Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika boogie w Hydepark

Lider

w Hydepark

37piorunów

Cześć! Pora na ostatnią część mojego wielkiego podsumowania tripa do Maroka. Po obserwacjach na temat ludzi, kultury, jedzenia i życia codziennego, przyszła pora na otoczenie, kilka praktycznych porad i finalne przemyślenia.

Część 4: Przyroda i Otoczenie

Zwierzęta w mieście: Królestwo kotów.

Maroko to prawdziwy raj dla kotów. Są wszędzie i, co najważniejsze, są w fantastycznej kondycji – dobrze odżywione, zadbane i traktowane przez mieszkańców z dużą sympatią. Widać, że są integralną częścią miejskiego ekosystemu. Zupełnie inaczej wygląda niestety sytuacja bezpańskich psów, które często są zaniedbane i trzymają się na dystans. Nie można też zapomnieć o ptakach, których śpiew był wszechobecny. Co najśmieszniejsze, przez "ćwierkające" światła na przejściach dla pieszych, często nie byłem pewien, czy dźwięki, które słyszę, to prawdziwe ptaki, czy odgłosy z drogi :P.

Pogoda i natrętne muchy.

Pogoda w Agadirze w sierpniu była dokładnie taka, jakiej można się spodziewać – gorąca i słoneczna. Upał w ciągu dnia potrafił być męczący, ale wieczory i poranki były bardzo przyjemne. Niestety, trzeba być przygotowanym na jedną uciążliwość – muchy. Komarów nie widziałem w ogóle, chyba było dla nich za sucho, ale muchy są dosłownie wszędzie i potrafią być strasznie natrętne i irytujące, zwłaszcza gdy próbujesz zjeść coś na zewnątrz.

Drzewa arganowe i kozy na gałęziach.

Region Agadiru to jedyne miejsce na świecie, gdzie rosną drzewa arganowe. To prawdziwy skarb Maroka. Widok tych endemicznych drzew jest fascynujący, a absolutnym hitem są oczywiście kozy pasące się na ich gałęziach. Warto zaznaczyć, że przy głównych drogach turystycznych często jest to ustawka – pasterz stawia kozy na gałęziach i czeka na opłaty za zdjęcia. Jednak osobiście widziałem, jak kozy same z wielką zwinnością wskakiwały na drzewa w miejscach, w których nie było absolutnie żadnych turystów. To dowód na to, że to zjawisko jest jak najbardziej autentyczne. Wygląda to komicznie i surrealistycznie.

Potęga Oceanu Atlantyckiego.

Plaża w Agadirze jest imponująca – to szeroki na kilkaset metrów pas drobnego, złotego piasku, który ciągnie się przez około 10 kilometrów, tworząc ogromną, otwartą przestrzeń. Ocean ma tu dwa oblicza. Rano jest zazwyczaj spokojny, a woda jest gładka jak stół. Po południu, gdy zrywa się bryza morska, Atlantyk pokazuje swoją siłę – fale stają się duże i potężne. Mimo upałów na lądzie, woda w oceanie jest chłodna i orzeźwiająca. Jej temperatura w sierpniu wynosi około 21-22°C, co jest idealne do ochłody, ale dla niektórych może być szokiem termicznym. Plaża jest dobrze strzeżona przez ratowników, których status można poznać po naszywkach z "gwiazdkami" – im więcej gwiazdek, tym wyższa ranga.

Ekologia i problem śmieci.

To niestety smutniejsza strona moich obserwacji. Mimo dynamicznego rozwoju i nowoczesnej infrastruktury, problem ze śmieciami jest bardzo widoczny. Poza głównymi, turystycznymi alejami, wszechobecne są plastikowe butelki i torby. To ogromny kontrast – z jednej strony zapierające dech w piersiach krajobrazy, a z drugiej śmieci porzucane na plażach czy pustkowiach. Widać, że świadomość ekologiczna to wciąż duże wyzwanie dla tego kraju.

Część 5: Praktyczne Porady dla Podróżujących

Sezon:* Okres wakacyjny w Maroku pokrywa się z polskim, ale pogoda jest gwarantowana.
Wycieczki:* Nie kupuj pierwszej z brzegu. Odwiedź kilka lokalnych biur, porównaj ceny i targuj się. Można zaoszczędzić sporo pieniędzy.
Waluta: Zapomnij o kantorach. Najlepszy kurs oferuje Revolut i wypłata z bankomatu Al Barid Bank* (bank pocztowy), który nie pobiera dodatkowej prowizji.
Bezpieczeństwo:* Zachowaj zdrowy rozsądek jak wszędzie, ale ogólnie jest bardzo bezpiecznie, a lokalna społeczność sama dba o turystów.
Język:* Naucz się kilku podstawowych zwrotów po francusku. A proste "Shukran" (dziękuję) po arabsku z uśmiechem potrafi zdziałać cuda.
Część 6: Podsumowanie

Zgodnie z tym, co napisałem na samym początku – im dłużej byłem w Maroku, tym bardziej mi się podobało. To kraj, który początkowo może przytłaczać chaosem i różnicami kulturowymi, ale gdy dasz mu szansę, odkrywa przed tobą swoje niezwykłe piękno i serce.

Maroko to kraj ekstremalnych kontrastów: bogactwo i bieda, nowoczesne autostrady i osiołki jako środek transportu, głęboka religijność i liberalne obyczaje w turystycznych enklawach, zapierająca dech w piersiach natura i problem ze śmieciami. To wszystko sprawia, że jest to miejsce fascynujące, prawdziwe i dalekie od sterylnych, hotelowych kurortów.
Jeśli szukacie miejsca, które was zaskoczy, nauczy czegoś nowego i dostarczy niezapomnianych wrażeń, to z całego serca polecam Maroko. To była jedna z moich najlepszych podróży.

Dziękuję za śledzenie mojej relacji!

W następnym "odcinku" opowiem o Wenecji oraz górach w okolicach Arco :slightly_smiling_face:

Komentarze (7)

Gruba ryba2piorunów

@boogie jeśli śmieci w Maroko cię zasmuciły to lepiej nie jedź dalej na południe

Lider2piorunów

@TheLikatesy może masz rację 😒 Nie powiedziałbym, że są skrajnie biedni, ale na pewno mają inne problemy niżeli ich śmieci...

Gruba ryba0piorunów

@boogie zyjesz w świecie rozwiniętym, gdybysmy dbali o srodowisko to bysmy nie byli gdzie jestesmy... a oczekujemy ze kraje ktore sa daleko za murzynami będą nam w tym dorównywać... to jest śmiech na sali. Człowiek skrajnie biedny w chuju ma srodowisko, jesli nie ma co wsadzic do gara jutro, wcale mu się nie dziwie.

Lider1piorunów

@TheLikatesy nie wydaje mi się, abym się mylił. Każdy ma dwie ręce, które może użyć, aby wywalić śmieci w odpowiednim miejscu. To nie jest trudne. Całe życie tak robię.

Gruba ryba1piorunów

@boogie niestety tu się mylisz, nie dostrzegasz jak wiele musiało być najpierw zrobione byś postrzegał problem śmieci jak postrzegasz.

Lider3piorunów

@TheLikatesy śmieci mnie zawsze smucą, bo one nie są częścią natury tylko lenistwa i ignorancji. Potrzeba bardzo niewiele, aby tych śmieci nie było.

Lider2piorunów

To zdjęcie ze śmieciami to jest dno rzeki, której się mocno wyschło. Fotka zrobiona z mostu.