Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Furto w Rowerowy Równik

Gruba ryba

w Rowerowy Równik

35piorunów

350 762 + 2 + 2 + 2 + 2 + 2 + 2 + 3 + 62 = 350 839

Na Lubuskiej Szosie wystartowałem:

- na rowerze, na którym na codzień nie jeżdżę

- na siodełku, na którym na codzień nie siedzę,

- z lemondką, którą używałem drugi raz.

Więc w kwestii otarć, wiadomo jak to się musiało skończyć. Ale się nie skończyło. Nic, null, zbigniew ziobro. Chyba pierwszy raz w życiu, dystansu 150+ nie przypłaciłem dolegliwościami od d⁎⁎y strony. Żadnych problemów z podrażnieniami, mogłem robić w niedzielę drugie 270. Tyle, że jak się okazało nie do końca, bo pod wieczór, po 2h w aucie odezwała się prawa dwójka i do środy włącznie byłem uziemiony. Ból był olbrzymi, po każdych 5 minutach ze zgiętą nogą, miałem problem aby ją wyprostować. Dopiero w środowy wieczór pojawiły się oznaki poprawy i regeneracja ruszyła z kopyta. Ale nadal nie miałem narzędzia, bo od poniedziałku rower tkwił w serwisie i dopiero wczoraj przed 20:00 dostałem telefon, że zapraszają po odbiór.

6 dni bez jazdy w środku lata, kto to widział.

Jazda dzisiaj przyjemna, udało się wstrzelić w lekki, letni deszczyk, co przy tej duchocie sprawiało samą przyjemność. Wiatr również rześki, a kolejnym plusem była moja dyspozycja - jechało się całkiem dobrze, może odrobinę tętno wyszło za wysokie.

---

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified!

Komentarze (15)

Gruba ryba1piorunów

@Furto

odezwała się prawa dwójka i do środy włącznie byłem uziemiony. Ból był olbrzymi, po każdych 5 minutach ze zgiętą nogą, miałem problem aby ją wyprostować

Czej, bo mi się zawsze dwójka z czwórką mylą, a coś kojarzę że ostatnio chciałeś klasykiem dwugłowy rozpracowywać?

Gruba ryba0piorunów

@wonsz takie barwne opisy techniki to nie dla mnie, ja staram się tylko robić jak najdłuższe ruchy :smiley: Szczęście miałem za gówniarza w szkole trafić na dwóch świetnych instruktorów i coś mnie tam nauczyli.

Kraulem cieszę się gdy zbliżam się do 20 ruchów na 25m, żabką nie liczę.

Gruba ryba1piorunów

@Furto a to zależy na jakim dystansie - w sprincie noga pracuje mocno.

Z klasykiem kumpel mi to fajnie tłumaczył - wyobraź sobie że rękami formujesz kulę z wody, którą następnie wpychasz pod siebie i musisz nad nią przepłynąć. Generalnie trochę z ruchu delfinowego tułowia tam jest. A wysoki interwał to swoją drogą ale to już na wyścigi...

Gruba ryba0piorunów

@wonsz a to nie jest tak, że nogi w kraulu to w porywach 10%?

Co do nowoczesnej żabki, wyobrażam sobie, że chodzi o krótkie ruchy o wysokim interwale?

Gruba ryba0piorunów

@Furto nogi dają całkiem sporo, ale jako największe mięśnie w ciele najwięcej zabierają.

Ja byłem zabkarzem ale w starym stylu - to co teraz się wyprawia to ja się próbuję nauczyć na własną rękę i idzie średnio. Dość powiedzieć że nigdy nie lubiłem delfina, a w porównaniu do nowoczesnej żaby to zwykła siłówka i klasyk jest techniczny w chuj, już bym chyba wolał "koniem" latać baseny...

Gruba ryba0piorunów

@wonsz nogi mało dają, a ja nimi pracowałem wyjątkowo mizernie. :smiley:

Żabkę uwielbiam, ale w środę by mnie z bólu chyba obróciło do grzbietu, zwłaszcza że ognisko bólu było po zewnętrznej stronie.

Gruba ryba1piorunów

@Furto nie no w kraulu długodystansowym nogi są ~tylko~ głównie do stabilizacji. Ale pamiętam że coś dwugłowy z klasykiem łączyłeś...

Gruba ryba1piorunów

@wonsz czwórka z przodu, dwójka z tyłu. Środowe basenowanie kraulem to bardziej było ciągnięcie nóg za sobą, pracy tam było na 3% ciągu :smiley: Kiedyś już mi to pomogło, taki lekki rozruch, w dosyć niskiej temperaturze.

Osobistość1piorunów

@Furto A może też nie bez znaczenia jest fakt, że parenaście kilogramów mniej pracowało na te odciski i obtarcia? 😉

Cieszy, że już wszystko git z nogą.

Osobistość0piorunów

@Furto W sumie jeśli po podjeździe jest zjazd, to zawsze staję na pedały xD Zwłaszcza, że jak mówię, podjeżdżam na dupie, tak mi się fajniej ciśnie niż stając. To wtedy zjazd, przynajmniej na chwilę na stopro wstanę :grinning: Dupa odpocznie, a się jedzie.

A widać, że podobne rzeczy się same nasuwają każdemu :grinning:

Gruba ryba1piorunów

@npnptcn miałem na myśli bardziej fakt, że każdy jeździ jak mu wygodnie. Ostatecznie brak komfortu odbiera więcej sił niż cokolwiek innego.

Też mi się zdarza stawać na zjazdach, głównie gdy dupsko już boli. Myślę sobie wtedy, że wyglądam jak zjeb z glovo, co zapomniał torby xDD

Osobistość1piorunów

@Furto no wiesz, to jakbyś kopał sobie od czasu do czasu z dzieciakami w piłke i pytał o rady Lewandowskiego. Naprawdę wiele mi nie da to co robią tourowcy xD

Bo mogę się przykładowo cmokać tym, że jeżdżę jak Pogacar, bo nie wstaję na podjazdach :grinning: Cisnę na siedząco każdy i daje to zajebiste efekty. Wręcz odwrotnie, staję na szybkich zjazdach, żeby dupę odgrzać, bo nie potrzebuję zjeżdżać 50, starczy 40.

Mi się jeździ dobrze jak zmieniam pozycje i w sumie tyle xd

Gruba ryba1piorunów

@npnptcn

wiele osób tylko jak ciśnie

Zadano jakiemuś tam sprinterowi z pro touru pytanie, jaki chwyt stosuje w czasie wyścigu. Odpowiedział, że 99% czasu jest na topach, a dolny co najwyżej na finiszu, w trakcie sprintu.

Jak nie miałem lemondki, to też lubiłem dolny, wygodnie mi się tak kręciło.

Osobistość0piorunów

@Furto Ostatnio mnie ktoś pytał, czemu ja nie mam nigdy problemów z dupą na rowerze. Uświadomiłem sobie chyba dlaczego. Otóż ja tak połowę dystansu jadę na dolnym chwycie, to i już mniej dupa ciąży, a i też inaczej się dociska dupę. Ja lubię dolny nawet w rekreacji, a wiele osób tylko jak ciśnie. Mi tam wygodnie się położyć xd

Reasumując, to samo, czyli zmiana pozycji, u ciebie to akurat lemondka.

Gruba ryba1piorunów

@npnptcn na pewno ma to znaczenie, ale tych 150+ już trochę naklepałem w tym sezonie. Jednak przyznam, wraz z nową lemondką mam nadzieję na zmniejszenie nacisku, przez zmianę balansu na pograniczu dupy/perineum.