
Aptekarz czuwa. Nie dostali leku dla konia, bo może wywoływać poronienie?
ultimusinterparesMocarz
23piorunówPan Bartłomiej chciał zrealizować w jednej z krakowskich aptek receptę od weterynarza na lek na wrzody dla konia. Farmaceutka wezwała policję. Według pana Bartłomieja i jego żony chodziło o to, że lek, który zapisano zwierzęciu, może być wykorzystany do wywołania poronienia u ludzi.
Komentarze (5)
@ultimusinterpares @enderwiggin Najważniejsze, że nie doszło do zakupu potencjalnie szkodliwej substancji. Bo teraz nikt już nie ma dostępu do szkodliwych substancji, prawda? Prawda?
A życie konia najwyraźniej jest mało istotne. Tylko konkretne formy życia i tylko w konkretnym stadium zasługują na ochronę.
A jak się po tygodniu okaże że im koń zdechł na wrzody to co ? Czyja wina ?
@atos amen.
To bzdura, policja oświadczyła że było podejrzenie sfałszowania recepty. Nie chodziło o żadne poronienia.
@ultimusinterpares a nie powinna jezeli w ogole to wezwac policje na lekarza ktory recepte wystawil? Tepa rura.