
Wpis użytkownika Earl_Grey_Blue w Herbata
Earl_Grey_BlueGruba ryba
14piorunówAssam Dima Hasao - Jak ktoś się lubuje w "wędzonkach", a nie czuje się gotowy do picia Lapsanga, Indie wychodzą z propozycją herbaty pochodzącej z assamskiego dystryktu Dima Hasao, skąd też nazwa. Są to liście zebrane z dzikich krzewów i wędzone dymem na etapie suszenia. Herbatę parzyłem ok. 5 min w 95'C. Barwa ciemnobrązowa, trochę mętna, aromat dymny, wędzony. W smaku oprócz wędzonki wyczuwalne częściowo suszone owoce, jak susz na kompot. Myślę, że jest delikatniejsza niż wędzonki z Malawi. Dla mnie bardzo spoko, ale zdaję sobie sprawę, że jako herbata dla gości może nie zagrać przez wzgląd na smak i aromat.
Komentarze (4)
@Earl_Grey_Blue Z Assamu piłem Singho Falap, również wędzona, sezonowana ponad 10 lat i w porównianiu z Malawi Thyolo Moto była nawet smaczna!
@Earl_Grey_Blue ja wręcz przeciwnie, uwielbiam Assamy, ale po brytyjsku, dosyć mocne i z odrobiną mleka dla równowagi. muszę kiedyś spróbować tego co proponujesz, może nawet żona lubiąca wędzonkę polubi, bo Lapsang jest dla niej zdecydowanie zbyt mocny aromatem
@Earl_Grey_Blue bo Asamskie herbaty są mocne i ciężkie, bez jakiegoś szlifu w sumie robią się nudne. Wędzenie ewidentnie robi im dobrze 😉
@Endrevoir No ja właśnie nie jestem jakimś wielkim fanem Assamu, ale ta jest naprawdę ok.
