
Wpis użytkownika ArmandoNumber5 w Książki
ArmandoNumber5Gruba ryba
19piorunów856 + 1 = 857
Tytuł: Pogromca zwierząt
Autor: James Fenimore Cooper
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Format: książka papierowa
ISBN: 8370230199
Liczba stron: 358
Ocena: 9/10
Czytając pierwszą część z Pięcioksiągu Sokolego Oka nie spodziewałem się, że tak się wciągnę. Nie wkurzały mnie opisy natury, postacie były całkiem fajnie napisane, a tłumaczenie... Kto to kurka tłumaczył i czemu Sokole Oko jest Sokole, a nie Jastrzębie?
Mniejsza o to, bardzo fajnie mi się czytało książkę, pomimo tego co właściwie się w samej książce dzieje. Jak na ponad dwustuletnią książkę i dosyć stare tłumaczenie, to nie miałem problemu by zagłębić się w całość i naprawdę dobrze się bawić. Co ciekawsze, znacznie lepiej się bawiłem przy tej książce niż obecnie przy bardziej znanym Ostatnim Mohikaninie.
Komentarze (1)
i czemu Sokole Oko jest Sokole, a nie Jastrzębie?
Tłumaczenie wierne vs lokalizacja i zakorzenione w kulturze zwroty.
"Sokole oko"i wszytko jasne, a "Jastrzębie oko" co symbolizuje? Chyba, że faktycznie, z kontekstu postaci imię opisuje inną cechę niż przyjęte w Polsce Sokole oko.
Hmm... Nawet brzmi tak jakoś...
Oko Jastrzębia vs Jastrzębie oko
:thinking_face: