Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika bojowonastawionaowca w Co Wy na to?

Mistrz

w Co Wy na to?

14piorunów

Co Wy na to? 05.10.2026

Dziś obchodzimy Światowy Dzień Nauczyciela - z tej okazji zadam pytanie o autorytet nauczyciela w szkołach. Starsze pokolenia często wspominają, jak za ich czasów nauczyciel był osobą szanowaną, choć często wynikało to z ich surowości czy też możliwości nakładania kar na uczniów, a niekoniecznie pozytywnej postawy. W obecnych szkołach autorytet nauczyciela jest często nieistniejący. W związku z niskimi wynagrodzeniami i niskim prestiżem zawodu, na nauczycieli kształcą się niekoniecznie osoby, dla których byłby to pierwszy wybór zawodu. W szkołach stają w strefie zgniotu między wymaganiami programu nauczania a dziećmi i rodzicami, których pretensjonalność wydaje się wzrastać wraz ze zmniejszającym się dystansem komunikacyjnym. Wszystko to powoduje frustrację i odejścia ludzi odpowiedzialnych za edukację młodych. Pytanie czy zwiększenie ich autorytetów byłoby pomocne w poprawieniu efektywności nauczania, a jeśli tak, to jak to zrobić?

Pytanie na dziś: Czy polska edukacja potrzebuje zwiększenia autorytetów nauczycieli?


Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.

Czy polska edukacja potrzebuje zwiększenia autorytetów nauczycieli?

  • Tak63% (41 głosów)
  • Nie9% (6 głosów)
  • To zależy15% (10 głosów)
  • Nie mam zdania12% (8 głosów)

65 głosów

Komentarze (13)

GURU0piorunów

@bojowonastawionaowca ale mi teraz zwarcie zrobiłeś, w Polsce Dzień Nauczyciela jest 14 października XD

Fanatyk0piorunów

@bojowonastawionaowca zdecydowanie jestem za zwiększeniem autorytaryzmu nauczycieli w szkołach. Lać gnojów pałą aż będą piszczeć. I proces powtarzać tak długo aż nie odinstalują tiktoka a hulajnóg elektrycznych nie zamienią na rowery. Aaa i zakaz wejpowania, szkolne kible mają na powrót śmierdzieć starymi dobrymi papieroskami. Make szkoła great again ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk1piorunów

Ale w jaki sposób zwiększyć ten autorytet?

Faktycznie, gdy ja chodziłem do szkoły zawód nauczyciela wydawał mi się nobilitujący. Ale to był taki czas, że młody człowiek był głupi i każdy dorosły wydawał się mądrzejszy. A nauczyciel to już w ogóle, aczkolwiek zdarzały się wyjątki. Nawet przez moment sam się zastanawiałem nad taką karierą. Po pierwszej próbie mi przeszło, ale o tym za chwilę.

Potem poszedłem na studia. Zaczynało nas na roku dużo, do końca dotrwała może 1/4. W międzyczasie były dyskusje, co można robić po studiach. Jeden z wykładowców na pierwszym roku zażartował sobie, że nie potrzeba nas tutaj tyle, a i tak większość pewnie zostanie nauczycielami. Potem całkiem na serio niektórzy rozważali taki scenariusz, ale... w większości były to osoby, którym czas studiów upłynął raczej na imprezach, a nie nauce. Mój dawny obraz nauczyciela-mentora powoli ustępował obrazowi nauczyciela-nie-wyszło-mi-w-życiu-więc-zostałem-nauczycielem-za-tysionc-czysta-miesięcznie.

No właśnie. Bo potem stwierdziłem, że zostanę na uczelni i spróbuję sił w karierze akademickiej. I tyle właśnie mi płacili. Inni zostali, porobili doktoraty i... gniją sobie dalej w tym feudalnym środowisku.

Nauczycieli nikt nie szanuje. Ani uczniowie, ani rodzice, ani państwo. Może więc problem braku autorytetu sam się rozwiąże i zlikwidujemy przykry dla niektórych obowiązek szkolny. Po co nam wykształcone społeczeństwo? Do przewijania tiktoka wystarczy tylko sprawny kciuk.

Osobistość2piorunów

Zakończyłem edukację 10 lat temu. Dopiero podczas 5 lat studiów spotkałem maks dwie osoby które mógłbym uznać za autorytet. W zasadzie byli i są to specjaliści osiągający wysokie wyniki w swoich dziedzinach. Bo nie oszukujmy się, nauczyciel w SP raczej nie będzie siedział tam dla przyjemności gdy jest wysoko cenionym profesorem z ogromną wiedzą.

Wracając, wcześniej nie było mowy o autorytecie, bardziej o pewnej formie szacunku. Chodząc do podstawówki, gimnazjum czy liceum, czuło się, że Ci ludzie tam są żeby coś odbębnić i dostać pieniądze. Nie chodzi mi o to, że Ci ludzie byli niekompetentni ani bezużyteczni, po prostu autorytet to za duże słowo. Autorytetem jest dla mnie mój dziadek a nie nauczyciel którego widuje parę razy w tygodniu przez kilka lat

W edukacji obowiązkowej nie uważam żeby nauczyciel miał wcielać się w rolę autorytetu, bardziej przewodnika. W interesujący sposób coś przedstawić, zasiąść ziarnko ciekawości i ewentualnie nakierować uczniów jak zagłębić konkretną dziedzinę. Tym bardziej w czasach powszechnego dostępu do informacji oraz sztucznej inteligencji.

Lider3piorunów

@bojowonastawionaowca Sami sobie przesrali autorytet komunikując się z uczniami z pozycji siły albo olewając lekcje ciepłym moczem albo co gorsza, tolerując patologię wśród "swoich". Pamiętam szkołę lat dziewięćdziesiątych i w następnej dekadzie - było słabo. I nie wszyscy nauczyciele byli źli, problem polega na tym, że ci dobrzy tolerowali patologię (olewanie uczniów, agresja, czy nawet picie(!) - tak, bywali nauczyciele, którzy prowadzili lekcje pod wpływem, i była to tajemnica poliszynela). A autorytet dewaluował się uniwersalnie. Szkoda, że ci którzy za to odpowiadali dawno siedzą na emeryturze, a cierpią ci obecni. I uczniowie, bo poziom pikuje - mało kto ma ambicję być nauczycielem - g.....e pieniądze, brak posłuchu u uczniów, ciągłe pretensje rodziców itp. Po co to komu?

Fenomen4piorunów

@bojowonastawionaowca Jak mozna uznac kogos za autorytet kiedy ten probuje osiagnac cel powolujac sie na wladze?

Pierwszym etapem do bycia autorytetem to szacunek. Kazdy chce byc szanowany ale nie uzyskasz szacunku patrzac na podopiecznych z gory. Autorytet to ktos kto sie nie wywyzsza, choc jest uznawany kolektywnie za guru. Kieruje grupa ale nie rozkazami a zrozumieniem przez odbiorcow ze jada na tym samym wozku. Lider, ktory rozumie grupe i ktorego grupa slucha.

Zrobilbym wiec krok wstecz i zapytal - Czy wsrod nauczycieli jest chec zrozumienia, czy narzucenia ich wizji?

Nie wiem jak to dzisiaj wyglada ale za moich czasow wiecej nauczycieli stosowala kijek a nie marchewke. W ten sposob autorytetu nie da sie zbudowac. Jezeli tak to aktualnie wyglada to problem lezy w podejsciu nauczycieli, ktorzy sobie nie radza ze zrozumieniem uczniow albo zwyczajnie nie chca ich zrozumiec tylko zrealizowac material.

GURU3piorunów

@bojowonastawionaowca Największa w tym wina nie systemu, nie dzieci i nie nauczycieli, a rodziców po prostu.

Nijak nie zwiększysz nauczycielom autorytetu w oczach dzieci, gdy te same dzieci widzą, że rodzice próbują pomiatać nauczycielami ¯\\(ツ)/¯

Aktualnie jedynka czy uwaga to w oczach wielu rodziców problem nauczyciela, a nie ich dziecka i to do niego pójdą z problemem zamiast wyegzekwować konsekwencje od własnego dziecka..

Podsumowując - jako cywilizacja coraz sprawniej dążymy do samounicestwienia :stuck_out_tongue_winking_eye:

GURU3piorunów

Tak. Jednak jest to ściśle powiązane z całym systemem edukacji. Ten system należy rozwalić i zbudować go od nowa.