
Co Ukraińcy sądzą o sporze z Polską dotyczącym OUN-UPA?
xniorvoxFanatyk
56piorunówW ostatnich tygodniach relacje polsko-ukraińskie znalazły się na ostrym zakręcie. Powodem są różnice w postrzeganiu wspólnej historii i to, jaką rolę powinna ona odgrywać w polityce obu państw. W odpowiedzi na narastające napięcia, Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KMIS) przeprowadził ogólnokrajowe badanie opinii publicznej, które miało na celu sprawdzenie, jak Ukraińcy chcieliby rozwiązywać historyczne spory z Polską.
Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii przeprowadził sondaż, który miał na celu sprawdzić, jak Ukriańcy chcieliby rozwiązać historyczne spory z Polską.*
Większość Ukraińców opowiada się za konstruktywnym podejściem, preferując prawo do własnej interpretacji historii lub współpracę historyków.*
Ocena działalności OUN-UPA zmieniła się z biegiem lat — rośnie liczba osób, które mają trudności z jednoznaczną oceną.*
Badanie zostało przeprowadzone w dniach 17-23 czerwca 2026 roku, czyli w samym środku kryzysu dyplomatycznego (część badania miała miejsce przed decyzją Prezydenta Polski o odebraniu Prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego, część - po tej decyzji). Sondaż objął 1005 dorosłych obywateli Ukrainy zamieszkujących tereny kontrolowane przez rząd w Kijowie. Warto podkreślić, że badanie nie obejmowało osób, które wyjechały z kraju po 24 lutego 2022 roku, ani mieszkańców terenów okupowanych.
Jak rozwiązywać spory? Ukraińcy stawiają na rozsądek
Respondentom zadano kluczowe pytanie: "Jaki sposób rozwiązywania historycznych sporów z Polską popierasz najbardziej?" Do wyboru były cztery opcje - od skrajnie konfrontacyjnych po konstruktywne i kompromisowe.
1 proc. Ukraińców uważa, że Ukraina powinna spełnić wszystkie żądania Polski* i przyjąć jej punkt widzenia na wspólną historię.
4 proc. oczekuje, że to Polska powinna podporządkować się ukraińskiej narracji* historycznej.
57 proc. opowiada się za pragmatycznym podejściem*: każda ze stron powinna mieć prawo do własnej interpretacji historii, bez ingerencji sąsiada.
33 proc. wierzy w możliwość wypracowania wspólnego stanowiska* poprzez współpracę historyków, a nie polityków.
Łącznie aż 90 proc. respondentów wybiera konstruktywne, niekonfrontacyjne rozwiązania. To jasny sygnał, że społeczeństwo ukraińskie nie chce, by historia stała się polem bitwy politycznej - ani w kraju, ani w relacjach z Polską.
Co ciekawe, analiza odpowiedzi w podziale na regiony i grupy wiekowe pokazuje, że niezależnie od miejsca zamieszkania czy wieku, Ukraińcy wykazują podobny, pragmatyczny stosunek do sporów historycznych. Skrajne, konfrontacyjne odpowiedzi są marginesem w każdej grupie.
Polacy wciąż bliscy Ukraińcom
KMIS od lat bada także tzw. społeczny dystans do różnych narodowości. Wskaźnik ten pokazuje, na ile Ukraińcy są gotowi akceptować przedstawicieli innych narodów w swoim najbliższym otoczeniu. Polacy od lat plasują się wysoko na tej liście - w 2025 roku średni wskaźnik dystansu społecznego wyniósł 4,1 (im niższy wynik, tym większa akceptacja; dla porównania, Rosjanie uzyskali aż 6,5).
Warto jednak zauważyć, że w latach 2022-2023, po rosyjskiej inwazji i ogromnej pomocy udzielonej przez Polaków, wskaźnik ten spadł do rekordowo niskiego poziomu - Polacy stali się drugą (po samych Ukraińcach) najbardziej akceptowaną grupą narodową. Dopiero późniejsze wydarzenia, takie jak blokada granicy czy antyukraińskie narracje w polskiej kampanii wyborczej, spowodowały powrót do wcześniejszego, ale wciąż przyjaznego poziomu.
Warto zaznaczyć, że 58 proc. Ukraińców zadeklarowało w innym badaniu gotowość do wysłania wojsk na pomoc Polsce w przypadku rosyjskiej agresji.
Co Ukraińcy sądzą o OUN-UPA?
Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii na przestrzeni lat badał także kwestie historyczne, takie jak ocena działalności OUN-UPA w czasie II wojny światowej.
W 2013 roku 48 proc. respondentów negatywnie oceniło działalność OUN-UPA w czasie II wojny światowej, jedynie 19 proc. udzieliło ocen pozytywnych, a kolejne 22 pro nie potrafiło się zdecydować (pozostałe 11 proc. odpowiedziało po prostu "nie wiem").
Natomiast w badaniu z 2023 roku aż 68 proc. respondentów oceniło walkę OUN-UPA pozytywnie, a tylko 17 proc. negatywnie.
Z kolei w 2025 roku tylko 8 proc. negatywnie oceniło działalność OUN-UPA w czasie II wojny światowej, a 37 proc. oceniło ją pozytywnie. Jednocześnie 50 proc. wybrało opcję "trudno powiedzieć na pewno, negatywnie lub pozytywnie" (pozostałe 5 proc. odpowiedziało "nie wiem").
W najnowszym sondażu więc wzrosła liczba osób, które nie potrafią jednoznacznie ocenić tej części historii - to efekt zarówno braku wiedzy, jak i złożoności tematu.
Wyniki badań pokazują, że zdecydowana większość Ukraińców nie chce, by przeszłość była narzędziem politycznej walki, ani wewnętrznej, ani międzynarodowej. Ukraińcy są gotowi rozmawiać, szukać kompromisów i budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, a nie na rozdrapywaniu dawnych ran.
W obliczu wojny z Rosją i zagrożenia dla własnej niepodległości, Ukraińcy coraz wyraźniej podkreślają, że najważniejsze jest dziś wspólne działanie i jedność z partnerami, a nie spory o przeszłość. W społecznym przekazie dominuje przekonanie, że kwestie historyczne powinny być domeną ekspertów, a nie polityków szukających doraźnych korzyści.
Spór o OUN-UPA
Polska i Ukraina od lat różnią się w ocenie działalności Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, czyli OUN oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii, czyli UPA. Dla polskiej strony wydarzenia z 1943 roku na Wołyniu były zbrodnią ludobójstwa. Dla Ukraińców był to efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego.
Ukraińcy postrzegają OUN i UPA przeważnie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie.
Komentarze (32)
Jako Polak z dziada pradziada, którego przodkowie ginęli na różnych frontach czy pod zaborami mam to w głębokiej piździe... Nie dajmy się zwariować, żyjemy tu i teraz, po jaki uj rozgrzebywać rany sprzed kilkudziesięciu lat albo nawet wcześniej? Z każdym po sąsiedzku (albo dalej) mieliśmy na pieńku, wystarczy się cofnąć odpowiednio daleko. To jest takie ciągłe podsycanie animozji i rozgrzebywanie historii (której nie zmienimy bo mamy wpływa jedynie na teraźniejszość) tylko w celu osiągnięcia korzyści politycznych na najwyższych szczeblach władzy. Zwykły szary obywatel daje się w to wciągać jak jakiś debil, a nie ma z tego żadnych korzyści...
@JackDaniels nie zgadzam się z Twoim komentarzem.
To nie my wyciągneliśmy tego trupa z szafy i tak, co róż jako Polska i Polacy, chcieliśmy wyjaśnienia tej rzezi, ekshumacji i pochówku zwłok. To chyba nie zbyt wiele jak za taką zbrodnie ? Przecież nikt nie karze im teraz oddawać Wołynia czy Lwowa, albo usymetryzować zbrodnie przez wybicie 100tys ludzi.
Tym razem to strona ukraińska postanowiła zrobić krok w tej sprawie, ale w kierunku, który dla nas jest zupełnie nie akceptowany. Zgłosiliśmy to wszystkimi możliwymi kanałami komunikacji, przez polityków, media, prezydenta, Ministra ON - odpowiedzi brak. Gdy Prezydent wyskoczył z odebraniem orderu( do czynności której ma prawo), to strona ukraińska dalej nic z tym nie zrobiła, a po jego odebraniu, zamiast przyjać sytuacje cios za cios, to poszli dalej, z odrzucaniem polskiego orderu i innych odznaczeń przez wysokich rangą polityków odwołując wizyty i wbijając tekstami do prezydenta że skończy jak Orban. Nawrocki może nie jest moim ulubieńcem, ale zachował się nadzwyczaj łączaco, dodając że odebranie orderu nie wiąże się z brakiem wsparcia dla Ukrainy, a mógł powiedzieć, że to nie wyczerpuje sprawy i dalej czeka na wycofanie się z nadania nazwy jednostki.
Możemy się temu przyglądać jak nami rozgrywają, nie szanują i na naszych plecach wzmacniają u siebie banderyzm, lub twardo się postawić i próbować ten temat zakonczyć raz na zawsze.
Lepszej sytuacji nie będzie. Czasami jak w związku, do rozwiązania problemu potrzebna jest kłotnia.
Jestem pozytywnie zaskoczony. Rozsądek dominuje, a jak zwykle mała garstka szurów każe nam zachowywać się jak małpy w klatce i wmawia, że tam są sami banderowcy wrodzy Polsce. Tymczasem oni chcą kulturalnie ustalić wspólny punkt.
@ZohanTSW no i w tym problem. Kiedy to ty odjebales krzywa akcje, to latwo sie mowi "ja mam swoja racje, ty masz swoja". Za to te 33% to i tak wiecej, niz bym sie spodziewal. Tylko ze tu znowu jest tak, ze "wspolne stanowisko" ma zostac wypracowane przez wspolprace historykow - ciekawe, kiedy ktos uzna, ze ta wspolpraca jest prawidlowa. Bo zaraz sie okaze, ze jak Polscy historycy uznaja, ze dzialania odwetowe UPA wobec Polakow za przesladowania mniejszosci w miedzywojniu byly kompletnie nieproporcjonalne, to bedzie, ze Polacy nie chca konstruktywnie dyskutowac. No ale wiadomo, trzeba probowac.
Ujawnienie naszych czarnych kart historii tez by bylo korzystne dla nas - naprawde nie mamy ich duzo. Z historycznego punktu widzenia nasz narod byl bardzo szlachetny. Nie ma krystalicznie czystych nacji, wiec po prostu przyjmijmy, ze tez zjebalismy, z ta roznica, ze duzo mniej razy i na duzo mniejsza skale niz reszta Europy.
@solly-1 dobra, nie wiem co myślałem pisząc ten komentarz, ale coś mi się źle zinterpretowało
@ZohanTSW Rozsadek dominuje?
57 proc. opowiada się za pragmatycznym podejściem: każda ze stron powinna mieć prawo do własnej interpretacji historii, bez ingerencji sąsiada.
Brzmi bardziej na "my sobie mozemy czcic Szuchewycza, a wy Pilsudskiego i sie odpierdolcie". To jest dla ciebie przewaga rozsadku?
W 2013 roku 48 proc. respondentów negatywnie oceniło działalność OUN-UPA w czasie II wojny światowej, jedynie 19 proc. udzieliło ocen pozytywnych, a kolejne 22 pro nie potrafiło się zdecydować (pozostałe 11 proc. odpowiedziało po prostu "nie wiem").
Natomiast w badaniu z 2023 roku aż 68 proc. respondentów oceniło walkę OUN-UPA pozytywnie, a tylko 17 proc. negatywnie.
Z kolei w 2025 roku tylko 8 proc. negatywnie oceniło działalność OUN-UPA w czasie II wojny światowej, a 37 proc. oceniło ją pozytywnie.
Powyższy fragment pięknie pokazuje porażkę Polski. Była dobra baza do budowy narracji nam sprzyjającej a w 10 lat wszystko wypraowało.
@Madius Nie wyparowało, tylko wojna wybuchła. Trudno się dziwić, że gdy wróg w kraju, to mieszkańcy zwracają sympatię ku tym, którzy z walki z owym wrogiem są znani. A to znowu zostało im wbite do głów przez lata komunizmu, gdy UPA im na wszelkie sposoby (często kłamliwe) obrzydzano.
@xniorvox albo efekt symetrycznego konfliktu zbrojnego, albo ludobóstwo - to się wzajemnie wyklucza, więc jedna strona w tak postawionym konflikcie forsuje kłamstwo. Nie można stwierdzić “oboje macie rację, nie ma tu sprzeczności”.
jasne, wiem że proszę się o ostracyzm - ale trochę mają rację #niepopularnaopinia
@NiebieskiSzpadelNihilizmu Brygada, jeśli już. A co do reszty, to proszę doczytaj. Bo czym innym jest unikanie walki z Wehrmachtem kiedy pojawiła się świadomość zagrożenia od nadchodzących Ruskich, a czym innym jest Nachtigall, Roland i ludobójstwo. Powtórzę: nie jesteśmy tacy sami.
@t0mek ...jednostka świętokrzyska? :upside_down_face:
dla nich OUN-UPA to jest armia narodowowyzwoleńcza, tak samo jak dla nas taką jednostką jest AK
OUN-UPA współpracowała z hitlerowcami, więc równie dobrze mogą sobie nazwać jakiś batalion imieniem Adolfa. A my nie.
Nie jesteśmy tacy sami.
@PrzylecialWiekszySamolot Ale czemu teraz Zelenski wyciągnałe tego trupa z szafy? Chyba był w stanie przewidzieć, że nasza katoprawica zrobi z tego taką aferę? Tego ruchu w tych szachach nie rozumiem.
@Feniks_rf bardzo mądrze napisane, zgadzam się w 100%
@TwojStaryJeSuchary zgadzam się co do Miksera, ale jak to zepsuty zegar co dwa razy na dobę pokazuje dobra godzinę, tutaj według mnie ma rację, mimo że jego ideały są po drugiej stronie moich wartości.
Co do wymigania, również się zgadzam. Od początku wiedziałem że Polska i Polacy będą wspierać Ukrainę od początku, ale największe zyski z tego będą miały USA i Niemcy. Chciałbym się w tym mylić, ale jak widać, w tym kierunku to zmierza.
Nawrocki jak zrobił krok A, to musiał zrobić krok B. Jest narwany, więc go Zełeski podpuścił. Plus dla niego że nie odpuścił, jak już był w kozi róg zaciągniety, bo to by jeszcze gorzej o nas oznaczało, że można z nami wszystko robić bo i tak nie odpowiemy.
A co do samych Ukraińców to mam. Przez cały okres tej wojny mówi się jak to Rosjanie mają sprany beret i dlatego jest ta wojna. A jak jest z Ukraińskim społeczeństwem ? Który z nich się przyzna do ludobójstwa, nie powie że już milion razy przepraszali czy odpowie symetryzmem zbrodni, bo przecież AK też zabijało Ukraińców w nieludzki sposób.
To nie są wyjątki, oni nie chcą słyszeć o rzezi Wołyńskiej jako ich winie. Mam przyjaciół z Łucka, Tarnopola czy Równe. Każdy ma tę samą odpowiedź. Tam media i ich władza odpowiednio przeprały mózg.
I teraz dziwić się że w Polsce rośnie niechęć czy wręcz nienawiść do Ukraińców, a partię prawicowe, które to napędzają rosną w siłe ? Wyrzekamy się ludobójstwa, robimy pełną ekshumacje i mamy wyjaśniony temat na pokolenie lub pokolenia, ale nie, lepiej mieć temat do rozgrzebywania ran, bo nie można aktualnych ludzi co poświęcili życie uznać za Bohaterów. Gdzie jest gloryfikacja człowieka, który poswiecił się w pierwszych godzinach wojny, wyburzając most, zatrzymując rosyjski konwuj (Skakun). Gdzie gloryfikacja żołnierza, który do końca bronił swojego kraju i mówiąc Slava Ukrainie, został za to zabity i jest nagrany moment jego patriotyzmu na filmie (Matsievskyi)?
Mają aktualnych bohaterów, którzy umarli w tej wojnie tyłu, że mogli by zmienić nazwy wszystkich jednostek i na tym budować swoją tożsamosc narodowa i pokazywać, że ich poświęcenie nie idzie na marne bo zostanie zapamiętane na wieki, ale nie lepiej iść w zaparte i gloryfikować ludzi odpowiedzialnych za ludobójstwo :confused:
@Feniks_rf ogólnie zgadzam się w wielu punktach, np. blokadę dla Ukrainy w UE pod właśnie pretekstem Bandery ale jedna mała uwaga - Miller to naprawdę już odklejony typ, nie powołujmy się na niego.
Plus do Ukraińców nic nie mam. Do ich oligarchów i Żeleńskiego i jego świty - całe mnóstwo. Typek chce się wymigać i celowo pogorszyć relacje bo wie że koniec wojny bliski a już się z innymi dogadał i teraz trzeba zrobić tak, że to Polaków wina że ich Ukraińskie władze olały.
A Nawrocki też głupek. Nie odbierać orderu, milczeć ale walić razem z Tuskiem tam gdzie Ukrainie zależy. A nie podkładać się. Jego doradcy to skończeni idioci wsadzający go na miny (nie żebym narzekał )
@TwojStaryJeSuchary według mnie dobrze wiedzą, że "coś tam na Wołyniu" się wydarzyło, ale to przez Polaków i Polacy zabijali tak samo i tyle samo. I mówię tutaj o osobach inteligentnych, wykształconych, na poziomie, a nie kogoś z prowincji.
Od kiedy Zełenski postanowił zniszczyć relacje z Polską, po raz kolejny, dobrze przygotował się na odpowiedź Polski i jeszcze po odebraniu orderu nie potrafił przemilczeć sprawy, tylko musiał dalej wbijać klin między nas.
Ukraińcy nas dalej rozgrywają. Odebranie orderu było in na rękę. Teraz w ich Mediach jest narracja, że to Polska rozpoczeła awanturę od odebrania orderów, a Ukraina odpowiedziała, a w rzeczywistości to Ukraina i Zełenski rozpoczął tę sytuację od nadania nazwy dla jednostki, która jest dla Nas Polaków nie do zaakceptowania.
Ciekawy punkt widzenia na tę sprawę jeszcze przed odebraniem orderu miał Miler i Romanowskiego, warto obejrzeć chociażby od 34 minuty. Mówił między innymi, że my Polacy, powinniśmy w końcu zacząć w relacjach z Ukrainą widzieć swój interes, a nie tylko wspierać bezinteresownie i liczyć na to że ktoś nam będzie za coś wdzięczny. Chorwacja przed wejściem do UE musiała wyrzec się swoich historycznych zbrodniczych liderów, Węgry zapowiedziały, że dalsze poparcie na integrację Ukrainy z UE zależą od gwarancji mniejszości Węgierskiej. A my ? Co my na tym wszystkim dostajemy, oprócz dodatkowej kłótni wewnętrznej czy dobrze zrobił prezydent czy premier ?
Postawić sprawę twardo i jasno. Będzie poparcie dla UPA i zbrodnii Wołynskiej, to nie mamy o czym rozmawiać w kwestii naszego za Ukrainy w UE.
Cena nie jest zbyt wielka, a rozwiązuje coś, czym nas Ukraińcy rozgrywają od długiego czasu.
może się okazać że większość Ukraińców nawet nie wie, że było jakieś ludobójstwo tylko pewnie zaś Polaki się o coś czepiają
wcale nie byłbym zaskoczony, bo chyba każdy kraj wybiela swoich bohaterów
bo dla nich OUN-UPA to jest armia narodowowyzwoleńcza, tak samo jak dla nas taką jednostką jest AK
Fałszywy i obrzydliwy symetryzm.
Takie postrzeganie jest po prostu błędne, a nie przedmiotem jakichś negocjacji czy skwitowania "wy macie swoich bohaterów, a my swoich".
Inne rozkazy, ideologia, cele, metody, skala i powszechność zbrodni - tym bardziej jak się weźmie pod uwagę, że Polskie podziemie nie-komunistyczne było jakieś 10x większe od Ukraińskiego.
@dotevo jak widzisz w artykule jest przedstawione zdanie krytyczne. Jak często w Ukraińskich publikacjach pojawia się krytyka gierojów z UPA?
Podpowiem, rzadziej niż w Polskich krytyka naszych.
@PrzylecialWiekszySamolot naprawdę należy monitorować co tam na Ukrainie piszą bo może się okazać że większość Ukraińców nawet nie wie, że było jakieś ludobójstwo tylko pewnie zaś Polaki się o coś czepiają
@dotevo Może zauważyłeś, że rozumiem perspektywę Ukraińców i nie mam zadęcia. Jednak Bury czy Łupaszka to również nie AK, a w Polsce o ile się orientuję jednostek mundurowych pod ich patronatem nie ma. I nie powinno być, żeby była jasność.
@xniorvox Tacy Żołnierze Wykleci też dopuszczali się mordów cywili na tle narodowym... Nie chodzi mi o to aby wybielać to co zrobili Ukraincy, ale sam rozumiesz, że u nas też można czcić morderców.
Just a moment...PorannyI tak samo jedni jak i drudzy mieli na swoim sumieniu mordowanie cywilów, tego też nie ma co ukrywać i bawić w jakieś patriotyczne zadęcie
Zupełnie bez zadęcia, AK nie powstała na gruncie eliminacji obcego etnicznie elementu za pomocą systemowego ludobójstwa. I nie posługiwała się takimi metodami jak upowscy rzeźnicy. A haniebne akcje miały głównie charakter oddolny, obronny lub odwetowy. Znacznie mniejsza jest też skala ofiar.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu w skrócie - nie dajmy się zwariować!
@NiebieskiSzpadelNihilizmu dokładnie tak. historii nie zmienimy, każda strona ma swoje za uszami. ale... ALE... wykorzystanie tych tematów do gierek politycznych w momencie gdzie kurwa mać niedaleko naszych granic toczy się... WOJNA. regularna wojna, naloty, ludzie giną itp. i nagle wjeżdża temat który wkurwia obie przyjazne sobie strony - ciekawe dlaczego? oczywiście to jest pytanie retoryczne, nie jest skierowane do ciebie
@PrzylecialWiekszySamolot trochę mają, tylko niestety spora ilość osób wszystko widzi tylko w 2 kolorach- albo coś jest białe, a jak minimalnie od tego odstaje to automatycznie jest czarne. Nic pomiędzy. Czy Ukraińcy są bez winy, a UPA, Wołyń i tak dalej nie miały miejsca? Oczywiście że nie. Czy w takim razie to Polska jest w tym dziwnym nie-sporze tylko ofiarą, a Ukraina to wyłącznie oprawcy? No... kurwa trochę tak, a jednak trochę nie, bo my dopuszczaliśmy się takiego samego kurestwa w stosunku do nich, nie ma co mówić, że Wołyń wziął się znikąd, bo Sahryń, Wierzchowiny, czy cała akcja "Wisła" są tego dowodem. O Jedwabnym to nawet się nie będę rozpisywał co tam się odjebało. Tylko znowu- czy to jest jakaś kropka nad "i", że w takim razie Ukraina robi coś złego w swoim mniemaniu? No... też niespecjalnie, bo dla nich OUN-UPA to jest armia narodowowyzwoleńcza, tak samo jak dla nas taką jednostką jest AK i oni w dużej mierze nie postrzegają ich jako rzeźników z Wołynia, tylko wyzwolicieli od "obcych". I tak samo jedni jak i drudzy mieli na swoim sumieniu mordowanie cywilów, tego też nie ma co ukrywać i bawić w jakieś patriotyczne zadęcie, a jednocześnie i jedni i drudzy uważają te armie i poszczególnych dowódców za symbol i nazywają ich imieniem różne ulice, ronda, place, skwery i tak dalej. Cała kontrowersja się bierze stąd, że my mamy "trochę" dłuższą historię, więc sobie możemy wybierać na lewo i prawo w ładnie wyglądających nazwiskach, a Ukraińcy z racji bycia stosunkowo nową narodowością takiej historii nie mają, więc biorą kogo mają. Zresztą u nas po 2010 też się zaczęło pojebowo w nadawaniu takim samym ulicom, rondom, placom i skwerom imienia "ofiar smoleńskich", "Lecha i Marii Kaczyńskich" i tak dalej, co uważam za taką samą żałosną szopkę.
Tylko że no cóż- to jest przeszłość, tego się już nie da zmienić i im prędzej obie strony wyjmą łby ze swoich dup, przełkną gorzką prawdę i postanowią to przepracować i jakoś nakreślić wspólną przyszłość, tym lepiej. Zarówno oni jak i my. Tylko jak na ironię to przeszkadza tym wszystkim prawolskim patrio-zjebom po obu stronach, którym ostatnią rzeczą, na jakiej zależy jest dojście do porozumienia i spokój, więc jak tylko się wydaje, że coś ruszyło się półkrokiem w dobrą stronę, to zaraz wyłażą ze wszystkich nor te wszystkie śmiecie w typie berkowiczów i zaczynają się drzeć jak pojebani i wołyniu, o ukropolu i co tam jeszcze. I u nas, i u nich. Bo wyjaśnienie tego konfliktu dla nich to polityczna i wizerunkowa śmierć. Bo oni tylko z tego żyją- z podjudzania ludzi i dźgania mentalnej hołoty, żeby ta tkwiła w swoich okopach.
@xniorvox ożeszkurwa ktoś w końcu sensownie odpowiada na drażliwe tematy! i tak, trochę sobie jaja robię, ale temat jest poważny i dziękuję oraz szanuję za normalną odpowiedź!
@PrzylecialWiekszySamolot Pewnie, ja też to rozumiem, to ma wymiar antysowiecki i zbrojny. Poza tym nie wszyscy na Ukrainie wszystko wiedzą o historii, tam się nie przywiązuje do niej takiej wagi jak u nas, poza tym oni myślą że wojna była i jedni drugich mordowali, a to niezupełnie tak. I mogliśmy spokojnie rozmawiać o tym, robiąc ekshumacje i komisje historyczne, ale Zełenski nagle postanowił wkurwić Polaków.
@xniorvox ukraińcy obstając przy swoim "wielbieniu" UPA - nie popieram, ale do pewnego stopnia rozumiem
@PrzylecialWiekszySamolot Którzy i w którym miejscu?