
Wpis użytkownika wonsz w Hydepark
wonszGruba ryba
11piorunówAlkoholiz sirius biznes, czyli życie od promki do promki. Akurat częstotliwość 6+6 czy 4+4 jest taka, ze można nabrać towaru i za pół ceny odpalić piwerko raz na jakiś czas, a cena wiadomo mocna składowa ostatecznej oceny. Najlepsze jest to że dzisiaj mnie partnerka obudziła wychodząc z psem, to polazłem na otwarcie Lidla i przy kraftach nie byłem pierwszy - niedługo hopheady będą się napierdalać o puszki jak dziadki o karpia...
Komentarze (7)
No Elo!
No i cebula wygrała...
Nie wiem czemu, ale we łbie zawsze siedział mi awers do piwka w puszce. Jakie by nie było, to z automatu traktowałem je, jakby miało smakować gorzej. Dziś już nie pije alko, ale nawet jak znajomy kupuje sobie piweczko i czasem wali z puszki, to z automatu pytam, czy nie wolał kupić w szkle.
Kurła znowu? Dopiero co w lodówce zrobiłem porządek XD