
Wpis użytkownika AdelbertVonBimberstein w Hydepark
459 + 1 = 460
Tytuł: Brandon Sanderson
Autor: Z mgły zrodzony
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
Format: e-book
Liczba stron: 624
Ocena: 5/10
Gdybym zaczął Sandersona od tej serii to byśmy się nie polubili.
Poziom lekko grafomańskiej fantasy anglosaskiej dla młodzieży. Kilka ciekawych konceptów lecz cały świat jest sztuczny, wypełniony npcami a czytelnik czuje się jak postać w słabej grze RPG, gdy trzeba wypełnić kolejne zadanie w stylu "obal imperium" albo "rozwiąż największą tajemnicę świata".
Postacie są jednowymiarowe - chociaż autor nieudolnie próbuje nadać im jakiejś głębi- irytujące, a intryga nieprawdopodobna i niewiarygodna.
Pomińmy milczeniem żenujący wątek romantyczny i tak samo wzbudzającą politowanie walkę z "finałowym bossem".
Może kolejne części będą trochę lepsze.
To mi trochę przypomina, dlaczego nie warto wracać do wczesnych pozycji autorów, którzy ewidentnie są rzemieślnikami w pisaniu a nie artystami.
Malowanie obrazów w mojej głowie: 2/5
Komentarze (13)
A mi się podobało :) ale lubię takie proste historie, z ciągnącą się fabułą i motywem Mary/Gary Sue. W całej serii tylko do zakończenia bym się mocniej przyczepił.
Komentarz usunięty przez moderatora
@AdelbertVonBimberstein nooo. Cały ten cykl jest dość generyczny. Ot czytadło do uzupełnienia wiedzy o Cosmere, ale tak to trochę meh.
Jak rzadko, nie udało mi się tego doczytać do końca. To pozostałe lepsze?
@AdelbertVonBimberstein dzięki za ostrzeżenia, bo właśnie od tej serii miałem zacząć (dostałem w prezencie) 😅
@AdelbertVonBimberstein ło takie
@AdelbertVonBimberstein Ja to dostałem w oryginale, od brata zza oceanu 😉 I też kocham chomika 😛
@fonfi to jesteś bogaty bo w papierze drugi obieg chce za to miliony monet (dlatego poleciał ebook z chomika, kocham chomika. :D).
Zacząłem Sandersona od tej książki i nie polubiliśmy się.
@wiatrodewsi ja pierdole, też bym palcem nie ruszył ale Droga Królów top, mega dobre fantasy a ten cykl to Z guwna zrodzony.
@saradonin_redux Miałem dokładnie to samo. Zacząłem od tego "dzieła" i po nim obiecałem sobie że więcej do Sandersona nie wrócę. Póki co jestem konsekwentny :slightly_smiling_face:
@AdelbertVonBimberstein no tutaj masz klasycznego kopciuszka Disneya xd
@saradonin_redux ma u mnie kredyt zaufania za Archiwum Burzowego Światła a to czytam tylko dla niuansów, które podobno można wyłapać.
Generalnie, moim zdaniem, postacie kobiece w jego wykonaniu to dramat, a tutaj- jak i w Rozjemcy- oś powieści kręci się wokół nich.