Wpis użytkownika WordPressDeveloper w Książki
WordPressDeveloperTytan
30piorunów9.1
>— Dzień dobry, panie.
>Śmierć bez słowa usiadł w fotelu. Albert zarzucił mu ręcznik na kanciaste ramiona.
>— Kolejny piękny dzionek — zaczął swobodnie. Śmierć milczał.
>Albert strzepnął ściereczkę do polerowania i zsunął Śmierci kaptur.
>ALBERCIE.
>— Słucham.
>Śmierć wyjął małą złotą klepsydrę.
>WIDZISZ TO?
>— Tak, proszę pana. Bardzo ładna. Jeszcze takiej nie widziałem. Czyja to?
>MOJA.
>Albert zerknął w bok. Na rogu blatu stała duża klepsydra w czarnej ramie. W środku nie było piasku.
>— Myślałem, że tamta jest pańska — powiedział.
>BYŁA. A TERAZ MAM TĘ. TO PREZENT POŻEGNALNY. OD SAMEGO AZRAELA.
>Albert przyjrzał się klepsydrze w dłoni Śmierci.
>— Ale… ten piasek, proszę pana. On się przesypuje.
>W SAMEJ RZECZY.
>— Ale to znaczy… Chciałem powiedzieć…
>TO ZNACZY, ALBERCIE, ŻE PEWNEGO DNIA PRZESYPIE SIĘ CAŁY.
>— Wiem, proszę pana, ale… ale pan… Myślałem, że Czas to coś, co zdarza się innym. Tak jest, prawda? Nie panu. Pod koniec głos Alberta przybrał błagalny ton. Śmierć ściągnął ręcznik i wstał.
>CHODŹ ZE MNĄ.
>— Przecież jesteś Śmiercią, panie… — mamrotał Albert, biegnąc za nim nerwowo.
>Przeszli korytarz, minęli ogród i weszli do stajni.
>— Czy to może jakiś żart? — dodał z nadzieją.
>RACZEJ NIE JESTEM ZNANY Z POCZUCIA HUMORU.
Dziewiąta seria cytatów zachęcających do #czytanie a w niej - "Kosiarz", Terrego Pratchetta. Ta seria również będzie liczyła 12 cytatów, mam nadzieję, że uda mi się wrzucać codziennie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!