Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Z Pamiętnika Lidera - Szukanie pracy w 2026 roku

Lider

w Hydepark

76piorunów

Dzień dobry,
Dziś przychodzę do Was z dość smutnym tematem, jakim jest: Szukanie pracy w IT w 2026 roku. To czym rynek pracy różni się od poprzednich lat, to przede wszystkim konkurencja. Wielu dużych graczy w tym Amazon, PWC, Microsoft, Oracle, Visa zapowiedziało zwolnienia lub już je wdrożyło w Polsce. A co za tym idzie, na rynku jest wielu kandydatów na to samo stanowisko. Do tego kolejnym trudnym aspektem jest również mnóstwo ogłoszeń-widmo.

Ale zacznijmy od tematu zwolnień:
Na pewno słyszeliście, że AI zabierze Wam pracę, ale raczej nie spodziewaliście się, że zabierze pracę, bo zutylizuje cały budżet IT iżeby go załatać, firmy zaczną zwalniać ludzi, żeby mieć kasę na kontynuowanie wdrożenia AI albo łatanie dziur, które spowodowało. AI jest drogie i firmy, które poszły w ten temat pełną parę już się zorinetowały, że utrzymanie AI, to nie jest koszt Juniora, którego AI miało zastąpić, ale bardziej Mida albo nawet Seniora, a co za tym idzie kasę trzeba skąś pozyskać, a najłatwiej w IT, niestety, ale tak jest, brać z pensji. Nie obetniemy licencji softu, nie sprzedamy sprzętu w DC, nie zmigrujemy się do On-prema z drogiej Chmury. Ale zwolniony pracownik pojawi się w Excelu jako oszczędność już w kolejnym miesiącu.

Ogłoszenia widmo:
To co zauważyłem jako nagminne, to otwieranie ogłoszeń o pracę, których nikt nie dostanie, bo są ogłoszeniami-widmo. Powodów może być kilka:

* Chęć rozeznania firmy na rynku - aktualnych stawek, potencjału ludzkiego, szybkości znalezienia odpowiedniego kandydata

* Próba wyjścia na atrakcyjnego pracodawcę - hej patrzcie: cały czas zatrudniamy! czytaj: “rozwijamy się” jako firma 😉

* Próba pokazania pracownikom wewnątrz firmy, że szukamy im ludzi do pomocy, na koniec rola i tak nie zostanie zrekrutowana (z różnych powodów), ale zrobimy dobre wrażenie, że działamy w temacie

* Rekrutacja, żeby zmobilizować pracowników - śmiało odchodź, tam są drzwi, mamy na Twoje miejsce 10 pracowników czekających za bramą

* Najgłupszy: komuś się zapomniało kliknąć, że ogłoszenie jest nieaktualne (niezależnie od powodu) i dalej wisi na portalach

To jak sobie z tym tematem poradzić, żeby nie dostać pierdolca i realnie znaleźć pracę?
Kilka wskazówek i informacji ode mnie:

1. Polecam zacząć szukać, jak najwcześniej - jeśli Cię zwolnili lub wiesz, że zaraz to nastąpi, to najgorsze, co możesz zrobić, to pomyśleć: “To ja potrzebuję chwili, żeby się z tym faktem oswoić, zrobię sobie wakacje i zacznę szukać za miesiąc, może za dwa”. Pamiętaj, że inni są już na rynku, mogą Ci sprzątnąć najlepszą ofertę sprzed nosa, tylko dlatego, że nie czekają jak Ty.

2. Zbieranie CV trwa - wiele firm zbiera CV przez 1-2 miesiące, zanim zacznie wydzwaniać do pierwszych kandydatów, którzy przeszli przez sito AI. Jeśli nie masz odpowiedzi, to nie zakładaj, że Cię odrzucili. Plusem AI jest to, że teraz niemal każdy kandydat dostaje odpowiedź - kiepską i generyczną, ale dostaje.

3. Ilość kandydatów jest ogromna - może to smutne, ale pamiętaj, że nie bijesz się z 2-5 osobami o rolę, ale raczej z 50. AI sprawiło, że aplikowanie na oferty jest mega proste i dzieje się właściwie automatycznie, jeśli określisz swoje preferowane role i słowa kluczowe.

4. Widełki płacowe – niestety, zasada, że przechodzę do innej firmy z podwyżką 15–20%, przestała już działać. Ilość kandydatów i oszczędności sprawiły, że widełki zjechały pięterko niżej w wielu rolach. Wiele ról będzie na Twoim obecnym poziomie zarobków, a tylko kilka powyżej.

5. Widełki a procent pokrycia wymagań - niestety, dość częstą praktyką jest też weryfikacja, ile procent wymagań spełniasz i obcinanie górnej granicy pensji o nie. Wcześniej nie było to tak częste jak teraz. Wielokrotnie się z tym spotkałem, szukając pracy.

6. Benefity – mam wrażenie, że to kolejny śliski temat, bo wiele firm przestało oferować dodatkowe benefity, nawet jeśli wcześniej je oferowało. Auto służbowe - nie ma szans nawet na dyrektorskim stołku, a wcześniej było już nawet od menedżera. Bonusy i akcje - zapomnij. Owocowe czwartki i inne pierdoły potrzebne do Grate Place To Work - zostały, ale w mocno okrojonym składzie. Szkolenia - brak.

7. CV - musisz mieć CV pod rolę. Czasy jednego CV na wszystko się już skończyły, a samo CV ma mieć max 2 strony. Do tego ważne jest wypisanie osiągnięć jako mierzalnych, zamiast “wdrożyłem XYZ” - “Wdrożyłem XYZ, które zaoszczędziło X na kosztach licencji, zwiększyło produktywność o Y procent i skróciło czas odpowiedzi/rozwiązania zgłoszeń o Z godzin/dni”. CV musi być najprostsze graficznie, bo jest analizowane przez AI.

8. Przeanalizuj swoje CV - gdy masz już CV, sprawdź, jak ono wypada w starciu z toolami do analizy AI. To jeden z ważniejszych kroków, bo bez niego możesz nie mieć szansy na trafienie na biurko rekrutera. To niestety smutna rzeczywistość. Do tego Twoje CV musi się spodobać rekruterowi w mniej niż minutę i zawierać najważniejsze słowa kluczowe z rekrutowanej roli.

9. AI - wszyscy używają AI, używaj i TY:

* do przygotowania CV

* do skrócenia CV

* do ciekawego opowiedzenia o sobie

* do opisania projektu w sposób, w jaki chciałby o nim przeczytać rekruter

* do weryfikacji czy nadajesz się na wybraną rolę

* sprawdzenia w jakim stopniu pasujesz do wymaganego poziomu doświadczenia junior/mid/senior

* do przećwiczenia i przygotowania się do rozmowy telefonicznej (screeningu)

* do przećwiczenia i przygotowania się na rozmowę o pracę (Webex/Teams/Zoom)

* do ustalenia programu szkoleń i certyfikatów, które mogą Ci pomóc

10. Używaj kilku portali - nie skupiaj się tylko na LinkedIn, Pracuj.pl czy NoFluffJobs. Każdy z nich jest super, ale niektóre ogłoszenia pojawiają się tylko na 1 z nich, więc ograniczasz sobie szansę na ciekawe role, wybierając 1.

11. Migracja ról do Indii - może to smutne, ale kolejnym pokłosiem cięć w IT jest również migracja ról do Indii. A co za tym idzie, role tańsze, wymagające mniej doświadczenia, będące powtarzalnymi i nudnymi (do pewnego stopnia), trafiają do beżostanu. Za jakiś czas może wrócą, ale dopóki hindusi są ultra tani, to bym mocno na to nie liczył.

12. Szukanie pracy trwa średnio nawet do 9 miesięcy - nie zniechęcaj się, jeśli się na starcie nie udaje, bo ten proces trwa. Dlatego tak ważne jest zacząć jak najwcześniej (patrz punkt 1).

13. Rób sobie podsumowania aplikacji - przed znalezieniem pracy zaaplikujesz na setku ról, dlatego ważnym aspektem jest śledzenie, jak Ci idzie. W których rekrutacjach przechodzisz do kolejnego etapu? Ile tych etapów jest? Ile minęło od ostatniej odpowiedzi? Excel byłby najłatwiejszy, ale jeśli mogę coś polecić - wybierz narzędzie, które pozwoli Ci na załączanie do niego plików. Nie ma lepszej metody niż sprawdzenie, które z wariantów różnych CV pozwoliły CI przejść do kolejnego etapu. To będzie mega pomocne przy kolejnych aplikacjach.

14. Pytaj o feedback i staraj się rozwijać - jeśli przechodzisz do kolejnego etapu albo dzwoni ktoś ze złą wiadomością - pytaj o feedback - to pomoże Ci zrozumieć, co poszło dobrze, a co można poprawić. Może to głupio zabrzmi, ale branie udziału w rekrutacjach to też skill, z którym się nie rodzisz, więc musisz go rozwijać.

15. Pisz do ludzi i daj się zapamiętać - żeby się wyróżnić z setek CV, czasami najłatwiej jest po prostu odezwać się do rekrutera, czy menedżera. Pamiętaj, żeby przygotować sobie elevator pitch i umieć powiedzieć coś o sobie, w sposób, w jaki chcesz sprzedać swoje umiejętności.

16. Odśwież kontakty i proś o referala - jeśli znalazłeś super rolę w firmie X, a w niej pracuje Twój dawny znajomy - pisz do niego z prośbą o polecenie. Często firmy oferują kasę za polecenie - korzyść dla znajomego + muszą pogadać z każdą polecaną w ten sposób osobą - plus dla Ciebie. Gratuluję, właśnie znalazłeś się w kolejnym etapie i to pisząc tylko 1 wiadomość/1 maila.

17. Śledź ruchy Twoich znajomych - jest kilka powodów, dla których to się może przydać. Z jednej strony - wiesz, z których firm ludzie uciekają. Z drugiej - wiesz, że ktoś mógł zwolnić Ci miejsce, przechodząc na wyższe stanowisko w tej samej lub innej firmie. Z trzeciej - widzisz, które firmy realnie rekrutują ludzi.

Wszystko powyższe to zbiór ostatnich 7 miesięcy mojego szukania pracy i moich znajomych, którzy z różnych przyczyn musieli zacząć się rozglądać, albo na poważnie szukać pracy. Jeśli macie inne spostrzeżenia, albo czegoś zabrakło, śmiało dopisujcie w komentarzach.

I to by było wszystko na dziś. Mam nadzieję, że wpis Wam się przyda i pomoże zrozumieć bajzel, z jakim mierzy się rynek pracy w 2026 roku.

Komentarze (45)

Sum0piorunów

Dobra to tak trochę od siebie. Sam szukałem jakiś czas temu. Udało mi się dorwać jakąkolwiek pracę po mniej więcej 7 miesiącach. Nie jest to stanowisko jakie chciałem, ale brałem co było bo mnie już lekka depresja łapała. Wegetuję na takim sobie stanowisku, na którym absolutnie nie da się rozwijać i uczyć niczego ciekawego. Kiedyś szukanie pracy trwało około dwa miesiące, a teraz pół roku, do roku czasu. Ciekawe jest to jak media milczą na ten temat. Coś tam napomkną o cichych zwolnieniach, że X ludzi straciło pracę i tyle w temacie.

Patrzę też od czasu do czasu na stanowiska z cyber bo to mi się podoba, to chciałem robić i nie ma absolutnie nic na tzw. entry level. Wszędzie wspomniane ogłoszenia widmo, wymagania z kosmosu jakby szukali hackera, który ma się włamywać na serwery NSA. U mnie w firmie zwolniło się stanowisko na pentestera już jakiś czas temu, patrząc na wymagania pasowało idealnie pod entry lub mid. Zagadałem i jak mi typ powiedział, że szukają kogoś kto ma ponad 10 lat doświadczenia to machnąłem na to ręką. Ogłoszenie wisi od miesięcy, więc szukają chyba kolejnego Mitnicka lub Ormandy'iego robiąc chyba 15 etapów rekrutacji i wypytując z teoretycznej kryptografii kwantowej, a za zadanie dają złamanie algorytmu bitcoina 😉

Co do punktu nr. 7 - No nie da się, albo człowiek zwariuje. Pisanie CV oraz listów motywacyjnych pod każde jedno ogłoszenie to praca na pełny etat. Te pierwsze sito w formie AI to najgorszy rak jaki mógł powstać. Wpisze się w CV 3 z 4 słów kluczowych? Kosz. System ATS danej firmy ssie i nie zaczyta poprawnie CV? Kosz. AI stwierdzi, że twoje CV jest pisane przez AI? Kosz. I tak by można wymieniać, a to dopiero wierzchołek góry lodowej. Jak ktoś przebrnie przez pierwsze sito w postaci AI i nie trafi do kosza po milisekundzie to następne są te powalone mierzalne osiągnięcia. Tutaj nie da się tego inaczej zrobić jak po prostu kłamać. No bo pomyślcie sobie sami, jak wpisać do CV np. debugowanie i naprawianie błędów w sofcie. No jak to zmierzyć? Naprawianie błędów to proces ciągły, soft nigdy nie osiąga finalnej wersji. Nie da się więc napisać, że się naprawiło 80% błędów w sofcie. Druga sprawa jest taka, że kto normalny prowadzi sobie statystyki w pracy gdy jest zapierdol i milion rzeczy do zrobienia? Ktoś z was zapisuje sobie ile tasków zakończył przez cały okres pracy, ile błędów naprawił, ile linijek kodu napisał, ile godzin analizował każdy jeden problem, ile zajęło testowanie każdego ficzera, jaka jest responsywność, w ile minut od dostania maila na niego odpowiadacie? Nie no kurde szanujmy się.

Nawet jakby ktoś kto został wyrzucony chciał to takich informacji nie dostanie i nie wyciągnie. Te mierzalności są dla mnie tak idiotyczne, że szkoda gadać no ale trzeba w CV walić ściemy typu. Naprawiłem 5 678 błędów w projekcie, przeanalizowałem milion pięćset trzy dziewięćset linijek kodu. Przetestowałem narzędzie wenętrzne dzięki czemu satysfakcja klientów firmy wzrosła o 70% i inne tego typu wysrywy z d⁎⁎y. Jestem skłonny zaryzykować stwierdzenie, że menedżerowie i inni, którzy sprawdzają osobę i czytają takie wypociny mają totalnie wywalone na te mierzalności.

Punk 10. Kolejny rak ówczesnych czasów. CV trzeba składać w pierdyliardach portali. Co z tego, że pracodawca umieszcza ofertę np. w Pracuj jak aplikując i tak trzeba wypełniać ich wewnętrzne systemy. Wszystko niby zautomatyzowane, a petent i tak musi przeklepywać swoje CV i dane 3 razy. I to dla jednej oferty. Teraz wyobraźcie sobie przepisywać i wypełniać te wszystkie formularze po 3 razy aplikując na 1000 ofert. To powinno być karalne i podchodzić pod tortury.

Punk 15. Rzadko kiedy się da. Prawie nigdy nie ma żadnej osoby kontaktowej chyba, że rekrutacja jest wewnętrzna.

Punkty 16 i 17. Pewnie mam pecha do ludzi, ale podczas szukania nowej pracy wszyscy ci znajomi i kontakty z poprzednich łagrów mieli na mnie totalnie wywalone i mnie ignorowali. Nawet w obecnej firmie, w której pracuje mam typa z jednej z moich poprzednich prac. Wysłałem mu zapytanie, co mi może powiedzieć o firmie X bo do niej aplikuję o pracę. Czy fajnie się pracuje, jak płacą, czy ciężko dostać robotę. Nie żebrałem o pomoc i co? Nie odezwał się do tej pory mimo, że to ta sama firma. Tyle są warte te znajomości w IT. Każdy teraz boi się o własny tyłek i nie pomaga nikomu byle tylko nie podpaść albo niepotrzebnego smrodu nie narobić. Mi wręcz jeden typ z mojego zespołu powiedział, że on nikogo nie poleca w pracy bo się boi, że się nie sprawdzą na rozmowie albo po okresie próbnym i on dostanie za to po d⁎⁎ie. Na zasadzie, że jakich tłuków on im tutaj podsyła.

Mocarz1piorunów

Co do CV to, w zależności od firmy, można kombinować z customami.

Ponad dekadę temu dostałem się na testera do znanej i lubianej firmy od wiedźmina i cyberpunka.

Nie miałem w ogóle doświadczenia, ale po rozmowie stwierdzili że jest vibe i dadzą mi szansę. A pierwsze sito przeszedłem tylko dzięki podwójnemu CV - jedno klasyczne, drugie w formie karty postaci do Dungeons&Dragons nawiązującej do branży i umiejek w niej potrzebnych. Jak już dołączyłem to dowiedziałem się że tylko dzięki temu przeszedłem pierwsze sito.

Lider0piorunów

@Ziutson to prawda, CV ma pomóc przejśc przez pierwsze sito, później zazwyczaj jest już łatwiej.
Ja jedną pracę dostałem, bo w CV pomiędzy innymi skillami, miałem certa z PowerBI, a firma chciała pokazywać fajne dashboardy. Zatrudnili mnie i ostatecznie nigdy chcieli żadnego dashboardu, ale wystarczylo do wyróznienia się 😉

Osobistość2piorunów

@WujekAlien Ja i tak pamiętam, jak brałem studentów na staż i prowadziłem z nimi kilka rozmów. Brała też udział atrakcyjna laska, ale dałem feedback, że się nie nadaje, bo technicznie wypadła słabo. Od managera usłyszałem, że w sumie to już lepszych nie będzie i ja zatrudnili. Po czym 2 tygodnie pozniej dostalem jeszcze kilku kandydatow do rozmowy, bo jednak jeszcze jedno miejsce sie znalazlo xD

Lider0piorunów

@mkbiega ja miałem w USA mocne parcie na zatrudnianie kobiet, wręcz budżet bez limitu, żeby tylko kobieta była. Ale w działce Unix i Backup, była na to bardzo mała szansa, bliska zero.

Twórca1piorunów

Co do metod szukania pracy pełna zgoda. Świetnie to zebrałeś i podsumowałeś.
Jeśli chodzi o sam rynek pracy (migracja ról do Indii, setki kandydatów etc.), to warto dodać, że piszesz o IT. W innych branżach czy działach organizacji, AI tak nie przemeblowała rynku. Np. moje obecne korpo jest tak zacofane procesowo i technologicznie, że AI niewiele wniosło a do pracy brakuje rąk.

Fenomen1piorunów

Spoko, większością się zgadzam. Dodalbym jeszcze spędzenie chwili, żeby zrozumieć w jakiej branży chce się samemu pracować , zapytać AI o największe firmy w branży i samemu sprawdzać czy mają ogłoszenia przez ich własne career sites - duże firmy często mają swoje talent teams, I jeśli zaaplikujesz bezpośrednio to nie muszą płacić rekruterom prowizji więc win-win.

Tytan2piorunów

Obecnie również szukam pracy, ale z CV zauważyłem, że mam zupełnie inaczej niż piszesz. Zwykłe zwięzłe na jedną stronę, pół strony doświadczenie zawodowe, pół dane, skille itd.
Na seniora/staffa mam duży odzew, a nie mam tam szczegółów. Natomiast u nas gdy szukalismy nowych ludzi to wszyscy na 2 strony małym fontem historię życia i nikt tego nie czytał.

Gwiazdor1piorunów

Napracowane (tylko nie piszcie ludzie że to przecież z pomocą AI itd. 🙃) Dzięki @WujekAlien!

Gwiazdor1piorunów

@WujekAlien no i super bo czasem da się odczuć w komentarzach tak jakby jakiejkolwiek użycie było godne potępienia (coś w stylu gorsze bo napisane przy użyciu klawiatury a nie ręcznie lub wykopane koparką a nie łopatą 😅)

Mocarz1piorunów

@WujekAlien

Odśwież kontakty i proś o referala - jeśli znalazłeś super rolę w firmie X, a w niej pracuje Twój dawny znajomy - pisz do niego z prośbą o polecenie. Często firmy oferują kasę za polecenie - korzyść dla znajomego + muszą pogadać z każdą polecaną w ten sposób osobą - plus dla Ciebie. Gratuluję, właśnie znalazłeś się w kolejnym etapie i to pisząc tylko 1 wiadomość/1 maila.

Taa, bo jakiś znajomy na pewno ci pomoże. Będą palić głupa, ghostować i robić wszystko, żeby tylko ci nie pomóc.

Osobistość1piorunów

@WujekAlien nie mówię, że wszystkie ale teraz właśnie próbowałam pomoc znajomemu I sie dowiedziałam, że 2 firmy z iluś tam w których poprzednio pracowałam wycofały sie z poleceń, co mnie w sumie dość mocno zaskoczyło. Nie wiem czy to tendencja rynkowa bo w sumie były z jednej branży, ale to mnie akurat zaskoczyło.

Osobistość0piorunów

@Prucjusz zadna pani Z HR ;) Mówię wam jakie preferencje mają ludzie przy zatrudnianiu. @BoTak oczywiscie, że wiem, ale obecnie rynek się ukryluszyl dosc mocno i ludzie wola wybierać tych bardziej komunikatywnych.

Sum0piorunów

@hatti-vatti Ale wiesz, że w IT pracują nerdy i piwniczaki (introwertycy)? To nie są osoby komunikatywne. Od komunikowania to są menedżerowie :smiley:

Lider1piorunów

@hatti-vatti kurde, to w 2 firmach, w których pracowałem w tym roku były programy poleceń i to całkiem niezłe, bo w poprzedniej 5000-7500 zł za osobę, w obecnej 2000-3000zł za osobę, w zależności od roli

Osobistość3piorunów

@Prucjusz ale czego chcesz od tego co napisał @Spleen? Jeśli starzy znajomi Cie nie polecają to znaczy, że coś z Toba było nie tak. Zarządzałam tysiacami ludzi i jeśli chodzi o podejście do życia niektórych to szczerze się nie dziwię, że już ich nikt nie chce zatrudniać. Ja jak zatrudniałam ludzi zawsze wybierałam kogos kto jest komunikatywny, rozgarnięty I potrafi szukać rozwiązań nad kogoś, kto jest znakomity w tym co robi ale komunikacja z nim to koszmar. Czasy się zmieniły. Nikt już nie musi tolerować zachowania Krzysia kuca z przerostem ego tylko dlatego, że jest dobrym inżynierem. Dobrych inżynierów jest wielu.

Mocarz1piorunów

@Spleen o ile Wujkowi Alienowi uwierzę w to co on napisał, tak w twoje kołczowe pierdolenie nie uwierzę. Zwłaszcza teraz każdy pilnuje swojego stołka.

Fenomen3piorunów

@Prucjusz tak jak @WujekAlien pisze - bonusem się skuszą, a jeśli nie, to może warto popracować nad znajomościami (albo sobą), skoro tak ghostują i nie mają ochoty współpracować.

Lider3piorunów

@Prucjusz pomogą, jeśli firma ma program poleceń i zgarną za Ciebie 3-5 tysięcy jeśli firma Cię zatrudni ;) A jeśli dobrze im się z Tobą wcześniej pracowało, to może nawet za darmo

Gruba ryba11piorunów

Skomentuje jako zatrudniony.

1. Masa ludzi kandyduje, ale kompetentnych nie ma aż tylu.

2. Umiejętność dogadywania się. Dwie osoby z niedalekiego otoczenia poleciały, bo były słabo kontaktowe.

3. Dokumentacja, psiakość. Jeśli coś zrobisz, ale nikt nie wie jak to działa, a dokumentacja kuleje? Nie licz na dobrą opinię zespołu: analityk i architekt Ci to zapamiętają, a DevOps odmówi przyjęcia na prod. A devowie usieka w ciemnym zakamarku.

Fenomen2piorunów

@Dzemik_Skrytozerca czasem uczestniczę w rozmowach o pracę do zespołu w którym pracuję i zwracam tu uwagę na punkt drugi. Osoba która ma wiedzę, ale coś tam duka pod nosem jest na przegranej pozycji przy osobie która coś tam czai, ale płynnie odpowiada, że np. wie gdzie znależć rozwiązanie tego problemu albo nawet że z takim zagadnieniem się nie spotkała, ale podobny problem rozwiązała tak i tak. Może brzmieć to trochę jak lanie wody, ale robi ogromną różnicę.

Lider3piorunów

@Dzemik_Skrytozerca To prawda:
1. Ale tych nijakich kandydatów trzeba jakoś odsiać, więc są konkurencją na etapie odrzucania CV. Później już nikomu nie zawadzają.
2. Zdecydowanie tak, umiejętności ludzkie, a przede wszystkim komunikacja, szczególnie między różnymi stopniami technicznego zaawansowania są w cenie i przez długi czas będą.
3. 3x TAK, w trakcie jednej z rozmów mocno spodobał się moje zainteresowanie robieniem dokumentacji dla siebie i innych oraz tematem Second Brain.

Osobistość7piorunów

@WujekAlien z tym Ai CV to jest pierdolenie jakich mało. Ja szukałam pracy jeszcze jak byłam w swojej poprzedniej firmie i też wykrafcilam z AI piękne CV. Salam setki CV i miałam zero odpowiedzi. Później to olalam na chwile a w między czasie moj partner, który zajmuje się zarządzaniem gastronomia(ja robię finance management na dużej skali) też robił swoje CV. Co mnie wtedy uderzyło to to, że oba CV były prawie identyczne. Napisane takim samym blaberem pomimo tego że prace te są z 2 różnych biegunow. Wkurwiłam się, zrobiłam porządne ludzkie CV I wylądowałam robote w 3 tyg. Dostalam też pochwale za ładne CV, bo nie z AI slopa. Więc ja uważam że ten argument jest inwalida. Owszem rynek nie rozpieszcza, ale nie dajmy się zwariować.

Osobistość1piorunów

@WujekAlien masz mnie widzę za kogoś kto nie wie jak korzystać z AI :) AI Jest pomocne I cieszę się, że Tobie pomogło. To co natomiast chciałam zauważyć, że każde CV robione przez bota jest praktycznie takie samo.

Lider2piorunów

@macgajster polecam Claude, jak mu powiesz, żeby nie dokładał niczego od siebie, to się tego trzyma. Kosztuje $20 miesięcznie, ale w sumie mi wystarczył miesiąc, do ogarnięcia wszystkiego, co jest potrzebne przy szukaniu pracy

Gruba ryba1piorunów

@WujekAlien mnie ai halucynuje i dokłada umiejętności. Najpierw wypisuje "patrz, prawie to robiłeś, np. X", by za chwilę napisać "no, masz super doświadczenie z X, to tylko wpisz w CV i będziesz pasował na 200%".
Podałem mu moje cv i kazałem zapamiętać, ale trzyma się tego jak magik parapetu.

Lider5piorunów

@hatti-vatti no nie do końca, bo jest AI i jest AI. Wszystko zależy od tego, jak spytasz AI i co chcesz osiągnąć. Jeśli poprosisz AI o poprawienie CV, ale nie powiesz, co chcesz osiągnąc, na jakie role aplikujesz i co chcesz podkreślić, to zrobi to na odpierdol. Mi się mega AI przydało w opisywaniu osiągnięć i projektów, bo nie umiem się sprzedać i nie potrafię w pasjonujący sposób opowiadać o pracy, AI mi to ogarnęło ;)

Gruba ryba6piorunów

W embedded hw/sw jest słabo. Większość moich aplikacji, nawet z dopasowanym cv pod ofertę, dostaje całe zero odpowiedzi. Nie mam nawet często "dziękujemy za przesłanie cv", a jeśli jest, to na tym się kończy. Na oko, bo nie prowadziłem spisu, ok. 90-95% aplikacji kończy się u mnie martwą ciszą.

Feedback — umawiałem się z kilkoma firmami, czego efektem było zlanie przez nich tematu, a po zapytaniu ich dostawałem odpowiedź "nie, bo nie". Firmy mają w d⁎⁎ie kandydatów i nie kryją się z tym. Chcą pracownika jak najtańszego z jak najszerszym zestawem umiejętności (nie wszystkie, większość).

Na pracuju i linkedinie podglądam czasem statystyki aplikacji. To jest straszne, bo konkuruję nie z 50 osobami, a czasem powyżej 100. Tu nie ma wygranych, bo jeśli rekruter ma przelecieć wzrokiem po cv i wołać kandydatów, to chyba tylko znajomi królika są w stanie przejść przez sito.

Dlatego też próbowałem za granicą, ale często praca zdalna obarczona jest hasłem "ale masz pracować w kraju/mieście istnienia firmy".

Zastanawiam się nad całkowitym olaniem IT i po prostu robieniem czego innego. Stracę atut wykształcenia i doświadczenia, ale jak widać, jest ono nic niewarte z perspektywy firm i rekruterów.

Jeszcze jedno: prowadzę czarną listę firm, czyli spis takich co mają w d⁎⁎ie moje aplikacje na różny sposób albo pracowałem w nich i wiem co tam się odwala. Na ten moment mam ponad 40 różnych firm.

Gruba ryba12piorunów

@WujekAlien Co do pkt. 9 - AI - mały hint żeby zrobić sobie pełne CV z uwzględnieniem WSZYSTKICH swoich skilli, doświadczenia, technologii itp. i niech AI wybierze co się nadaje pod konkretną ofertę pracy i sklei z tego CV szyte na miarę.

Lider12piorunów

@parabole tak, może trochę chaotycznie to napisałem, ale tak, najlepiej mieć jedne master CV na kilka/kilkanaście stron ze wszystkimi umiejętnościami i projektami, z których AI wybiera później te właściwe dla ogłoszenia

Kompan7piorunów

Ciekawe jak to jest z tym feedbackiem od rekruterów. Po ostatniej rozmowie dowiedziałem się, że poszła mi bardzo dobrze, ale jednak wybrali kogoś innego. Poprosiłem o feedback i czekam..

Gruba ryba15piorunów

@WujekAlien tak patrzę na te punkty i widzę, że wszystko robiłem źle, a nowa prace znalazłem xD

Ale ja poszedłem w taktykę: zostań pracownikiem niezastępowalnym (ma swoje plusy i minusy) i ekspertem, o którego będą inne firmy zabiegać xD

Lider18piorunów

@l__p to jest bardzo dobry pomysł, pod warunkiem, że inni myślą o Tobie w ten sam sposób, jeśli tak, to wygranko :)