Wpis użytkownika Afterlife w Hydepark
AfterlifeAutorytet
89piorunówByłem na zaćmieniu i za mną siedziała taka rodzinka 2+3 albo 2+4, raczej nastoletnie dzieciaki
19:55
Ojciec: dobra, koniec zaćmienia, do domu.
Syn: ale tato, czekaliśmy pół roku, największe zaćmienie będzie za 8 minut, poczekajmy.
Ojciec: przecież już nie widać, idziemy
I zaczal ich pakować w najważniejszym momencie :melting_face:
Chłop wygrał konkurs na ojca skurwiela xD Oczywiście słońce było widać
Komentarze (13)
Przegrali z alkoholizmem taty
@Afterlife Dziwisz się zachowaniu? Zobacz ilu ludzi w tym kraju wychodzi z przekonania, że skoro oni nie widzą w czymś korzyści to inni nie będą korzystać. Przecież każdy chyba zna "Marihuanen, a na co to komu?". To zachowanie już chyba wpisuje się w kranobraz tego kraju nad wisla gdzie: "skoro _ja nie widzę w czymś sensu to zaneguje zasadność". _Taki z nas naród, przesiąknięty tolerancja do odmiennych zamiłowań innych... Od przyzwolenia na związki partnerskie po pozwolenie na dokończenie dziecku oglądania zaćmienia. Tą żółć (najbardziej polskie słowo btw.) to chyba większość wysysa z mlekiem matki.
@wielkaberta
"A gdyby znaleźć by inną rodzinkę co faktycznie obserwowała zaćmienie słońca do końca, to by obaliło tą narrację czy byłaby przemilczana, bo nie byłoby w tym sensacji?"
Jest wiele patternów w narodach. Z dobrych cech - Polacy są schludni. Widziałem dzisiaj chłopca na przystanku, co podniósł papierek i go wyrzucił do kosza. Samo wydarzenie nie oznacza, że Polacy to czyścioszki, ale przypomina mi to, że jest to nasza narodowa cecha, którą widziałem wiele razy i za każdym razem ciepło mi się na sercu robi, że jesteśmy dobrze wychowani przez nasze matki.
@wielkaberta to nie jest tak, że 100 procent Polaków robaków podpada pod ten schemat. A rodzina, która została oglądać do końca nijak się nie ma do dyskusji jako kontrargument jeśli nie wiemy, kto z rodziny chciał oglądać a kto nie chciał. Mówimy sobie po prostu o tym, że wśród Polaków istnieje ten schemat. Kolega go zauważył. Ja go zauważyłam niezależnie od niego. Może Ty też w przyszłości uświadomisz sobie, że "kurczę, faktycznie jest w tym wszystkim jakiś dziwny powtarzalny wzór". W czym problem?
* Nie neguje zjawiska, tylko neguje próby szukania w tym jakiegoś "etosu Polaka Janusza".
* I jeszcze te paszkwile typu "A Polacy to właśnie" lub "To wiele mówi o naszym społeczeństwie".
* A gdyby znaleźć by inną rodzinkę co faktycznie obserwowała zaćmienie słońca do końca, to by obaliło tą narrację czy byłaby przemilczana, bo nie byłoby w tym sensacji?
@wielkaberta a żeby było śmieszniej to analiza społeczna kolegi @Mikel jest bardzo zasadna, prawdziwa i ja się pod nią podpisuję rękami i nogami
@wielkaberta Wtrącę się. Nie wydaje mi się, żeby @Mikel wykreował obraz społeczeństwa na podstawie opowieści, a raczej znalazł potwierdzenie na regułę wynikającą ze swoich obserwacji. Nie wydaje mi się też, żeby analizował faktyczne powody, dla których w mojej opowieści wydarzyło się to, co się wydarzyło.
Powodów olania potrzeb dzieci może być kilka, ale wynik jest jeden - brak zauważenia czyjejś potrzeby. Jeśli @Mikel spotkał na swojej drodze 30 osób ślepych na potrzeby innych to zapewne też mieli jakieś źródło swoich zachowań. No ale nie o źródle pisze a o efekcie. Więc jego "iks kurwa de" w sumie ma sens.
Osobiście się z nim zgadzam - sam zauważam polski brak umiejętności "wejścia w czyjeś buty" w sposób spokojny i z wyczuciem. Z wieloma nacjami rozmawiam codziennie od przeszło 15 lat. Nie jesteśmy w tym najlepsi, wręcz powiedziałbym - jesteśmy słabi (warto zaznaczyć, że mówię o zwykłej, szarej codzienności. W sytuacjach kryzysowych zdaje się, że mamy ukrytą pod pazuchą sakiewkę z napisem "empatia, wersja pro - użyć tylko w czasie kryzysu" ). Szczytem miłości do posiadanych własnych potrzeb i własnego zdania jest moment, w którym skrytykuje się takiego człowieka. Wiadomo - nie można, bo krytyka, zwrócenie uwagi=obraza najgorszego sortu. Bijemy się po głowie, nie po "ja".
Wierze zatem, że w takich momentach - widząc czy czytając o takiej historii (o tym ojcu), może dojść do chwilowego "przepełnienia szklanki" i okrzyku "nosz kurwa kurwa wasza mać"
Ton i to że ubrał wypowiedź w agresywną / sfrustrowaną (albo tak po prostu brzmiącą) ocenę to inny temat i z autopsji wiem, że ludzie przez to opacznie rozumieją treść, ale co do zasady i z miłością - chuj im w dupę
@Mikel propagowanie legalizacji narkotyków przy okazji czyjeś anegdoty o ojcu, który nie potrafi kontrolować swoich impulsów to wyższy poziom ironii
przypierdolką jakiegoś randoma któremu nie podoba Ci się rozwinięcie anegdotycznego problemu, na szerszy kontekst xD
No to jest sedno dowodu anegdotycznego. Kreujesz obraz społeczeństwa na podstawie opowieści OPa.
Wiemy tylko, że ojciec wykazał się skurwysyństwem wobec dzieci.
A może tego ojca jak @Hjuman zasugerował, po prostu trzepało i musiał się napić już piwka i zbył swojego dzieciaka.
A możę był po prostu zbyt tępy by przynieść cokolwiek do poprawnej obserwacji zaćmienia.
Nie, nie wiemy. Ale Ty już postawiłeś poprawną diagnozę i prawisz coś o nadwiślańskiej pladze żółci.
@wielkaberta Dziękuję za Twoją nieocenioną opinię, ale co ja niby mam z nia kurwa zrobic? :rolling_on_the_floor_laughing: Chciales pokazac swoje niezadowolenie - to mam nadzieje ze Ci ulżyło. Ja pozwol puszcze mimo uszu bo nie widze sensu, w przejmowaniu sie przypierdolką jakiegoś randoma któremu nie podoba Ci się rozwinięcie anegdotycznego problemu, na szerszy kontekst xD
Chyba też nie do konca zrozumialeś merytorykę, tego co napisalem, bo właśnie udowodniłeś co napisałem 😁
Ja o tym, że polak jak jakiegoś zachowania nie rozumie, bo sam by tak nie zrobił - to będzie negował i sie przypierdoli zamiast dać żyć innym.
Ty nie rozumiesz jak mozna rozszerzyc jednostkowy problem, wskazujac ze to problem narodu - to zanegowales i sie przypierdoliles
iks kurwa de xD
@Mikel Aleś odleciał. OP opowiedział anegdotę, a ty uprawiasz jakąś analizę społeczną.
Usmiech wroci na jego twarz kiedy przed tv pstryknie harnolda