
Autobus wjechał w przejście podziemne w Warszawie
aerthevistGURU
54piorunówPolicja otrzymała zgłoszenie o 18.22. Na ulicy Grójeckiej i ulicy Bitwy Warszawskiej doszło do zdarzenia drogowego z udziałem autobusu MZA linii 186, gdzie kierujący autobusem miał zderzyć się z tramwajem, a następnie odjechać w kierunku Ronda Zesłańców Syberyjskich (w okolicy Dworca Warszawa Zachodnia). Po drodze doprowadził jeszcze do zderzenia z przynajmniej 7 pojazdami.
W zdarzeniu poszkodowanych na tę chwilę są trzy osoby: dwie osoby dorosłe, jedna nieletnia.
Kierowca autobusu był trzeźwy.
Komentarze (49)
No dobra, ale czy kierowca nie ma szansy w takim przypadku (tzn. awaria układu hamulcowego, akceleratora, czegoś tam) po prostu wyłączyć pojazdu? Wyjąć kluczyków? Nie wiem, więc pytam. Może jest to tak zrobione, że żeby "odciąć zapłon" najpierw musi się zatrzymać?
Co ten autobus wściekł się?
Coś mi się tu nie klei.
Pytanie do osób znających ten model autobusu, kierowców autobusów miejskich, może ktoś wie: to nie ma możliwości np. wyłączyć silnik (przycisk gaszenia też nie działał?) i wyhamować silnikiem na jakimkolwiek biegu? Czy od momentu pierwszego zderzenia z tramwajem w autobusie wysiadła wszelka kontrola, trakcji, hamowania, sterowania itd? Silnik pracował napędzając pojazd bez możliwości wyłączenia go i do tego jeszcze wysiadły hamulce?
To automat nie zwalnia samoczynnie po zdjęciu nogi z gazu?
Kierowca trzeźwy i "czysty"?
Tak wiele pytań a żadnych odpowiedzi.
Chyba ktoś tu nie mówi wszystkiego i próbuje coś przykryć. Czyżby kolejna afera wisiała na włosku?
Nawet w starym Jelczu czy Autosanie był przycisk gaszenia w podłodze odcinający zasilanie elektrozaworu paliwa. To jak są gaszone nowoczesne autobusy (nie pytam o ich pożar), przekazem myśli?
@Syster Automatyczne skrzynie biegów montowane w autobusach, głównie marki ZF oraz VOITH to przekładnie hydrokinetyczne planetarne, gdzie zmiana poszczególnych biegów jest realizowana przez elektrozawory sterujące ciśnieniem oleju w skrzyni. Brak zasilania powoduje automatyczne zamknięcie elektrozaworów sterujących poszczególne koła planetarne odpowiedzialne za dany bieg oraz rozłączenie tzw. sprzęgła lock-up w konwerterze momentu obrotowego. To wszystko wynika z konstrukcji.
Sterownik skrzyni biegów zawsze przełączy skrzynię w tryb neutralny, niezależnie od obrotów. Zrobi też to automatycznie, jeśli wykryje awarie. W drugą stronę to nie działa, tzn. przy minimalnie wyższych obrotach, nie załączysz trybu jazdy. Kiedyś skrzynie ZF miały opcjonalne zabezpieczenie, które wymagało wciśniętego hamulca przed wyborem trybu jazdy, teraz ma to większość skrzyń. Przynajmniej w hybrydowym solarisie, którym jeżdże jest taka blokada.
> Jeżeli zgasiłby zapłon(bądź też po prostu odciął prąd włącznikiem), a skrzynia faktycznie rozłączyłaby napęd, to najprawdoodobniej straciłby wspomaganie zarówno kierownicy jak i hamulców (nie jestem pewien, czy występuje w układzie pneumatycznym, ale nie widzę powodu dlaczego nie).
Układ hamulcowy pneumatyczny z systemem EBS może działać bez tego systemu. Byłoby to idiotyczne i niebiezpieczne gdyby tak nie było. Siła hamowania jest taka sama, jedynie dźwignia hamulca jest twardsza. Jeździłem kiedyś z niesprawnym EBS. Nie ma żadnej różnicy w skuteczności hamulca zasadniczego.
Co do wspomagania, to tak, straci je, jednak bez zastanowienia wybrałbym tą opcję. Autobus przestaje przyspieszać i można go wyhamować w przeciągu kilku sekund. Nawet jeśli musiałby przejechać kilkanaście metrów to nadal może nim sterować. Pojazd jest w ruchu, manewrowanie jest cięższe ale nadal możliwe. Jadąć na holu ze zgaszonym silnikiem też jedzie się bez wspomagania.
> 1. Wyluzowanie automatycznej skrzyni biegów. Ten Solaris ma 3 tryby jazdy: D-N-R. Wystarczyło przełączyć na tryb neutralny N. Skrzynia wtedy rozłącza napęd.
>
Nie jestem pewien czy to jest możliwe. Tzn nie jestem kierowcą autobusu ale też nie wiem czy sterownik zezwoli na wrzucenie neutrala gdy jest wciśnięty gaz.
A słyszałem dzisiaj w radiu, że podobno problem był z popsutym pedałem gazu - cały czas był wciśnięty.
> 1. Zgasić zapłon. Spowoduje wyluzowanie skrzyni jak w punkcie wyżej, plus powinno zgasić silnik mimo awarii potencjometru przyspieszenia.
>
Jeżeli zgasiłby zapłon(bądź też po prostu odciął prąd włącznikiem), a skrzynia faktycznie rozłączyłaby napęd, to najprawdoodobniej straciłby wspomaganie zarówno kierownicy jak i hamulców (nie jestem pewien, czy występuje w układzie pneumatycznym, ale nie widzę powodu dlaczego nie).
@Amon-Ra Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Dla mnie wszystko temacie.
@3majmipiwo ten przycisk w podłodze o którym mówisz w Jelczu to zawór pneumatyczny służący do hamowania silnikiem lub jego gaszenia. Działał tak, że siłownik przesuwał dźwignie regulatora pompy wtryskowej w położenie odcięcia. Warunkiem działania było ciśnienie w układzie, jak zamarzł układ w zime to nie zgasiłeś, chyba że ręcznie przesunąłeś dźwignie regulatora pod autobusem.
Co do sytuacji z artykułu, hamulce działały tylko siła przyspieszenie była tak duża, że kierowca mógł odnieść wrażenie, że pojazd nie hamował.
Można temu było zapobiec na kilka sposobów:
1. Wyluzowanie automatycznej skrzyni biegów. Ten Solaris ma 3 tryby jazdy: D-N-R. Wystarczyło przełączyć na tryb neutralny N. Skrzynia wtedy rozłącza napęd.
2. Zgasić zapłon. Spowoduje wyluzowanie skrzyni jak w punkcie wyżej, plus powinno zgasić silnik mimo awarii potencjometru przyspieszenia.
3. Awaryjny odłącznik prądu. Solaris ma po lewej stronie kierowcy przycisk, którym można odłączyć prąd w pojeździe w sytuacjach nagłych.
4. HAMULEC RĘCZNY. Kierowca powinien go zaciągnąć już na samym początku. Hamulce pneumatyczne na osi tylnej napędowej i wleczonej są membranowo-sprężynowe tzn. w układzie musi być ciśnienie pow. żeby można było je zwolnić. Spadek lub brak ciśnienia powoduje dociśniecie sprężyn siłownika i zablokowanie kół. Tak właśnie działa ręczny w autobusie, zaciągając go spuszczasz powietrze z siłowników hamulcowych tym samym blokując koła. To czy kierowca zaciągnął ręczny jest przedmiotem śledztwa.
@sebie_juki masz na myśli tzw. "rozbiegnięcie się diesla"? Czyli zassanie oleju do dolotu? Tu chyba nic takiego nie było. Gdyby dostał samozapłonu z tego powodu to zadymił by całą okolicę.
Tam naprawdę coś się odwalili dziwnego. Gdyby spadło ciśnienie w układzie hamulcowym to by samoczynnie zblokowało hamulce. No chyba, że padło ostatnie sprawne koło a usterka układu przyspieszania sprawiła że faktycznie autobus przejął kontrolę nad kierowcą. Za dużo tych dziwnych rzeczy jednocześnie.
@3majmipiwo nie to żeby turbodiesle nie miały swoich chwil samodzielnego życia
@Opornik tak, pamiętam. W Chinach jednak mieliśmy do czynienia z "nowoczesnym" elektronicznym auto-wynalazkiem, z masą wad i chorób wieku dziecięcego. Tu jednak sytuacja jest nieco inna.
@3majmipiwo To faktycznie jest bardzo dziwna historia, ale się zastanawiam, czy to może nie był sabotaż?
Już 10 lat temu udawało się zdalnie przejmować kontrolę nad elektroniką auta - https://eu.usatoday.com/story/tech/news/2016/08/04/car-hackers-say-theyve-hijacked-jeep-brakes/88180342/
Car hackers say they've hijacked Jeep brakesRenowned automotive cybersecurity researchers plugged into the car's electronic system.USA TODAY@3majmipiwo to mi przypomina zasłyszaną niedawno historię z Chin gdzie się ludzie w samochodzie spalili bo klamki były wyłącznie elektryczne.
Podobno wprowadzili przepis że musi być backup mechaniczny.
To nie autobus wjechał w przejście, to nie samochód zabił pieszego, to nie pistolet zastrzelił człowieka.
Trzeba powiedzieć wprost!
Trzaskowski wjechał w przejście podziemne w Warszawie
@Marcus-Aurelius-64 jeśli tak, to trzeba wśród kierowców autobusów zrobić czystki by tylko zwolennicy Trzaskowskiego byli w stanie pracować na jego konto. A nie psychofan innej opcji.
A, na fotelu pilota siedział Tusk z Merzem.( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Marcus-Aurelius-64 i Tusk mu kazał, a rozkaz przyszedł z samej góry od Niemców!
@Marcus-Aurelius-64 @lyteq to LGBTQwerty czaska-praska zabiło!
@Marcus-Aurelius-64 czaskoskiii!!!1jeden
Ale ok, jeżeli nie miał hamulców, a np. gaz działał, to szukał sposobu unieruchomienia. To rozwiązanie techniczne w samolotach nazywa się fly-by-wire, czyli, że wszystkie manetki, pedały i kierownica, to tylko sterowniki (potencjometry), jak joystick czy kierownica komputerowa. Jednym słowem, nie ma żadnej kontroli, chociaż tutaj chyba kierownica działała. Jeżeli nikt nie ucierpiał poważnie, to kierowca jest bohaterem, jak pilot samolotu, który ląduje awaryjnie niszcząc samolot i pas, ale ratując ludzi. Ale poczekajmy na biegłych.
O niektórych modelach autobusów w Warszawie to chodzą piękne opinie kierowców, ze nadają się tylko na zlom. Czytam forum o budowie dróg i nie tylko, tam pięknie tam jadą.
Raz miałem sytuację w której siedziałem w autobusie chyba MAN i tam były automatyczne skrzynie biegów. Do dziś pamiętam jak kierowca w panice darł mordę w mikrofon żeby ludzie "wypierdalali z autobusu bo wybuchnie" jak się mu silnik rozbiegał, a on wsadził jakiś korek w hamulec i wyciagnął kluczyk.
Nie wiem czy tutaj mogła być podobna sytuacja, ale podejrzewam, że tak, skoro rozjebał tyle aut, żeby wjechać na końcu w przejscie podziemne.
Niestety, znając przeszłość przewiduję: akcja ucichnie, a jego zwolnią za pierdołę. Coś jak z tramwajarzem od Dutkiewicza we Wrocławiu. Obym się mylił.
@Opornik pewnie tzw "choroba wściekłych diesli"? Vide https://www.youtube.com/watch?v=FH1U93rsuys
Tam jak od razu nie wiesz co robić, to w zasadzie masz po silniku.
Rozbieganie silnika Diesla z turbodoładowaniemAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube@dziad_saksonski wtf
@aerthevist @aerthevist naćpany?!
@aerthevist dziwna akcja... Chyba Solaris :stuck_out_tongue_winking_eye:
@sireplama wstępnie nie
_"Badanie testerem na obecność środków odurzających również dało wynik negatywny" - podano w komunikacie._
> Kierowca autobusu był trzeźwy.
No k⁎⁎wa nie mógł nie być oni dmuchają w balonik za każdym razem jak zaczynają robotę
> No to już byłby nowy poziom spierdolenia
@Opornik Powiedziałbym, że to byłby standardowy poziom spierdolenia, tyle, że w branży budowlanej. Są tam ludzie, którzy przebywając na rusztowaniu, na wysokości 7 piętra, potrafią chlać. ¯\\_(ツ)_/¯
@Navane chlać po rozpał cięciu zmiany siedząc kierownicą? No to już byłby nowy poziom spierdolenia
@Opornik przecież mógł w trakcie coś wypić więc argument trochę nietrafiony
@aerthevist Ładnie się bawicie w tej Warszawie
Kierowcę nieźle poniosło...
@Sofon i nie autobusem z pełnym monitoringiem
@bojowonastawionaowca spierdolka z miejsca wypadku to częste pod wpływem paniki, ale nie w centrum miasta autobusem 😀
@Sofon no właśnie nie było szans, żeby kierowca zrobił to z własnej woli - to jest ponad kilometr jazdy i w sumie bez problemu mógłby dalej kontynuować jazdę prosto po Al. Prymasa Tysiąclecia, bo tam nie ma żadnego gwałtownego skrętu
@aerthevist dobra, to jest mega śmieszne xD w sensie to jest 1,2 km nie do końca prostej trasy (bo jest zwężenie jezdni i później przejście na drugą stronę jezdni na ulicy Bitwy Warszawskiej 1920 roku), na zdjęciu z góry widać że było trochę jechane po rozkopanym terenie - no i to musiało być tak, że jeśli nie był w stanie samodzielnie wyhamować i do tego nie wyhamowały go żadne wypadki po drodze, to co, gaz się zaciął? XD
Oj włodarze Warszawy nie mają dobrej passy xDDD
@sireplama Hamował bo widać na filmiku jak przechyla go do przodu, tyle że moment obrotowy i przyspieszenie było tak duże, że kierowca pewnie odniósł wrażenie, że hamulce padły. Powinien zaciągnać hamulec ręczny oraz co najważniejsze wyluzować skrzynie biegów i wyłączyć prąd w autobusie przez awaryjny odłącznik zasilania. Poniżej wycinek z instrukcji obsługi Solarisa i postępowania w sytuacjach awaryjnych.
@LondoMollari i tory też były się 😝
@aerthevist zrozumiesz jak zabraknie prądu 😬 chyba dlatego nie wykazało 😅
@sireplama Tak, pięcioletni Solaris.
@aerthevist ale przez 1,5 km autobusu nie wyhamował?! Czy aby nie Solaris?
@bojowonastawionaowca wg TVN: _Rzecznik Komendanta Stołecznego Policji poinformował, że kierowcą autobusu był 58-letni Polak. Jak mówił, z relacji kierowcy wynika, że autobus mógł ulec awarii technicznej,_ _miał problem z hamowaniem__. Dodał, że w sumie 14 samochodów osobowych uczestniczyło w zdarzeniu._
_Jak ustalili funkcjonariusze, kierowca miał uprawnienia do prowadzenia autobusów. Młodszy aspirant Kamil Sobótka ocenił, że_ _kierowca próbował zatrzymać pojazd, uderzając w przeszkody._ _- Jak sami państwo widzicie, nie tylko pojazdy zostały uszkodzone, ale i infrastruktura, więc śmiem twierdzić, domniemam, że ten kierujący próbował w jakikolwiek sposób zatrzymać ten pojazd - powiedział._
Czyli możliwe, że wysiadły hamulce i kierowca celowo wjechał w podziemne przejście żeby zatrzymać autobus.
@LondoMollari pedalskie były
@aerthevist trudno powiedzieć, ale skoro nawet żaden z łącznie 9 wypadków (tramwaj + 8 samochodów) nie pomogły wyhamować, a impet uderzenia w przejście był duży (bo jest z pół metra wgniecionego dachu), to ewidentnie się nie dało
@aerthevist gej się popsuł i temu nie hamował . Jakby stracił powietrze to by sam za hamował a tak to lipa
@aerthevist Może hamulce też były złe? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@bojowonastawionaowca ok, ale dlaczego nie hamował? Hamulec też się popsuł?
@aerthevist https://wydarzenia.interia.pl/mazowieckie/news-autobus-wjechal-w-przejscie-podziemne-w-warszawie-sa-ranni,nId,23509910
"Nadzór ruchu jako wstępną przyczynę wypadku miał wskazać awarię układu kierowniczego autobusu. Ten sam powód wskazał sam kierowca - z badania wynika, że był trzeźwy."
Autobus wjechał w przejście podziemne w Warszawie. Są ranniAutobus komunikacji miejskiej w Warszawie zderzył się z tramwajem i kilkoma samochodami. Następnie wjechał do przejścia podziemnego na Rondzie ZesłańcówInteria Wydarzenia@bojowonastawionaowca Speed: Niebezpieczna prędkość (2026)
Dotychczasowe komunikaty nie mówią nic o przyczynach zdarzenia - kolizja z tramwajem, kilkoma autami i na koniec wjazd do przejścia podziemnego
Zdjęcia z fb serwisu Miejski Reporter
ErrorFacebook