Wpis użytkownika bori w Hydepark
boriLider
198piorunówAle popierdolona akcja.
Widziałem się dzisiaj z wujem który jest zapalonym wędkarzem. Lubi sobie odpocząć po pracy na budowie łowiąc ryby w stawie niedaleko domu - robi tak już od 15 lat. No i opowiada, że kiedy parę dni temu znów tam był, to z krzaków wyskoczyła jakaś babka, mówiąc że to są ich dobra rodowe, że dostali je od Radziwiłłów i ma się stamtąd wynosić. Z początku ją zignorował, ale zaatakowała go jakimś kijem, więc wolał się ewakuować.
Mówi że tak tej sprawy nie zostawi, dzwonił do telewizji, będą w najbliższej Sprawie dla Reportera.
Komentarze (10)
Chyba chciałeś napisać Szopce dla Reportera? ( ‾ʖ̫‾)
Brakuje jeszcze "jestem sobie karpiem w stawie..."
@bori mysle, ze pomine ten odcinek
@bori powiedz wujkowi, żeby teraz dobrej kiełbasy że sobą zabierał. Ktoś tej babce doradzał, żeby psa sobie kupiła
@bori el Kaszewiak będzie miał używanie? :grinning:
@bori specjalnie unikasz tagu #wedkarstwo ?
Komentarz usunięty przez moderatora
@bori wow, ale zbieg okoliczności. Ja sobie nago morsuję w takim jednym stawie i tym razem w trakcie ktoś zaczął łowić ryby w tym moim bajorze. K⁎⁎wa, siara jak 150, nie wyleze przeca goły przy gościu, więc się ukryłem pod lodem. I już się witam z Apetorem, a tu podleciała babka i się kłóci z typem. Dzięki bogu, po chwili sie oboje rozeszli. Ja już przemarznięty, wygramolilem się z wody, nasralem jak zawsze do bajora (rybki lubio, rosną pokaźne od tego) i wybiegłem do siebie. To się mocno pokrywa z twoją opowieścią, więc moglo to być to samo zdarzenie... Ale ten świat mały... jak u morsa.
@Kronos @plemnik_w_piwie uwielbiam to nowe uniwersum!
@plemnik_w_piwie Wynajął mnie jeden hejter żebym u jego matki ryb pilnował bo jej sąsiad odławia. No i siedzę w akwalungu pod wodą z nożyczkami a tu się jakiś typ z gołą dupą do stawu ładuje! Mówię nie wychodzę bo wystraszę a zresztą przypał, ale zimno jest to długo nie wytrzyma. A ten siedzi i siedzi, już mi się tlen kończył to dopiero się zebrał i jeszcze nasrał na koniec :nauseated_face: Zero kultury naprawdę.