Wpis użytkownika bojowonastawionaowca w Co Wy na to?
bojowonastawionaowcaMistrz
43piorunówCo Wy na to? 23.02.2026
Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo przyniosły Polsce cztery medale, co jest trzecim najlepszym wynikiem w historii zimowych igrzysk olimpijskich, poniżej rekordowego dorobku sześciu medali z Vancouver 2010 czy Soczi 2014. Polskie sukcesy od lat są jednak przede wszystkim zasługą jednostek — takich jak Justyna Kowalczyk czy Kamil Stoch — a nie systemu, bo w kraju nadal brakuje nowoczesnej infrastruktury: torów łyżwiarskich, hal bobslejowych czy ośrodków biathlonowych. Coraz łagodniejsze zimy dodatkowo utrudniają szkolenie młodych zawodników, którym brakuje naturalnego śniegu do codziennych treningów. Nie pomagają też głośne konflikty sportowców ze związkami — od sporów o finansowanie i dobór kadry po zarzuty o nepotyzm i brak transparentności.
Pytanie na dziś: Czy polski sport zimowy jest na zadowalającym poziomie?
Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.
Czy polski sport zimowy jest na zadowalającym poziomie?
- Tak10%
- Nie59%
- To zależy12%
- Nie mam zdania19%
313 głosów
Komentarze (25)
@bojowonastawionaowca Panie kochany, na temat poziomu hokeja i stanu infrastruktury lodowej w Polsce to ja sie juz nie bede wypowiadal, bo sie czuje jak ojciec anona z pasty o wędkarzu co z PZW walczył
Uzdrawianie polskich sportów zimowych proponowałbym zacząć od zaorania tego pseudosportu jakim są skoki narciarskie. Fundusze jakie pożera to gówno przeznaczyć na sporty uprawiane przez normalnych ludzi ¯\\(ツ)/¯
Ewentualnie trzeba zadać pytanie czy warto w ogóle w to inwestować w dobie zmian klimatycznych? Sezony narciarskie z roku na rok stają się krótsze, warunki mniej przewidywalne, ośrodkom narciarskim rosną koszty operacyjne (dużo więcej naśnieżają i potrzeba więcej pracy przy przygotowaniu tras) w związku z czym rosną też ceny karnetów.
Fakt, zawodowców możemy wysyłać na lodowiec w Alpy, niech ćwiczą cały rok ale żeby mieć tych zawodowców to wypadałoby najpierw szkolić młodzież a do tego potrzeba czynnych przez długie miesiące i przystępnych cenowo ośrodków narciarskich.
"super" pomysł
@sadboy_seeker też tak uważam, uczepiliśmy się tych skoków bo w smutnych jak pizda latach 90' to był jedyny sport zimowy w jakim jakiś Polak odnosił sukcesy tak potrzebne poturbowanemu po latach komuny i przemian ustrojowych narodowi. 25lat później trzymamy się tych skoków mimo, że to niszowa, zamknięta dyscyplina wymagająca drogiej infrastruktury, z której korzystać ma prawo kilkadziesiąt (może setka?) osób w kraju. "Super" sport, naprawdę. Taki żeby aby na pewno nikomu się nie pomyślało, że może tłuste dupsko ruszyć z kanapy i samemu coś porobić.
Tymczasem w narty, deskę czy biegówki może zaangażować się praktycznie każdy no ale po co wspierać żywe dyscypliny sportu i zachęcać społeczeństwo do aktywności kiedy większość środków można przekierować na skoki bo "dajo medale".
@Stashqo zaoranie jedynego sportu zimowego który regularnie przynosi medale - "super" pomysł 😁
Mogę się wypowiedzieć o łyżwiarstwie i jest z tym podwójna padaka. Z jednej strony brakuje infrastruktury dla zawodowców (brak torów i całorocznych obiektów w największych miastach, z Warszawą łącznie), brakuje miejsc do jazdy dla amatorów, mamy tylko lokalne lodowiska, które nadają się na pójście na randkę, a nie do amatorskiego sportu. W dodatku większość tych lodowisk jest otwarta krótko i kosmicznie zatłoczona, a władze miast zupełnie tego nie widzą. Do tego mamy lokalne konflikty tworzone przez samorządy (np. Poznań), gdzie sportowcy muszą walczyć o lód z rekreacyjnymi. Nie wiem jak to wygląda na szczeblu centralnym, ale lokalnie mało gdzie rozumie się sporty łyżwiarskie.
@nyszom z chęcią bym poczytał więcej o tych różnych punktach widzenia na łyżwiarstwo, gdybyś kiedyś chciał naskrobać coś dłuższego to byłbym zobowiązany :grinning:
@bojowonastawionaowca rekreacyjnie, ale przez rolki znam trochę osób "ze środowiska": byłych zawodników i instruktorów. Słyszę różne punkty widzenia i mogę ocenić co jest ich "widzimisię", a co prawdziwym problemem.
@nyszom jesteś jakoś bliżej związany z łyżwiarstwem czy tylko rekreacyjnie? Z ciekawości dopytuję
Kraje, które nie mają śniegu lub prawie nie mają śniegu zdobywają więcej medali od nas. To chyba pokazuje poziom polskiego sportu.
Zastanawiałem się nad tym przy okazji narzekania, że nie mamy toru bobslejowego/saneczkowego.
Po sukcesie Zbigniewa Bródki pobudowano tor łyżwiarski. Widać że jakiś wpływ to miało (nie wiem czy tylko to), łyżwiarzy na IO było więcej, były nadzieje na medale - w większości nie wykorzystane, ale widać że coś się ruszyło.
Tylko czy przy każdym "egzotycznym" sporcie powinniśmy tak działać? Czy jest sens pakować kasę w budowę i utrzymanie toru saneczkowego, żeby kilkanaście/kilkadziesiąt osób mogło tam trenować i za kilka lat może zrobić jakiś medal? Mam mieszane odczucia.
Myślę, że powinniśmy się bardziej skupić na tym, co już mamy - specjalizować się w paru dyscyplinach, a nie próbować być najlepsi we wszystkim. Mamy skocznie, mamy teraz tor łyżwiarski, mamy halę do curlingu - doinwestować i cisnąć w wąskie specjalizacje.
@Vakarian a ja się nie zgodzę. Mamy 30 milionów ludzi, ile z nich ma predyspozycje do sportów o których nigdy się nie dowiedzą? Może mielibyśmy świetnych curlingowcow, ale na wf tylko grali w piłkę nożną bo nawet lodowiska nie było w szkole a co dopiero tor do curlingu?
Zamiast projektu orlików pchalbym wszystkie pieniądze w sporty o których słyszało może 1 procent ludzi. Dla dywersyfikacji, dla utworzenia możliwości wypróbowania różnych rzeczy dla ludzi. A nie tylko piłka nożna + Sport gdzie akurat jakiś Polak ma osiągnięcia (skoki, tenis, F1, znacie ten schemat). I to nie tylko infrastruktura ale po prostu popularyzacja.
No i tak, ścisła kontrola by zapobiec hodowli leśnych dziadków, ale każda instytucja musi umieć walczyć z korupcja, inaczej co, powinniśmy zrezygnować z opieki zdrowotnej bo lekarze robią prywate?
@Vakarian dokładnie to robią inne kraje. Holendrzy - łyżwiarstwo szybkie. Norwegia - biegi astmatyków. I zawsze dominują, całe pęki medali przywożą
Nie siedzę w sportach zimowych, tak jak w typowych letnich (drużynowe czy lekkoatletyka) więc się wypowiem 😉
Mam wrażenie, że tutaj bardziej niż w letnich widać, że sukcesy są efektem pracy jednostek a nie dobrze działającego systemu. Dodatkowo sporty zimowe mają pod górkę. Letnie dyscypliny, to są rzeczy z którymi przeciętny uczeń podstawówki styka się na WF-ie czy rywalizując z kolegami na pierwszym lepszym osiedlowym boisku. Tu jest łatwo o tzw. złapanie bakcyla.
Niemniej pamiętam zimowe IO z 1992 i 1994 i tam to była taka lipa i klapa totalna, że to co działo się teraz w Mediolanie można uznać za zadowalające.
Polski sport jest dla dzialaczy a nie dla sportowcow.
Nie jest na zadowalającym poziomie i nigdy nie był.
Rządu, polityków, systemu, organizacji pozarządowych i biznesu sport zimowy nie interesuje, bo za małe tam pieniądze, a kibice są kulturalni. Nie widzą oni w tym zysku dla siebie.