
Wpis użytkownika Z_buta_za_horyzont w Dyskusje
Diablak Ultra Trail 60:smiling_imp:
:straight_ruler: 63 km | :mountain: 3400 m przewyższeń
Noc przed startem spędzam we wiacie na Hali Barankowej. Z jednej strony dzwonki owiec, z drugiej techno w oddali. Gdy o 3:30 bas nadal dudni w tle, dochodzę do wniosku, że czyjaś impreza właśnie się kończy, a moja dopiero startuje:rolling_on_the_floor_laughing:.
Po śniadaniu w postaci żurku i pinsy ruszam na trasę. O 5:00 słyszę chyba najbardziej zaspane odliczanie w historii biegów. Bardziej przypominało pobudkę w internacie niż start ultramaratonu:yawning_face:.
Pierwsze podejścia szybko stawiają organizm do pionu. Przy nich kawa i energetyki mogą co najwyżej robić za izotoniki. Na Małej Babiej Górze widoki wzięły dzień wolny, ale przynajmniej mgła nie rozpraszała podczas biegu:rolling_on_the_floor_laughing:.
Zbieg do Markowych Szczawin pokonuję najszybciej w życiu. Najwyraźniej grawitacja i ja pozostajemy w bardzo dobrych relacjach, przynajmniej do momentu, gdy trzeba znów iść pod górę😁.
Na Perci Akademików bieganie zamienia się w coś pomiędzy wspinaczką a szybkim przemieszczaniem na czworaka. Ku mojemu zaskoczeniu idzie świetnie. Im bardziej pionowo i im gorsza pogoda, tym mój organizm bardziej uważa, że to doskonała zabawa:smirk:.
Pierwszy punkt żywnościowy to: pomarańcze, czekolada, krakersy i Cola. Dietetycy przewracają oczami, a poziom cukru osiąga orbitę okołoziemską. Niestety bukłak zostawiam zbyt mocno napowietrzony i podczas biegu chlupie tak, jakby stado bawołów przeprawiało się przez rzekę:man-facepalming:.
Na kolejnym punkcie pada magiczne pytanie: – Rosół z makaronem? Nie trzeba mnie długo namawiać:drooling_face:.
Po drodze spotykam panią fotograf ukrytą w trawie niczym snajper:camera_with_flash:, a później machającą z Mercedesa „uroczą blondynkę”, która z bliska okazuje się Romanem Fickiem:rolling_on_the_floor_laughing:.
Kolejne z podejść wyglądało tak, jakby ktoś narysował prostą kreskę na mapie i stwierdził: „będzie dobrze”. Wbijam kijki w ziemię i zaczynam rytuał podnoszenia kolan, jakbym próbował wejść po niewidzialnej drabinie.
Na zbiegach buty trzymają się błota jak kot zasłon, a ja lecę w dół tak płynnie, jakbym miał wbudowany gimbal😎.
Później zaczyna się zabawa z pogodą. Najpierw ulewa, jakby ktoś na górze przewrócił basen, potem palące słońce piecze skórę niczym gorące żelazko, a chwilę później kolejna ulewa dla zachowania równowagi:rain_cloud::sunny:. Pogoda najwyraźniej nie mogła zdecydować, czy chce mnie utopić, czy usmażyć.
Lewe kolano w pewnym momencie oznajmia, że pierniczy takie bieganie i wyjeżdża w Bieszczady:persevere:. Na finiszu funkcjonujemy już jak stare małżeństwo – ono narzeka, a ja i tak robię swoje:rolling_on_the_floor_laughing:.
Na ostatnim punkcie atmosfera przypomina dożynki. Biegacze zamiast tańczyć walczą jednak z przewyższeniami😆.
Na pół kilometra przed metą kibice zaczynają krzyczeć: – Dawaj, Zbyszek!
Odwracam się. Nikogo za mną nie ma.
– Zbyszek! Dawaj!
Skoro tyle serca wkładali w doping, szkoda było ich rozczarować. Na ostatnich metrach postanowiłem więc zostać Zbyszkiem😁.
Przekraczam linię mety przy akompaniamencie okrzyków dla Zbyszka, a zaraz po finiszu nie interesuje mnie medal ani wynik.
Szukam tylko jednej rzeczy...
Suchych skarpetek:zany_face:.
:soccer: Statystyki niczym z mundialu: :white_check_mark: 2 wślizgi na błocie :white_check_mark: 3 kopnięte kamienie(chyba odpadnie jeden paznokieć).
Po 63 kilometrach sędzia zakończył spotkanie, wręczył medal i można było uznać, że wynik jest korzystny😎.
Komentarze (39)
@Z_buta_za_horyzont blondynka, która okazała sie Romanem Fickiem zrobiła mi dzień:D
@kjdm ma chlop długie blond włosy a w aucie z daleka go nie poznałem :rolling_on_the_floor_laughing::rolling_on_the_floor_laughing::rolling_on_the_floor_laughing:
Gratulacje jeszcze raz! Masz już moze jakiś kolejny start w planach? 😃
@Trypsyna nadchodzi okres upałów także do września kolejnych startów nie planuję:rolling_on_the_floor_laughing:. Może się gdzieś przejdę parę kilometrów ale to wyjdzie w praniu bo mam kilka ciekawych pomysłów 😉
Jak wygląda pilnowanie płynów na takim ultra? Jadąc na rowerze są sklepy, a jak nie ma to można mieć 10 bidonów, bukłaki etc. Jak to się robi w konkurencjach biegowych, by nie paść? W końcu 2-3% odwodnienia, to 20-30% spadku wydolności.
@Furto różnie to bywa teraz były co 15 km do tego pogoda taka że można było wyrobić między punktami z dwoma Softflaskami. Kiedyś na 4x Babia Góra 75km jeden punkt był po 25 km i dużo osób zdychało bez wody i piło wodę z potoków. Mi wody też wtedy brakło ale zawsze mam przy sobie pieniądze to kupiłem dwie butelki nestea w budynku stacji wyciągu:rolling_on_the_floor_laughing:.
@Furto Standard to co jakies 15-25km. Ale to oczywiscie zalezy od roznych czynnikow, ilosci ludzi, ilosci miejsc gdzie logistycznie mozliwe.
Są tez self supporty, jak np. Przejscie Kotliny co OP odhaczyl rok temu, ale to rzadkość
@Ragnarokk ile jest takich punktów na takie 60 km? Wystarczy by dojechać na jednym bidonie/bukłaku?
@Furto Biegi majà punkty z paszą
@Z_buta_za_horyzont Pytanie do eksperta.
Jak to się robi aby kolana nie protestowały?
@Ragnarokk @Z_buta_za_horyzont
> że brak aktywności prowadzi do tego, czego ludzie starają się uniknąć przez unikanie biegania.
¯\\_(ツ)_/¯
@Z_buta_za_horyzont @Ragnarokk
Kurka raz popsułem kolano po dłuższym bieganku, innym razem po ledwo 20km rowerku. Nigdy nie było problemu nawet po dłuższych i wyższych Tatrach.
@Marchew Biegacze po 40-tce mają problemy z kolanami.
Inni ludzie po 40-tce też mają problemy z kolanami xD
@Marchew Dla mnie to mit. Po dobrym przygotowaniu już dwa dni po ultra chodzę normalnie. Wiadomo góry obciążają kolana ale więcej osób na problemy ze stawem skokowym, który jeśli jest słaby a poddaje się go dużym obciążeniom to o kontuzję nie trudno. Zaliczyłem już dwa razy ultra po którym bolały mnie tylko plecy i ramiona a to przez mocną pracę na kijach trekkingowych i słabym przygotowaniu tych partii mięśniowych 😁.
https://bieganieuskrzydla.pl/najwiekszy-mit-wszech-czasow-ktory-dotyczy-biegania/
Największy mit wszech czasów, który dotyczy biegania?Największy mit wszech czasów, który dotyczy biegania?BieganieUskrzydla.pl - bieganie, trening, maraton@Z_buta_za_horyzont Kolana popsute przez bieganie / góry, prawda czy mit?
@Marchew od Biegu Kreta w kwietniu biegałem na ogół raz w tygodniu + 1 crossfit czasami rowerek stacjonarny. Ja mam mocną bazę zbudowaną bo dużo chodzę. Jak się konkretnie przygotowuję do ultra to biegam 3 razy w tygodniu(więcej mi się nie chce/nie mam czasu). Raz w tygodniu spokojny bieg. Raz podbiegi/zbiegi/interwały. W soboty zawsze długie wybieganie na którym staram się zaliczać pagórki lub jadę 100km na Ślężę.
Wiem, że mógłbym z siebie wycisnąć więcej bo stawałem już kilka razy na podium w górskich biegach ale traktuję to bardziej jako fajne spędzenie czasu niż podporządkowanie życia pod bieganie😉.
@Z_buta_za_horyzont Ogólnie twoja forma to pełen podziw. Jaki masz plan treningowy?
Pytanie ogólne, jakie treningi, częstotliwość, ile przerw itp.
@Marchew w biegach górskich kolana najbardziej dostają na zabiegach. Także trzeba trenować zbiegi wiele osób pomija. U mnie ból kolan to naprawdę rzadkość dlatego nie wiem jak z nim walczyć bo albo mam predyspozycje albo jestem dobrze wytrenowany. Dodatkowo dużo czasu poświęcam na regenerację i często po ultra miesiąc nie biegam:thinking_face:.
Po co Wy tak się męczycie?
Gratuluje. 😊
@Fafalala jakie męczenie się? Toż to czysta przyjemność :stuck_out_tongue_winking_eye:!
@Z_buta_za_horyzont brawo zbyszek😅 mam takie pytanie moze madre moze glupie apropo mojego pierwszego nadchodzacego ultra jak to jest na punktach odzywczych, czy ktos sie obrazi jak zamiast tam stac i wcinac to wezme sobie jedzenie do woreczka i rusze dalej? :see_no_evil:
@Z_buta_za_horyzont dzieki dzieki, napewno bedzie relacja, bardziej sie obawiam ze mnie zjara slonce i bede lezec pod drzewem z przegrzania :grinning:
> @BoguslawLecina ja tylko 50km
Aż 50km! Życzę udanego startu i czekam na relację😉. Pamiętaj nie dopuść do braku kalorii i jedz od początku😁.
@Ragnarokk a no to bardzo dobrze, ja tylko 50km to sie pewnie nie bede z tym wyroznial :grinning:
@BoguslawLecina Na krótkich trasach tak robi zdecydowana większość. Na długich najczęściej na pierwszych punktach jest podobnie, na dalszych jednak poza największymi twardzielami reszta robi sobi i tak przerwę :smiley:
@BoguslawLecina jedz i pij często a dowiezie Cię to do mety!
@Z_buta_za_horyzont a to dzieki :grinning:
@nxo Mimo wszystko słabo to wygląda leżące na środku szlaku:man-shrugging:.
@Z_buta_za_horyzont papierki faktycznie swinstwo, sam trzymam go kosza, bądź do końca biegu, ale skórki po owocach to natura, wiec ostatecznie niech do natury wraca, zawsze jakieś mrówki skorzystają:)
Niemniej brawo Zbyszek, gratulacje piekneho biegu na szalonym dystansie, oby więcej takich pomysłów :)
@BoguslawLecina ja zawsze biorę coś na drogę 😉. Fajnie jak wolontariusze pomagają napełniać płyny, ja wtedy zjadam coś szybko ładuje napoje w plecak i chwytam w garść jeszcze kilka kalorii😁. Wkurwia mnie tylko jak widzę wywalone pod nogi nawet kilka km dalej papierki po cukierkach z punktu lub skórki bananów, arbuzów czy tam pomarańczy:face_with_symbols_on_mouth:.
> Mogliście wybrać szachy
@Opornik to było bardzo motywacyjne! 😁😁😁
@Z_buta_za_horyzont i kolejny szalony człowiek, nie pierwszy raz :grinning: gratulacje!
@bojowonastawionaowca i oby nie ostatni! :stuck_out_tongue_winking_eye:
Szachistów nawet kilku bawi się w bieganie po górach 😛
Gratulacje Zbyszek :smiley:
Tatry go nie mogły pokonać, niestety alkohol pokonał. Ale jako szachista i trener też był świetny. Tyllko ta wóda.
> @Ragnarokk organizował codzienne rozruchy poranne na Nosal i z powrotem (a czasem dwa razy).
Wspaniały człowiek 😁😁.
@Z_buta_za_horyzont Szachy, przy całym swoim siedzącym charakterze, są dość wymagające fizycznie przez to ile to godzin trwa. Kiedyś był legendarny trener szachowy Zbyszek Szymczak, co jak miewaliśmy zgrupowania kadry w Zakopcu to organizował codzienne rozruchy poranne na Nosal i z powrotem (a czasem dwa razy).
Oczywiście wiadomo, że inne sporty bardziej pomagają 😛
@Ragnarokk ultra wciąga! :rolling_on_the_floor_laughing:😁