Wpis użytkownika moll w Hydepark
mollLider
36piorunów6/24
–A tak. On. Pojawia sie o tej porze roku. Jest jakos kojarzony z rudzikami, które…
PIP! PII IK IK IK! Śmierć Szczurów naśladował ruchy postaci lądującej w palenisku i chodzacej po pokoju. PIIP IIK PI PI, PIP "HIIK HIIK HIIK"! IK IK PIIP!!!
–Przesadziłeś ze strzeżeniowiedźmowym nastrojem, co? Grzebałeś w puddingu z brandy, co?
PIP?
Oczy kruka zatoczyly kregi.
–Słuchaj, przecież Śmierć to Śmierć! Pracuje w pełnym wymiarze godzin, prawda? To nie jest tak, że można na boku dorobić myciem okien albo po pracy strzyc sąsiadom trawniki.
Terry Pratchett, Wiedźmikołaj
Komentarze (5)
Pudding z brandy? :thinking_face:
Interesujące, niesamowite.
Ja się tu tylko pochwalę, że wczoraj zacząłem czytać/słuchać swoją pierwszą książkę Pratchetta w życiu - Mort. Miała być Straż! Straż!, ale padło na Morta bo jest też audiobook na Legimi.
Po pierwszych paru stronach myślałem, że to nie dla mnie. Lecz gdy przebrnąłem przez początkowe zwątpienie i teraz 60 stron już za mną, to jestem zachwycony :smiley:
Dziękuję :smiley:
@moll Ja też 😉
@splash545 cieszę się że się nie poddałeś :smiley: