Wpis użytkownika cyberpunkowy_neuromantyk w Gry
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
5piorunów„Battlefield 6” w trybie hardcore to jest zupełnie inna jakość rozgrywki. I żałuję, że tak późno odkryłem ten tryb - pewnie dlatego, że wymaga serwerów społecznościowych, które jak dzisiaj grałem, nie są zbyt popularne. Ale da się grać i rozgrywka jest dzięki temu przecudowna.
Nie ma minimapki, oznaczać wrogów może chyba tylko recon. Apteczka w końcu ma sens - po trafieniu życie nie odnawia się samoistnie, więc support w drużynie jest obowiązkowy.
O wiele łatwiej się ginie, ale to dobrze, ponieważ dzięki temu o wiele łatwiej się zabija przeciwników. : D
No i pojazdy. NARESZCIE CZOŁG MOŻE ZOSTAĆ ZNISZCZONY DWOMA TRAFIENIAMI Z RPGA W TYŁ POJAZDU. A dowolna APC spada na strzała. No coś cudownego. Do tego jest o wiele większa immersja, ponieważ nie ma widoku z „trzeciej osoby”.
Nie zamierzam już wracać do normalnych trybów. xD
Komentarze (6)
Ja w codach dużo bardziej wolę tryb hardcore. Raz trafisz i przeciwnik pada, a nie, że pół magazynka musisz wystrzelić.
@cyberpunkowy_neuromantyk Wiele gier pokazuje pazur na ciekawszych trybach.
W Diablo2 jest hardcore.
W War Thunder bitwy symulacyjne.
Może się kiedyś przymierzę do „Diablo 2” na hardcorze, jak znacznie lepiej poznam grę.
Zawsze HC był lepszy w BF
@cyberpunkowy_neuromantyk to pewnie się kiedyś spotkałyśmy na serwerach
Ostatnim razem w HC grałem w trójce. ; )