
51 lat temu Polacy po raz pierwszy doświadczyli wolnej soboty
Mr.MarsGURU
53piorunów21 lipca 1973 roku, na mocy dekretu Rady Państwa z roku poprzedniego, Polacy po raz pierwszy w historii PRL nie poszli w sobotę do pracy.
W Polsce od 1918 roku obowiązywał sześciodniowy tydzień pracy, przy czym od 1919 w sobotę pracowało się przez 6 godzin. Do ośmiogodzinnej pracującej soboty powrócono w 1933. Po wojnie przywrócony został tydzień pracy w wymiarze 46 godzin. Zmianę tego stanu rzeczy zaczęto rozważać w dobie gierkowskiej prosperity.
- 1973 rok był najlepszym rokiem dekady gierkowskiej. W ogóle to jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy, rok w historii PRL. Nastroje społeczne są bardzo optymistyczne. Pierwsze dwa lata nowej polityki ekonomicznej Gierka dają wyraźne, odczuwalne sukcesy. To jest ten okres, gdy mamy pełne sklepy, sporo pieniędzy, żeby w tych sklepach na miarę potrzeb się zaopatrywać, kiedy sytuacja polityczna w kraju wydaje się całkowicie ustabilizowana, kiedy perspektywa dynamicznego rozwoju wydaje się jak najbardziej realna. [...]
Komentarze (11)
Na początku lat 90 mój tata miał czasami "pracującą sobotę" a ja gowniak nie potrafiłem rozgryźć systemu kiedy ona wypada
Czy z tym kryzysem gierkowskim, to... nie było też tak, że to jeblo bo usa powiedzieli, że odchodzą od dolara który zawsze miał odpowiednią wartość w zlocie? Bo to wówczas mogło dobić gospodsrke
A teraz mają ludzie problem bo handel ma wolne w niedzielę.
Oni mają mieć wolne ale ludzie z handlu nie xD
I tak zaraz usłyszę, że policja, że straż, szpitale no ale proszę was nie porównujmy krytycznych dziedzin do biedry.
@walus002 można wziąć wolne w tygodniu, można mieć pracę weekendową, handlowe niedziele nie znaczą braku wolnego
@walus002 a kina, teatry, muzea, parki rozrywki, restauracje, puby, siłownie, i mnóstwo podobnych obiektów, to wszystko też można bez bólu zamknąć w niedziele. A są otwarte.
@walus002 brak obowiązku pracy w sobotę =/= zakaz handlu
Ale nie wszystkie soboty były wolne, na pacztaku chyba co druga, do 50 lat mi jeszcze daleko ale pamiętam że był pracujące i wolne soboty. Ba do szkoły się chodziło w sobotę
Akurat wczoraj pytałem dziadków czy pamiętają żeby wtedy ktoś narzekał na to, że będzie dodatkowy dzień wolny w kontekście 4-dniowego tygodnia pracy. Spojrzeli się dziwnie i powiedzieli, że nie XD
@bishop no tak, tylko wtedy wszystkim płaciło państwo, a że był ustawowy zakaz bezrobocia to ten- mogli się opierdalać, kasę i tak dostali. A zauważ, że to właśnie dokładnie to pokolenie, jak pojawiają się teksty o 4-dniowym tygodniu pracy, najbardziej załamuje ręce i albo zaczyna bredzić coś naokoło tekstami o lenistwie i "kiedyś to było", albo wręcz wprost zaczyna wrzeszczeć, że nie będzie na ich emerytury więc non possumus.
@bishop bo czy stali, czy leżeli to pensja mieli, płaciło im Państwo.