
Czy 10% ma znaczenie? Czyli o inflacyjnej propagandzie słów kilka
intyLider
9piorunówW polityczno-ekonomicznym światku od kilku miesięcy toczy się dyskusja na temat tego, kiedy inflacja CPI w Polsce spadnie poniżej 10%. Sądzę, że ta debata jest nie tylko bezcelowa, ale wręcz przede wszystkim szkodliwa dla życia gospodarczego kraju.
Komentarze (4)
@inty jesli chodzi o ceny mieszkań, to chyba nigdy się inflacja nie skończy
@Anty_Anty rocznik 00 nie ma na ten moment jeszcze znaczenia - oni potrzebuja przynajmniej 10 lat aby spokojnie zdobyc wklad wlasny.
Uwazam, ze jesli nic sie nie zmieni to spadki zaczna sie za 15 - 20 lat - populacja ma sie skurczyc do okolo 30 mln. To musi sie odbic na cenach nieruchomosci.
@Bystrygrzes roczniki 00 to niż demograficzny czyli osoby które już wchodza na rynek pracy.
Dodatkowo migracja troche kiepści teorię, jeżeli będziemy się bogacić to wyż/niz nie ma sensu.
@Mario_Puzon wlasnie kupilem dom, chcialbym aby tak bylo, ze ceny beda zawsze rosly...
Wyrocznia nie jestem ale ceny zastopuja lub nawet zaczna sie cofac za okolo 15 - 30 lat. Wtedy aktualny niz demograficzny wejdzie na rynek i bedzie w stanie kupowac nieruchomosci.
No bo, skoro ludzi zacznie byc mniej, to i logicznie mieszkan jak i domow bedzie wiecej na rynku.