
Chińska dyplomacja w Korei Płd. Czy Pekin powstrzyma nuklearne ambicje Kima? - Focus Europe
Mr.MarsGURU
5piorunówWizyta chińskiego ministra spraw zagranicznych w Seulu, nieoczekiwane gesty Donalda Trumpa wobec Pjongjangu oraz nuklearne ambicje Kim Dzong Una otwierają nowy rozdział w walce o układ sił na Półwyspie Koreańskim.
Kiedy minister spraw zagranicznych Chin Wang Yi rozpoczął swoją dwudniową wizytę w Seulu, region z uwagą zaczął śledzić każdy jego krok. To pierwsza tego typu podróż chińskiego szefa dyplomacji do Korei Południowej od blisko pięciu lat. Jego przyjazd stanowi w rzeczywistości jeden z najważniejszych ruchów na geopolitycznej szachownicy Azji.
Stawka toczy się o przyszłość Półwyspu Koreańskiego, nad którym ciąży nie tylko widmo północnokoreańskiego arsenału nuklearnego, ale także nieprzewidywalność amerykańskiej polityki. W tle rośnie natomiast obawa Korei Południowej przed wykluczeniem z procesów decyzyjnych dotyczących jej własnego bezpieczeństwa. [...]
Komentarze (3)
Trumpek właśnie traci Azję (właśnie wycofał ostatni lotniskowiec), traci Europę, traci Bliski Wschód gdzie nawet dotychczasowi sojusznicy coraz bardziej są wkurzeni o rozpętanie wojny i brak możliwości zapewnienia im bezpoieczeństwa. W Afryce praktycznie nie ma obecności, co mu zostanie? Ameryka Środkowa i Południowa? Tam też nie ma dobrej prasy chociaż wpływy ma.
@tosiu No to jest genialny plan bo cała ekonomia USA trzyma się na zaufaniu do $ jako globalnej waluty, jak się zwiną ze wszechoceanu i pójdą w izolacjonizm to cała ta konstrukcja może pierdolnąć z hukiem.
@Kronos To chyba jego plan - zabrać zabawki ze świata i zaanektować Kubę i trochę Ameryki Południowej, a przy dobrych wiatrach Grenlandie xD