
Wpis użytkownika Maciek w Hydepark
MaciekGruba ryba
27piorunówAch gówno, znów idziemy tu.
Komentarze (12)
@Maciek Chikungunya to tropikalna choroba wirusowa przenoszona przez komary z rodzaju Aedes (tzw. komary tygrysie). Do zakażenia dochodzi wyłącznie przez ukąszenie zakażonego komara, nie ma transmisji choroby bezpośrednio pomiędzy ludźmi.
Ostrzeżenie dotyczy wyjazdów i ludzi tam przebywających:
"„Polakom podróżującym do regionu oraz przebywającym na terenie prowincji Guangdong zaleca się zachowanie szczególnej ostrożności oraz stosowanie się do zaleceń lokalnych służb sanitarno-epidemiologicznych” – ostrzega Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP."
@SpokoZiomek No spoko, ale to wciąż daleko od straszenia i porównywania do covida..
@zuchtomek Tak tylko wspomnę że Komar Tygrysi, prawdopodobnie na skutek zmian klimatu, coraz częściej spotykany jest w Europie.
Dziękuję w imieniu wszystkich, którzy nie przeczytali podłączonego artykułu.
@zuchtomek echhh... czyli nadal nie będę miał uzasadnienia do niewychodzenia z domu
@Maciek i teraz się okaże że covid niczego nas nie nauczył
@maximilianan Ależ nauczył i to całkiem sporo.
1) Poderwano zaufanie do autorytetów naukowych, których wiele zwyczajnie się sprzedało. To z kolei dało pożywkę różnym amatorom foliowych czapeczek, których teraz nie przekonasz choćby wszyscy wokół takiego ananasa poumierali, że dany szajs jest realnym zagrożeniem.
2) Państwa udowodniły, że służby są kompletnie bezradne w egzekwowania prawa, a stanowiący owoż prawo wykazali, że nie umieją tego sensownie robić. Zamykanie lasów z rybom i tak dalej.
3) W najbliższym otoczeniu bardzo szybko wyszły z cywilizowanych wydawałoby się ludzi zwykłe zwierzęta, miotane gadzim strachem i zdolne z tego powodu wepchnąć własną matkę do komory gazowej kolbą karabinu, gdyby dostali taki rozkaz. Z innych powychodzili regularni foliarze jak wyżej, choć wyglądali wcześniej na całkiem normalnych ludzi.
4) Procedury okazały się dziurawe jak stare gacie i równie solidne. Sam dwukrotnie pojechałem do Holandii na gastarbeiterkę samochodem i nie musiałem wysiadywać żadnej kwarantanny, która była obowiązkowa przy przylocie samolotem. Jednocześnie mogłem prychać, smarkać i pluć ile wlezie na każdej stacji benzynowej czy w sklepie, bo szmatka na twarzy nie była jakoś wybitnie mocno pilnowanym obowiązkiem.
Dlatego ośmielam się przypuszczać, że tak właśnie wyginie ludzkość. Pojawi się jakiś superbakcyl, jakaś turbozaraza o śmiertelności 98% wszystkich zarażonych (a nie promilu jak covid), coś co rozleje się korzystając z linii lotniczych i kontenerowców momentalnie po całej planecie. Ponieważ jednak państwa, ich służby i sami ludzie nie opanują tego adekwatnie do zagrożenia, wymrzemy zostawiając po sobie kruszejący beton, stertę rdzewiejącego żelastwa i miliardy szkieletów.
@maximilianan a czego miał nauczyć?
Jak są ludzie co nawet po szczaniu czy sraniu rąk nie myją...
@maximilianan dwie wojny światowe nikogo niczego nie nauczyły, a ty liczysz że pandemia kogoś czegoś nauczy? Nawet zasłaniania ust przy kaszleniu nie nauczyła
@Maciek nie dam się drugi raz na to zrobić. O ile to nie jest wirus sraczki to niech spierdalają.
@cebulaZrosolu a jego objawy to dzikie węże?
@AdelbertVonBimberstein przecież napisane wyraźnie, że to wirus chujumuju