
360 tys. polskich dzieci żyje w skrajnym ubóstwie. "One nie myślą o wakacjach"
Mr.MarsGURU
39piorunówPonad 360 tys. dzieci w Polsce żyje obecnie w skrajnym ubóstwie. Jak ostrzega Polski Czerwony Krzyż, dla nich wakacje oznaczają samotność oraz utratę ciepłych posiłków ze szkolnych stołówek.
Dla milionów uczniów wakacje to czas beztroski, jednak dla setek tysięcy najmłodszych Polaków oznaczają one pogłębienie codziennych trudności. Z danych Polskiego Czerwonego Krzyża wynika, że w skrajnym ubóstwie żyje w Polsce 364 tysiące dzieci. Ich podstawowe potrzeby, jak jedzenie czy dach nad głową nie są spełnione. - W takich rodzinach nikt nie myśli o wakacjach - wskazuje Małgorzata Szukała z PCK. [...]
Komentarze (10)
tam gdzie się poruszam nie widzę tego
nawet samotne matki dają sobie bez problemu radę (etacik w budżetówce/kołchozie + jakieś paznokcie/rzęsy/masaże + alimenty)
małolaci odjebani w markowe szmaty
iphony (nawet jeśli w ratach)
hulajki
motory
rowery
ostatni raz biedę widziałem z 10lat temu
Żeby teraz w Polsce żyć w ubóstwie to trzeba się naprawdę postarać.
@artu3131 To jest ten typ komentarza który mimo że jest prawdziwy, to bałbym się go napisać na reddicie czy facebooku.
@artu3131 alko?
@Half_NEET_Half_Amazing dopóki nie zostałem wolontariuszem Szlachetnej Paczki też nie widziałem biedy w swoim powiecie.
@Half_NEET_Half_Amazing mnie to zawsze zastanawia skąd mają na to kasę. Według debilnych statystyk gusu jestem w top zarabiających na UOP w kraju. Tylko mnie na takie fanaberię nie stać.
Żeby teraz w Polsce żyć w ubóstwie to trzeba się naprawdę postarać.
Chyba, że chorujesz.
W jaki sposób? Tyle jest kasy od państwa na dzieci, świadczenia socjalne, jak można nie umieć załatwić sobie piniendzy?
@AdelbertVonBimberstein obok takiej rodziny będzie mieszkał mechanik, który sprowadza auta i operuje tylko gotówką, w obrocie co miesiac 250k: 100k pozyczki gotowkowej, 150 wlasnych. Niedawno zmarł mu teść i ma kawałek gospodarstwa, auto za 40k i traktor za 50k. Aktywów na 500k-1mln. Statystycznie - skrajne ubóstwo. Brak pracy, max dofinansowań. Takich jest cała masa.
@MalyDiabel dwie osoby pracujące na minimalną: 2*3600 = 7200, powiedzmy dwoje dzieci + 1600 zł
Razem: 8 800 netto to cię nie kwalifikuje chyba do rodzinnego które wynosiło jakiś czas temu chyba po 250 zł
Wynajem jakiegokolwiek mieszkania dwa pokoje + opłaty- lekko 3,5 k zł
5 300 zł - przedszkola miejskie (około 500 zł jak masz szczęście X2)= 4 300 zł
Telefony komórkowe dwie osoby, jakieś inne drobne opłaty, bilety miesięczny aby złomem wszędzie nie jeździć dla dwóch osób: ostrożnie 300 zł
4 000 zł zostaje na: zalanie zloma, naprawy, jedzenie dla 4 osób, ubranka dla dzieci, inne bzdury do przedszkola: kredki papiery, składki a moje już do miejskiego nie chodzą 3 lata więc nie wiem jak opłaty ale mogą być większe.
4 tysiące złotych jak masz szczęście, a pieniądze się rozchodzą na jedzenie w mgnieniu oka. Leki, pieluchy, mleka itd.
Mnie z nędzy wyciągnęła Norwegia, gdy moja żona studiowała, opiekowała się trojgiem dzieci a każda awaria Złomka to było zapożyczenie się u rodziców.
Jest taka kategoria ludzi w tym kraju, którzy zarabiają wystarczająco aby przeżyć ale niewystarczająco aby umrzeć i ich wszyscy mają w dupie.
Niestety o wakacjach nie myśli w tym kraju dużo więcej ludzi niż 360 tysięcy.