
Wpis użytkownika jedzczarnekoty w Hydepark
jedzczarnekotyFenomen
21piorunówChociaż pod tagiem #radio357 jest niewielka społeczność to może coś doradzicie.
Ponad 2000 dni wspieram już to radio, ale zastanawiam się czy jest sens. Niby te 2 dyszki miesięcznie to niewiele, i niech sobie działa i sprawia komuś radość,, ale łapię się na tym, że praktycznie go nie słucham. Nie wiem czemu, jakoś w pewnym momencie stwierdziłem że nie ma tam nic dla mnie, albo w porze w której słucham radia nie ma już ulubionych audycji. Są podcasty, ale to nie to samo. Trochę zrobił się tam kącik wzajemnej adoracji bo o tym sporo osób gdzieś w necie pisze, i czasem tę cukierkowość czuć.
Komentarze (9)
Rytualnie sobie piątkową listę odpalam tylko. Czasem w samochodzie, jak jadę przed południem, bo poranne programy są spoko.
Jak przeszli na swój system wspierania, przestałem przelewać. Znaczy się sami się odcięli, bo po jakimś tam okresie trzeba ponownie skonfigurować płatności. A tego już nie zrobiłem.
@jedzczarnekoty Ostatnio jeszcze się na telefonie przerzuciłem na Symfonium i mam tam zapięte zarówno 357, jak i RNŚ, więc nawet już apek nie trzymam.
@HerrJacuch w sumie tak, zawsze można słuchać tylko live
Nie słuchasz to nie płać. Ja dawno przestałem i słuchać i płacić.
@Lubiepatrzec no właśnie czasem jednak odpalę jakiś podcast a tego się nie da zrobić bez dostępu
@jedzczarnekoty miałem to samo, ale duuuuuuuuużo szybciej :grinning: Początkowa euforia, że ci chyba najbardziej cenieni z rozjebanej przez politbiuro Trójki jednak ocaleli i słuchałem ich razem z Nowym Światem kurde będzie jakoś z niecały rok mówiąc sobie, że w sumie to mógłbym ich wreszcie zacząć wspierać, ale im bliżej tej rocznicy było, tym mniej i mniej jednych i drugich słuchałem, bo odnajdywałem w nich coraz mniej rzeczy dla siebie. Najpierw przestałem ich słuchać w domu, potem przestałem ich puszczać w robocie jako tło. Minął rok, dwa... i się zorientowałem, że od tamtego czasu nie odpaliłem ich ani razu. Autentycznie o ile pisząc ten komentarz pamiętałem nazwę 357, tak nad NŚ musiałem już się zastanowić Czy zrobiło się tam kółeczko wzajemnej adoracji- tego nie wiem, przynajmniej na początku tego nie było aż tak czuć jak to teraz opisujesz, ale no- "jakieś to wszystko takie nie wiem". Niedługo potem złapałem się na tym, że wolę puszczać sobie swoją playlistę- czy to na YT, czy na Spoti, czy nawet tego co mam pościągane, bo te ichnie podcasty mnie w ogóle nie kręciły, a muzykę mają jeszcze gorszą, jak komercha z rmfu :confused:
@NiebieskiSzpadelNihilizmu ja w sumie to słuchałem głównie Chlebem&soulą, bo kibicowałem Mai Piskadło jak stawiała swoje pierwsze radiowe kroki - i naprawdę dobrą muzę grała. Ale, zanim odeszła obrosła nieco w piórka i było to troszkę mniej strawne - ale było.
Tak naprawdę to zacząłem ich wspierać dla Kuby Strzyczkowskiego, bo uwielbiałem audycje w Trójce w południe ale teraz w pracy nie za bardzo jest jak słuchać, a z podcastów to nie to samo.
Do obecnej reanimowanej Trójki lubię wrócić, ale za każdym jeb*bym razem jak słyszę gówniane reklamy to mnie cofa.
Zostaje jak mówisz, muza i podcasty żeby mieć żywe słowo.
@serel hehehehehehehehe :upside_down_face: O radiu, bo hejto to takie radio na początku - że owszem, trochę był kącik ale bardziej kameralny