
Wpis użytkownika kitty95 w Ciekawostki
kitty95Gruba ryba
21piorunówByła sobie taka angielska firma Reaction Engines, która prowadziła zaawansowane prace nad projektem Skylon - samolotem/wahadłowcem zdolnym do wejścia na orbitę ze startu poziomego z pasa bez udziału rakiet nośnych, oddzielnych stopni itp. Trochę takie s-f i rewolucyjna koncepcja, aczkolwiek payload, czyli to co pojazd byłby w stanie zabrać na orbitę wynosiła około 2,5 tony więc bez szału.
Firma niestety zbankrutowała, ale opracowano i przetestowano kilka kluczowych technologii dla takiego pojazdu.
I oto pojawiła się iskierka nadziei, gdyż projekt wskrzeszono pod egidą ESA, jako projekt samolotu hipersonicznego Invictus z potencjałem na lot orbitalny. Prototyp ma wznieść się w powietrze w 2031 roku, więc całkiem niedługo. Zobaczymy czy coś z tego będzie, czy tylko przepalarka kasy.
Komentarze (2)
Problem ze startowaniem z atmosfery jest taki, że nawet taki Blackbird osiąga niecałe 15% prędkości potrzebnej do wejścia na orbitę. Patrząc na to że w energii kinetycznej, która stanowi większość energii potrzebnej do wejścia na orbitę, prędkość jest w kwadracie, mamy jej około 2%.
Więc patrząc na to, że trzeba dołożyć skrzydła, silniki atmosferyczne, zaprojektować kadłub, ktory ma dobrą sztywność w pozycji poziomej jest to gra niewarta świeczki.
@osn_jallr poczytaj o ramjetach i scramjetach. Silnik turboodrzutowy to przestarzała technologia