
Wpis użytkownika plemnik_w_piwie w Księżycowy spacer
plemnik_w_piwieGruba ryba
23piorunów332 186,07 - 8,6 = 332 177,47
Od jakiegoś czasu(kilka lat) na spontanie uprawiam krótkodystansowy rucking. Dziś po raz pierwszy był zaplanowany i zorganizowany. Ładna pogoda, kupione ciężarki, obowiązki domowe odhaczone na 30%, więc lepiej nie będzie. Było fajnie. Tylko platfus narzeka. 30kg na barkach.
Przy okazji odwiedziałem działeczkę, więc widać przerwę na ogarnianie w obejściu. Ale ciągle z plecaczkiem.
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
Komentarze (5)
A, dla zainteresowanych to pod obciążeniem splanako wzrosło, w zależności od kalkulatorów. Bardziej wierzę temu pierwszemu bo podają matmę za nim stojącą
https://fitliferegime.com/rucking-calorie-calculator/
Ale tak średnio patrząc po różnych żródłach, to jakieś 20-30% więcej idzie niż przy zwykłym spacerze.
Rucking Calorie CalculatorAccurately calculate calories burned during rucking based on weight, distance, pace, incline, and load. Ideal for military training, hiking, and fitness tracking.Fit Life Regime30kg to już poważny ciężar, dodawałeś to jakoś stopniowo z każdym treningiem?
@BoguslawLecina to sport dla biedaków. Umysłowych też :grinning:
@plemnik_w_piwie ale że bez pasa biodrowego? 😵
@BoguslawLecina zaczynałem od jakich 5-10kg. Ale bardzo chaotycznie. Jakieś 2-4x w tygodniu, po ok. 2km. Potem stopniowo podnosiłem i 20-30kg stało się regułą. Mój osobisty rekord to ten sam dystans i 55kg. Ale to już ciężko nawet oddychać pod takim plecakiem, trzeba wręcz łykać powietrze. Marzy mi się plecak z pasem i pewnie niebawem się skuszę.
No i dziś stwierdziłem, że trzeba rozeznać bojem większe dystanse. I było ok, tylko pod koniec to już barki bolały, zsuwałem plecak na ramiona by dać mułom odpocząć. No i znów to samo - plecak z pasem by się przydał :smiley: