
Wpis użytkownika eloyard w Ciekawostki
eloyardFanatyk
76piorunówA wiecie, że w Japonii mają Polski Festiwal?
To już wiecie!
Komentarze (17)
Spoczko, że wogóle wiedzą, że istniejemy. Ktoś nas musiał tam ładnie sprzedać PRowo. Nie czasem brat Piłsudskiego?
@ataxbras zamiłowanie do sfermentowanych produktów spożywczych szczególnie kapusty. Tradycyjne przymusowe wakacje na terenie Rosji, Czerwony Krzyż, handel skórami, skwarki jako omasta i najważniejsze - nienawiść do góralskiej muzyki i sposobu trzymania instrumentów muzycznych przez wykonawców :grinning:
@dradrian_zwierachs Przeciętny Japończyk za dużo nie wie poza Chopinem i Lewandowskim oraz historią WW2. Tutaj masz ewidentnie wąską grupę ludzi która się interesuje naszym krajem albo ogólnie Europą. W Japonii na kilku uczelniach jest polonistyka i ktoś się tam nawet zapisuje na nią. Kilku jutuberów robiło o tym filmy np. Gonciarz kiedy jeszcze był normalny.
https://www.youtube.com/watch?v=-Dd_016Jkl8
Japończycy na LEKCJI POLSKIEGOAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@dradrian_zwierachs Brat Piłsudskiego w niewielkim stopniu, bo badał Ajnów, których Japończycy niezbyt cenili (wprost - uważali za podludzi). Sam Piłsudski, Dmowski i inni niewątpliwie dołożyli się do wzrostu popularności. Tak samo współpraca wojska i wywiadów przed IIWŚ. Ale to coś więcej - jakaś dziwna wspólnota odczuwania estetyki i zwyczaju mimo różnych zasadniczo kultur. Już samo to, że w Polsce kultywujemy dosyć archaiczne zwyczaje grzecznościowe zbliża nas do Japończyków w pewnym sensie. I jeszcze wspólny, śmiertelny wróg - rosja. I sporo innych detali.
Zazwyczaj nie robisz takiego numeru, jak nieuznanie wypowiedzenia wojny, nawet jeśli z kimś współpracujesz :grinning: . Więc to głębszy wzorzec kulturowo-mentalnościowy.
@dradrian_zwierachs nie mam pojęcia co jest generalnie na topie świadomości (czy Piłsudski, czy Małysz, czy Szopen), ale w młodszych generacjach to raczej widać jasno po zdjęciach co się sprzedaje: kolorowo, różnorodnie, gadżety, żarcie. Także na tym festiwalu ładnie to rozegrali. Z tego co rozumiem równolegle obok była promocja mangi o czasach promocji Heliocentryzmu w Europie (Galileusz, Kopernik), więc ładna synergia.
@dradrian_zwierachs Na pewno mają szmergla na punkcie Chopina. W Tokio jest nawet wydawany miesięcznik "Chopin". Niektórzy z naszych profesorów od pianina regularnie latają do Japonii, gdzie prowadzą przesłuchania Chopinowe dla różnych grup wiekowych, nawet dla przedszkolaków.
Ceny niższe niż na jarmarkach bożonarodzeniowych

