Wpis użytkownika fallen_man w wychodzimyzprzegrywu
fallen_manTwórca
2piorunówCześć, anony,
pod koniec grudnia rzuciłem robotę w gówno startupie. Obecnie robie PhD na pewnej uczelni w Polsce, ale prawdopobnie i to rzucę w najbliższym czasie.
W najbliższym czasie planuję więcej czasu poświęcić na budowanie masy. Chce stać się wielkim chłopem za którym będą wzdychać cipeczki. Od ponad 2 lat chodzę do pewnego klubu sportowego i trenuje sztuki walki, więc budowa masy będzie kontynuacją tego co już jest zrobione.
Jeśli chodzi o hajs, najbliższy miesiąc, może dwa planuje sobie odpuścić. Mam trochę oszczędności z których będę żył, ponad to ciągle mam grand z uczelni. Jeśli rzucę doktorat, znajdę sobie jakąś robotę w ML.
I na koniec, najważnmiejsze.... Wykupiłem kurs PUA: https://www.samiecalfa.pl, który zamierzam realizować. Chce w końcu się trochę rozerwać, szarpiąc waginę dorodnej samicy.
W tej społeczności planuje umieszczać wpisy, opisujące drogę wychodzenia ze spierdolenia. Zapraszam tutaj wszystkich anonów, który planują dzielić się swoimi przemyśleniami.
Komentarze (11)
@frk Kończe z divami. To jedno z założeń wychodznia z przegrywu. Będę zarywał do realnych loszek w klubiksach, tak jak mówisz. A co do kursu PUA, to ten jest nawet nie najgorszy.
@fallen_man bądź więcej. Masz ciężką bajere. Może zacznij na jakiś wiejskich dyskotekach? Będziesz mógł pokazać się z najlepszych stron, wiadomo. Albo taniej i pewniej dla Ciebie będzie iść do "wynajętej loszki".
@Besteer
> dłufa droga przed Tobą
Wiem i jestem na nią gotowy.
@Besteer Ziomek. Przecież nie będę używał tych sformułowań w gatce. Używam ich tylko na forum ze śmiesznymi obrazkami.
@frk Parę razy byłem i co?
"szarpiąc waginę dorodnej samicy."
"Chce stać się wielkim chłopem za którym będą wzdychać cipeczki"
Ja bym nie zaczynał tego wychodzenia że spierdolenia od siłowni. Tutaj widzę bardziej priorytetowe potrzeby
To bajt? Polecam ci iść na jakiś wolontariat i nauczyć się rozmawiać z ludźmi, a nie wykupywać jakieś naciągane gówno, po którym i tak nie staniesz się atrakcyjny, będziesz tylko w nerwach udawał i twoje małe ego padnie jeszcze bardziej
@fallen_man długa droga przed Tobą
@Dzwiedz Nie chcesz wierzyć, to nie wierz. Doktorat nie znaczy nic ponad posiadaniem kompetencji w jednej konkretnej dziedzinie życia. W moim przypadku jest to uczenie maszynowe. W Polsce bardzo często przecenia się znaczenia tytułów naukowych, twierdząc że kariera naukowa musi znaczyć jakieś mentalne oświecenie. Nie musi. Szczególnie że obecnie nauki są dość mocno wyspecjalizowane i profesura z chemii, może oznaczać kompletną ignorancje z matematyki lub literatury.
@fallen_man powodzenia!
@fallen_man Uhmm... Po sposobie pisania i wydźwięku wpisu wnioskuję, że tym doktoratem to chyba jestem ja i moje uszy klaskają. XD Tak jest, potwierdzam, nie zmyślam. XDDD