Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika tegie w Filmy

Mocarz

w Filmy

27piorunów

Byłem wczoraj na tej słynnej Odysei.

Krótka recenzja: fajny film przygodowo-dramatyczny, przeciętna adaptacja oryginału.
Odyseja to epicka powieść, pełna fantastycznych mitycznych stworów: giganci, cyklop, syreny czy morskie potwory.
Nolan słynie z „uczłowieczania” i „urealistyczniania” swoich adaptacji, stąd Bane w „Mroczny Rycerz Powraca” bardziej przypominał człowieka niż nasterydowany mutant z komiksów.
Stąd zapewne spora oszczędność jeśli chodzi o przedstawienie Syren, Harybdy (a w zasadzie jej braku) czy Gigantów (scena i kreacja samych Gigantów moim zdaniem były najsłabsze w całym filmie) i skupienie się na ludzkim dramacie, niż kinie fantastycznym.

Natomiast dwa przemyślenia:

1. Nolan to cwaniak i mistrz marketingu. Czarna Helena wywołała masowy trzask pękających dup w światowym Internecie. Przysporzyło to filmowi sporo rozgłosu i popularności na długo przed premierą. „Wyciekły” nawet zdjęcia z planu, gdzie jakieś zabiedzone czarne szkaradztwo siedzi nad rzeką w jasnej sukience.
Nie wiem skąd był ten fotos, ale na pewno nie z Odysei. Helena w tej adaptacji występuje łącznie na ekranie kilkadziesiąt sekund i mówi 2-3 zdania. To nie jest film o niej. Jej postać jest zupełnie nieistotna, nie nadająca nawet najmniejszego toku całej opowieści. Jest tam jedynie przez kurtuazję, jako zupełnie nieistotne tło niezbyt istotnej rozmowy z Menelaosem.
A sama kreacja i kostium Heleny przez te kilkadziesiąt sekund były całkiem fajne. I aktorka w tej kreacji nie najbrzydsza.

2. Nolan to cwaniak i mistrz marketingu part 2 ;) Film promowany gwiazdorską obsadą. Rzeczywiście, sporo znanych twarzy się tam pojawiło. Duża część z nich powiedziała 3 zdania i 2 razy pokiwała głową ;)
Zendaya w roli Ateny swoje sceny nakręciła prawdopodobnie między poranną kawą a brunchem.
Jej udział w promocji filmu podczas wielu konferencji prasowych na całym świecie to świetnych chwyt marketingowy, ale oszustwo większe niż zwiastuny filmowe :)

Czy film mi się podobał? Tak, ale nie jest to adaptacja sensu stricte. To raczej historia o dramacie człowieka osadzony na tle powieści. Czyli coś, czego można się było po filmie Nolana niejako spodziewać.

Czy obejrzę go jeszcze raz? Zapewne nie.

Czy jest w moim top 3 Nolana? Nie

Czy warto? Warto, choć nie jestem pewien czy to dzieło na miarę IMAXa

Komentarze (4)

GURU0piorunów

@tegie dzięki. Tylko utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że nie warto tracić sekundy swego życia na ten film.

Mocarz1piorunów

@damw pamiętaj tylko, że ja nie jestem znawcą Homera (strzelam, że Ty pewnie też nie największym).
Napisałem swoją opinię na podstawie mojego wyobrażenia o Odysei Homera (również z jakiejś starej odaptacji, którą widziałem kiedyś w tv), a nie na rzeczywistej znajomości. Oryginału nigdy nie czytałem, ale nadrobię w najbliższym czasie.

Właśnie skończyłem słuchać podcastu u Marcina Mellera ze prof. Węcowskim, specjalizującym się w Homerze. Jego odbiór filmu był zgoła inny. Uważa on, że Nolan wykazał się niezwykłą znajomością zarówno dorobku Homera, jak i dzieł o jego dziełach.
I być może to rzuca też nowe światło na ten film.

Co do jednego podtrzymuje swoje zdanie: jest to bardziej film o dramacie człowieka (well… czy któryś z filmów Nolana taki nie był?), niż kino przygodowe.

GURU0piorunów

@tegie no ale ja już sobie wyrobiłem zdanie na podstawie twojego opisu.

Bardzo nie lubię gdy:

* ktoś mnie robi w 8===o (a tutaj sam napisałeś o akcjach z gwiazdami co mają po 1-2 minuty i elo)

* Gdy ktoś próbuje na siłę robić własne adaptacje

* Gdy ktoś robi na siłę adaptację, wsadza w "jedna z głównych ról" osobę, która pasuje jak świni siodło do danej roli, a potem robi na tym marketing żeby wszyscy gadali i się tym wkurzali bo to ma przyciągnąć potem tłumy do kina

W takich sytuacjach po prostu pasuję...

Mocarz1piorunów

@damw warto sobie wyrobić własne zdanie. Film trwa prawie 3 godziny, ale w kinie wysiedziałem bez problemu. Może to też jakaś recenzja