
Wpis użytkownika razALgul w Ciekawostki
razALgulGURU
109piorunówKomentarze (25)
@Dzemik_Skrytozerca reforma języka pisanego miała miejsce w latach 40 i 50. Co do podejścia do zmiany języka na alfabet czy inne pomysły, to one też się pojawiały po drodze - kiedyś mogę się o tym rozwinąć, bo mam o tym fajną książkę
Jestem zainteresowany. Dodam też, że obecnie mamy trzy olbrzymie przewagi:
- narzędzia do żonglowania dużymi zbiorami informacji
- znacząco poszerzone horyzonty
- młode pokolenie łaknące zmian
Innymi słowy, potencjalna reforma językowa byłaby znacznie łatwiejsza.
@razALgul 请不批评汉语
Proszę nie krytykować chińskiego?
A kto im broni dokonać reformy? To jest najlepszy dowód na to, że konserwatyzm hamuje rozwój.
Zwróćmy uwagę, że oni nie mają problemu z językiem, tylko z metodami zapisu. Jeśliby więc przeszli na zapis oparty na fonetycznym zapisie (z pewnymi regułami upraszczajacymi, by nie robić zbitek w stylu niemieckim) to mieliby prościej.
Ale nie, lepiej się uczyć 6ciu albo 8miu metod zapisu (4 podstawowe dialekty, plus zapis fonetyczny do każdego z nich)...
@bojowonastawionaowca ale ja jutro nie mogę... 😛
Co do używania pisma odręcznego do krótkich notatek i podpisów, coś w tym jest.
Ostatni raz coś dłuższego pisałem ręcznie kilka lat temu. Była tego strona A4 i po jej zapisaniu ręka mnie bolała jakbym nie wiadomo ile czasu pisał :smiley:
Czas chyba sobie przypomnieć jak się pisze długopisem coś więcej niż parafkę na dokumencie.
Dla mnie wszystkie inne alfabety poza cyrylicą to jakiś kosmos i szacun dla wszystkich ludzi używających ich od urodzenia, a później na ogarniających alfabet łaciński. Chyba że alfabet łaciński jest po prostu łatwy do nauki xd
@LovelyPL i nawet niektóre litery od razu graficznie pokazują wymowę. xd
@powodzenia Alfabet koreański jest bardzo łatwy, pomimo pierwszego wrażenia :smiley: Tam jest mniej liter niż w polskim :smiley:
@razALgul ten język z formie pisanej to debilizm. To tak jakby obecnie do komunikacji używać wyłącznie emotikonek i zamiast napisać, że stary poszedł do pracy dać to :man_feeding_baby: :walking: :mechanic:
Komentarz usunięty
@UmytaPacha moze autor wpisu napisal go po obejrzeniu programu ARTE
@UmytaPacha rzadko używany + bardzo duża liczba kresek do postawienia w trakcie pisania znaku
Trochę to dziwne. Skoro wpisują słowa fonetycznie, a telefon zmienia na chiński znak to znaczy, że wciąż muszą potrafić odczytywać je. W takim wypadku trudno mi zrozumieć, że nagle nie wiedzą jak zapisać znak, który potrafią odczytać
@Jurajski_Huncwot można umieć czytać, ale nie umieć pisać, także w naszym alfabecie. Najprostszy przykład to małe dzieci, które już umieją czytać, ale jeszcze nie nauczyły się pisać. Można to też mieć wtórnie przy skomplikowanych systemach pisma lub jako wadę neurologiczną (agrafia)
@Jurajski_Huncwot Chińskie pismo działa trochę jak ikonki. Każdy znak to mały obrazek i łatwiej się nauczyć ich odczytywania niż kaligrafowania. Trochę tak jakbym poprosił Cię o narysowanie ikony Firefoxa z pamięci - pewnie byłoby trudno :smiley:
@razALgul - łatwiejsze (a właściwie bardziej efektywne) zawsze będzie powoli wypierać trudniejsze... bo mózgi chcą wszystko szybko i małym nakładem energii...
Sam nie wiem czy to jest coś przed czym Chińczycy dadzą radę się obronić i czy nawet powinni 🤷
@DiscoKhan ok, jednak to ciekawy punkt widzenia. dzięki!
@powodzenia w tym rzecz, że ta władza się automatycznie zdecentealizuje przy zmianie systemu pisma, tak naturalnie i siłą rzeczy.
Ludzie mają trochę mylne wyobrażenie jak działa władza w ogóle. Choćby świnie zaczęły patrzeć w niebo to jeżeli społeczeństwo zacznie się fragmentować kulturowo to ci ludzie z już nie innej kultury chińskiej ale o silniejszej tożsamości lokalnej kultury będą szli pracować w administracji i w niej będą awansować. Im większe różnice kulturowe tym większa szansa, że ktoś taki nie będzie wykonywać centralnych poleceń jeżeli uderzy to w ten lokalny patriotyzm.
Tylko jak wyżej wspomniałem, nigdy wcześniej w historii nie było tak zaawansowanych narzędzi do tłumaczenia języków. Ciężko powiedzieć jaki to ma wpływ na poruszane zagadnienie, z jednej strony może to przyspieszać fragmentację kultury (po co się uczyć obecnego języka? Wygodniej jest zostać przy swoim) z drugiej strony oczywiście nie będzie większych problemów w komunikacji między różnymi językami w Chinach. Ale to wszystko jest oczywiście ciutkę bardziej skomplikowane.
@DiscoKhan no ok, tak byłoby być może gdyby chiny były rozbite na różne kraje. Ale są krajem z silną władzą centralną, która może narzucać cokolwiek i obywatel ma się do tego stosować.
@DiscoKhan nie brałem tego pod uwagę. Masz rację. Czyli pozostają im korki ze szlaczków, dla zachowania jedności narodowej.
@razALgul wbrew pozorom nie za bardzo. Chiny nie mają tylko jednego języka. Mają jedno pismo ale nie jedną mowę i przy odejściu od tych logografów mocno rozbije to jedność narodową w kraju. Przy okazji na dłuższą metę języki zaczną się od siebie mocniej różnić, a tak to przynajmniej mają podobną składnię.
Czegoś takiego jak zjednoczone Chiny w ogóle by nie było gdyby nie jedno pismo.
Fakt faktem ze współczesnymi narzędziami to może nie jest koniec świata ale to ma znaczenie większe implikacje dla samego państwa niż to się może na pierwszy rzut oka wydawać.
@koszotorobur jak dla mnie jest to nieefektywny system. Wydaje mi się, że przejście na zapis fonetyczny, za pomocą liter byłby lepszy. O ile się w ogóle da.
Japoński ma mniej znaków, dlatego mają mniej do zapomnienia...

