo chłopaki lecieli dokładnie ta samą trasę w ten sam dzień.

Gruba ryba0piorunów

@Amhon kto to CUGowcy?

Osobistość2piorunów

Bardzo ładnie proszę pana, bardzo. Teraz to samo po górkach trzeba

Gruba ryba1piorunów

@austrionauta a dzięki :smiley: 5 paczek po górach, ciężko by było w weekend zamknąć. Ale coś tam w sierpniu jeszcze wrzucę, mam rachunki do wyrównania z 2025 :smiley:

Fanatyk3piorunów

@Furto kuuurde, kozak

Osobistość2piorunów

O kurde😅

Gruba ryba11piorunów

Czy Ty jesteś kuwa normalny?!

Ogromny szacun!

Gruba ryba2piorunów

@Fafalala Dzięki :smiley:

Fanatyk4piorunów

Ooo jak ja cię szanuję za taką traskę 😃 no i zazdro mocno, bo sama ostatnio nie mam jak wrócić do jazdy, ale już niedługo... 🥲

Fanatyk2piorunów

@Furto no aktywności fizycznej zdecydowanie mam ostatnio w nadmiarze ale co rower to rower :3

Gruba ryba2piorunów

@Shivaa a dziękuję xD No wracaj, wracaj na tag, bo brakuje kilometrów :smiley: Pamiętaj, że nim więcej kółek zrobisz na rowerze, tym więcej kółek z ciasta można wtłoczyć do brzucha. Ja już dzisiaj jedno takie koło wtłoczyłem, a to wcale nie musi być moje ostatnie słowo :man-raising-hand:

Lider5piorunów

@Furto szalony człowiek, szalony, owca z głów!

Gruba ryba3piorunów

@bojowonastawionaowca dzięki, ale są bardziej szaleni, nawet tutaj na tagu xD A owce zachowaj na głowie, bo izoluje od tego skwaru!

Fanatyk3piorunów

@Furto elegancko, następnym razem zaplanuj tak, aby był jeszcze czas na jakieś hejtopiwo 😉

Fanatyk2piorunów

@Furto trzymam za słowo 😉

Gruba ryba2piorunów

@Gilgamesh wiesz, że mi chodziło po głowie, aby odezwać się priv, czy nie zechcesz ruszyć dupy do Starogardu i pokręcić? Jednak przez te przerwy rozminąłem się sporo z godzinówką względem założeń i dałem sobie siana. Ale następnym razem odezwę się na 100pro!

Gruba ryba6piorunów

Jebaniutki, podziwiam...

PS na zdjęciu są Stogi, Stegna jest gdzie indziej, i (jeszcze) nie dzielnica Gdańska 😉

Gruba ryba2piorunów

@serel zbyt piękne, aby było prawdziwe, żebym w tym stanie nic nie pomylił xD

GURU6piorunów

ŁO BABEN, za⁎⁎⁎⁎ście, gratulacje! Jeszcze w taki skwar, konkret.
Nie korciło dokrecić do 500 km? xD #piekloperfekcjonistow
Jakiej pojemności masz bukłal?

Gruba ryba2piorunów

@Trypsyna no i tak mi się zapomniało napisać na końcu, że ostatecznie zawsze można nalać po prostu mniej. Na worku jest podziałka jak coś.

Gruba ryba4piorunów

@Trypsyna dzięki xD Skwar piekielny, pod gołym niebem czułem się jak w piekarniku. Korcić korciło, ale wolałem klapnąć na chwilę na plaży, niż szukać dodatkowych kilometrów. A 500 jeszcze wpadnie 😎 Bukłak to Camelbak Classic Light, wchodzą 2 litry wody. Na rower może być, 3l to już by było za dużo. Do biegania może też by się nadał, choć raczej czułoby się ten ciężar.

Osobistość8piorunów

Znowu policzyłem wszystko po swojemu. Wyszło, że zdobywasz osiągnięcie

Ja nie dam rady?! Hardkor edyszyn! (400 km)*

---

Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Gruba ryba5piorunów

Jebaniutki! To ja ładą w Bieszczady jechałem 16 godzin z Wro, wychodzi na to, że lepiej jechać rowerem, czas podobny a pewnie sie rower nie spierdzieli no i nie pali tyle co łada.

Gruba ryba3piorunów

@yoowki teraz ledwo kontaktuję, ale i tak wolę 24h na siodle, niż 8 w aucie. Jak przypominam sobie zeszłoroczny powrót po długim weekendzie z Zakopca, to do teraz mam ciarki.

Gruba ryba17piorunów

POTWIERDZAM, NO JEST WYSOKO

Gruba ryba2piorunów

@AdelbertVonBimberstein zapamiętałem z kiedyś, że to było gdzieś koło Bydzi i tak poprowadziłem. Wyszło bardzo na plus, bo DDR - mimo że częściowo gruntowa - biegnąca wzdłuż drogi od Dąbrowy Ch. aż do chyba Chełmna, bardzo przyjemna. No i widok na nocne światła BDG z mostu w tym ostatnim, także super.

Remonty nie byle jakie, tutaj drogi w ogóle nie ma, tam podobnie, ja pieprze xD