
Bizancjum w PGE. Drogie samochody, remont gabinetów i straszenie sądem
LordWaderGruba ryba
7piorunówSamochód wart blisko 750 tys. zł dla prezesa oraz po 400 tys. zł dla członków zarządu. I to konkretne modele audi, bo bmw były zbyt awaryjne. Całość wbrew obowiązującej w spółce polityce, którą po fakcie zmieniono. Do tego milionowy remont gabinetów, bo było zbyt mało ekskluzywnie. A to wszystko w państwowej PGE.
Komentarze (1)
https://x.com/Lemingopedia/status/1885207906095624662
Inwestycje żeby prąd był tani w przyszłości :grinning:
x.comTwitter