
Castorma za pomocą AI sprawdza czy coś kupiłeś i zmusza pracowników do nagabywania - czyli jak nie wdrażać AI
TomekkuGruba ryba
25piorunówOkazuje się, że w Castoramie skrupulatnie zarejestrowany jest każdy, kto wchodzi do marketu. Obecność takiego klienta rejestruje system specjalnych kamer. Kamery przekazują dane do systemu komputerowego, który zlicza każdą osobę. Nieważne, czy to dorosły, dziecko, kobieta czy mężczyzna. Zdaniem pracowników Castoramy system monitoruje później ruch w sklepie i sprawdza, czy choć raz na kilkanaście minut jakikolwiek pracownik wszedł z nimi w kontakt i zaproponował pomoc. Co najciekawsze, technologia AI w sieci ma też liczyć liczbę klientów w markecie i porównywać ją z liczbą wydanych paragonów lub faktur.
Komentarze (9)
W castoramie do której chodzę często jest problem żeby trafić pracownika i go o coś zapytać, ukrywają się i odpowiadają na odwal ale zawsze będę przeciwny takim systemom zniewolenia ludzi.
Oho chyba prezes się zmienił i ma pomysł tzn "innowacje" na wdrożenie ejaja
I bardzo dobrze. W wielu marketach chcesz coś kupić, nie możesz znaleźć i 15 minut szukasz pracownika który jest z tego działu i akurat nikt inny go nie zagadał.
Zapytanie się czy w czymś pomóc to nie jest nagabywanie
Rzuciłbym taką robotę zamiast miec dobry kontakt z klientami latać za tymi co nic nie kupili i pytać o powód. Pomysłodawcy wsadzilbym kamere w d⁎⁎ę a w oko mikrofon na odchodne.
Samo liczenie wejść klientów i tego, ile z nich przełożyło się na paragony, jest chyba na porządku dziennym.
Ale monitorowanie tego, czy pracownik podchodzi do klienta, brzmi jak coś podchodzącego pod mobbing.
@Tomekku - to ludzie ludziom gotują ten los wyręczając się EjAj 🤷
Ok, czyli unikać castoramy - zanotowane.