Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika pokeminatour w Hydepark

Osobistość

w Hydepark

11piorunów

99+1=100
Tytuł: The Saboteur

Developer: Pandemic

Rok wydania: 2009

Gatunek: Strzelanko-skradanka w stylu GTA

Użyta platforma: PC

Czas do ukończenia: 10h

Ocena: 8,5/10


Jedna z niedocenionych gier, wielka szkoda.
The Saboteur to skrzyzowanie GTA z Assassin's Creed w klimatach drugiej wojny. Na papierze brzmi nieżle i w praktyce też takie jest.
Fabuła jest stosunkosowo prosta, wcielamy sie w Seana - twardego irlandczyka który przyłacza sie do ruchu oporu we francji. Gra jest bardzo klimatyczna - mapa jest pełna róznorodnych lokacji w których przyjdzie nam wykonywać misje. Same zaś misje dziela sie na główne i poboczne przy czym poboczne również trzymają poziom, nawet gdy są one bardzo proste typu pojedz i kogoś zabij to czesto mamy tam jakis ciekawszy dialog i lokalizacje. W misjach przyjdzie nam kierowac samochodami, strzelac, wspinac sie,skradać się, wysadzać rózne obiekty, kraść - i co bardzo wazne te skradanie jest opcjonalne. Gra daje nam otwartość co do wykonywania misji, możemy ogłuszyć wroga i załozyć jego mundur by przekraść się, lub wejść frontowymi drzwiami zabijajac cały garnizon.

Klimatu dodaje jedna z bardziej charakterystycznych cech gry a mianowicie nieprzejete dzielnice są szare w klimacie noir - nie wszystko jest jednak czarno białe, nazisci mają czerwonę otoczki - to plus dobrze zaprojektowane lokacje i niektore misje nadaja odpowiedniego klimatu tej grze.

Gra oprócz misji oferuje szereg "czyszczenia mapy" - głównie niszczenia obiektów. Poza tym mamy pewien uproszczony model rozwoju postaci - odblokowywanie kilku skilli - jest on wywazony, jest tego mało. W miare rozgrywki odblokowujemy lepsze bronie, a misje stają się coraz wiekszą rozwałka z coraz bardziej poteznymi wrogami. Gra robiac tylko misje glowne i poboczne pozwala sie ukonczyc w 10h i jest to odpowiednia długość. Gra nie jest przesadnie rozwleczona, nie tracimy tutaj masy czasu na jezdzenie od znacznika do punktu save, albo podczas misji, to jest rowniez odpowiednio wywazone. Sam gameplay jest spoko, strzelanie i jazda sa typowo arcade.

Gra nie jest bez wad - czasami zdarzył mi sie bug który wywalał gre do pulpitu - najczesciej gdy w pewnym momencie przeszedłem do menu gry, nie jest to tak istotne bo gra ma czesty autosaving. Niektórzy spotykaja sie z innymi bugami, ja na szczescie nie. Soundtrack mogłby byc lepszy.

To co mnie w tej grze wkurza, to jej ocena przez "ekspertów". Wielu ekspertów ocenia gre na 6/10 jednoczesnie mowiąć że gre mozna ogrywać co jakiś czas. Na najwiekszych serwisach oceny graczy w przypadku tej gry sa zawsze wyzsze i oscyluja wokol 8 gdy recenzentów oscyluja wokoł 7. Eksperci czepiaja się tej gry o pierdoły w stylu:

-Zachowanie przechodniów - w tego typu grach przechodnie stanowia tylko tło, a ktos narzeka ze gdy przechodnia sie pobije to ten nie reaguje, albo rzuca sie pod koła - nie na tym polega gra w takie gry by szukac tam takich pierdół i dawać za to ocene 6/10.
- Przerysowane postacie - to nie jest wada tylko zaleta, nadaje to odpowiedni klimat gdy mamy Twardego Seana, "nadseksowną" Skylar, czy bardzo mrocznych nazistów. To tak jakby ktoś szedł do teatru i narzekał ze jest przerysowany. Ten zarzut to chyba dotyczy oczekiwania turborealizmu.
- Przewidywalna i prosta fabuła - tak jakby GTA słyneło z głebokiej fabuły. Taka prosta fabuła to nie jest wada, tylko czesto zaleta, gry które bazuja na fabule nie maja potencjały do ponownego ogrywania.
- Słaba grafika rodem z 2005 - no nie, grałem w tą gre w 4k na monitorze 50 cali i grafika nie jest z 2005, tylko blizej swojej epoki z tą róznica że mamy gre z otwartym swiatem, dalekim zasiegiem rysowania - siła rzeczy musi grafika musi być taka.
-Animacje - że samochód jadacy po schodach nie podskakuje, albo model zniszczenia ze samochodowi nie odpadaja cześci.

-Płytkie misje typu jedz zabij/zniszcz uciekaj - moze i taki jest rdzen tych misji, ale zwykle mamy do tego dolozone jakies dialogi, jakas fabule, jakies lokacje - To jest nadal glebsze niz GTA z misjami - jedz zabij kogos dostaniesz X dolarów.

Cześć recenzji ekspertów konczy sie że gra mogłaby być 10/10 ale jej nie dopracowano, nie doszlifowano i ocena gry 6-7/10.
Wkurza mnie to niesamowicie, to że gdy gra jest "w stylu GTA" to ludzie zamiast patrzeć na całość zaczynaja szukac dziury w calym, oczekujac od gry turborealizmu by wszystko było jak w normalnym swiecie - nie kumajac ze maja do czynienia z grą, z skonczona liczba skryptów, animacji, i ze im bardziej otwarty i rozbudowany produkt tym wiekszy potencjal na drobne bugi.


Do tego dochodzi porownywanie nawet nie z samym GTA tylko z jego nostalgiczna wizją wywołaną przez to ze byly to pierwsze gry z takim szerokim zakresem mozliwosci do tego połaczone z klimatem lokalizacji i muzyką. Nie miały ani super fabuły, ani super modelu jazdy czy strzelania, ale ta nostalgia spowodowało ze wiele "klonów GTA" które de-facto nimi nie były tylko oferowaly otwarty swiat, jezdzenie, strzelanie dostawało niesprawiedliwe oceny.

Dlaczego mnie to wkurza ? Bo to powoduje ze gatunek staje sie martwy, ze nie wychodzi za duzo gier, bo gra nawet jak jest dobra to znajda sie ludzie z piełka perfekcjonisty, ze miejsce jest tylko dla najwiekszych graczy którzy beda gre robili pół dekady odpowiednia ja szlifujac , cala reszta nie bedzie ryzykować i wybierze inny gatunek.

Komentarze (4)

Fanatyk1piorunów

Grało się na PS3. Ale czy ukończyłem nie wiem