
Wpis użytkownika yoowki w Hydepark
yoowkiGruba ryba
49piorunówAle mnie dziś naszła ochota na zalewajkę. Najlepszą robił mój dziadek na węglowej kuchni. Ale mi też wyszła niczego sobie. #jedzzhejto#gotujzhejto
Edit: przepis w komentarzu poniżej.
Komentarze (16)
@yoowki lata już takiej nie jadłem. Ostatni raz u dziadków jak jeszcze żyli 😒
@yoowki mmmm, jak szczawiowa...
nigdy nie jadłem zalewajki
@yoowki poszukałem przepisu i oczywiście trafiłem na stronę Ani ale Twoja zupa wygląda dużo bardziej apetycznie.
@Weathervax zalewajka to w zasadzie żurek. Główna różnica polega na tym, że zalewajke gotuje się na ziemniakach.
@yoowki ale to jest cudowne, że w talerzu zupy jest tyle wspomnień i ciepła rodzinnego ❤️
@Weathervax no widzisz co region to sie inaczej robi i inaczej zwie, dziadek pochodził z okolic Radomska i żurek u niego to był kwasny fhuj no i z jajkiem i grzybków mniej a zalewajka taka bardziej delikatna.
@yoowki dokładnie tak robi, połowę grzybów co zbieram to właśnie z myślą o tej zupie
@Weathervax tu też kartofle są, ale nie ma jajka, jest dużo więcej śmietany a mniej żuru, no i dodajesz go na samym końcu a nie na początku. tu robotę robią tez suszone grzyby.
@Lubiepatrzec jesienią zawsze jak juz było kilka razy sie na grzybach, i te grzybki sie suszyły na węglowej kuchni na takich stojaczkach, uwielbiałem wpadać po szkole do dziadków do kamienicy w której juz na klatce pachniało suszonymi grzybami i zawsze do dziadka zagadywałem żeby robił zalewajkę, potem jak dziadek juz chorował to przychodziłem i ja robiłem dziadkowi zalewajkę, to była "nasza" zupa, dziadek lezał w pokoju i dyrygował z łózka a ja stałem przy garach :grinning:
@yoowki heh, teściowa tak robi zupę która nazywa żurkiem. Tylko chleba nie daje, a kartoszkę.
@yoowki "Przepis po dziadku" to jakbym dotykał po dwóch tysiącach lat kruchy artefakt wydobyty z grobowca Hatszepsut! Zapisałem wątek do ulubionych.
@Lubiepatrzec przeczytałem i tam jest jakieś pierdololo o kaloriach i w ogóle.
Łap przepis mojego dziadzia:
boczek drobno pokroić w kosteczkę i wysmażyć na patelni na chrupiące skwarki, jak nie ma boczku uzyj słoniny, jak nie ma słoniny uzyj podgagardle- ma być tłusto.
W dużego gara wrzucasz ziemniaki, marchewkę, pietruszkę, seler, czosnek. wszystko pokrojone w kostkę.
W garze gotujesz warzywka, na patelni smazysz boczek, jak już sie wytopi tłuszczyk to dodajesz cebulkę i smazysz dalej, jak się cebulka zeszkli to dodajesz kiełbasę i smazysz dalej.
Do gara dodajesz garsc suszonych grzybków, albo swieżych zależy jakie masz, i gotujesz dalej.
jak cebulka zacznie cie przypalac, (mi najlepiej smakuje tak że niektóra cebulka cie przypali na węgielek ale tak tylko krawedzie żeby tego spalonego nie było za wiele, bo będzie gorzkie) to wtedy cebulke z kiełbasą i boczkiem wciepujesz do gara, zmniejszasz ogień i gotujesz dalej jeszcze z 10 minut, dodajesz duzo majeranku, ziele angielskie i lisc laurowy.
mozna dodac bulionetke, lub gotowac warzywa na bulionie, ale to nie jest konieczne, dziadek dawał bulion czy tam rosól jak było, jak nie było to nie dawał. i teraz clue całej zalewajki, jak juz jest praktycznie gotowa to całośc zalewasz żurem, gotujesz kilka minut i dodajesz śmietany ale tak wchuj smietany a nie 4 łyzeczki tylko odrazu jeb całą dużo smietane, 18%. (oczywiście warto wczesniej zahartowac z odrobiną gorącej zupy, zeby sie nie zrobiły grudki) jeszcze kilka minut na ogniu i gotowe. a do tego robisz grzanki z czerstwego chleba na patelni tej samej i resztce tłuszczu co został z kiełbasy i boczku z cebulką, hajcujesz te grzanki na pełnym ogniu zeby sie przypiekły z zewnatrz a w środku były mięciutkie, no i te grzaneczki jeb na talez zupą i gotowe, no i oczywiscie pieprz sól według uznania.
@yoowki smacznego


