Hejto.pl
Motyw strony
Dodaj post

Dlaczego Polacy nie mają dzieci? Winna jest kultura, a nie ekonomia

Osobistość

w Polska

25piorunów

Dlaczego Polacy nie mają dzieci? Wbrew coraz bardziej powszechnemu przekonaniu winne są przede wszystkim czynniki kulturowe, a nie ekonomiczne.

Komentarze (95)

Zawodowiec0piorunów

Z pewnością kultura. Jasne! Na pierwszym miejscu!!!

Już to widzę jak osoby posiadające duży dom, kawał suva (najlepiej dwa), nianię na pełen etat, wskazują kulturę jako powód do posiadania kolejnych dzieci. Na pewno nie są to wysokie zarobki, brak potrzeby życia z kredytem lub np zamożni rodzice.

Ja to widzę tak, że po prostu zachód przyszedł do nas i każdy zobaczył, że kiszenie się dwóch pokoleń w paru pokojach wcale nie było takie fajne. Wciskanie 5 osobowej rodziny w kaszla i jechanie pod namiot na mazury też do wielkich luksusów nie należy.

Ludzie doznali komfortu posiadania swojego kąta w domu, komfortu życia i tego samego chcą dla swoich dzieci. Skoro nie stać ludzi na większe mieszkanie niż 3 pokoje to ciężko oczekiwać wieloletniej rodziny. Jak będą dalej dociskać klasę średnią to niestety tak to będzie wyglądać. Sam mam dwójkę i powiem szczerze, że z dwoma to jeszcze człowiek daje radę ale trójki bym nie udźwignął. Tutaj kolejne ulgi i pomoc na już posiadane dzieci może i lekko poprawią sytuację ale bardziej znaczące jest to co dzieje się przed. Trzeba młodym ludziom dać możliwość dojścia drogą pracy, do poziomu bezpieczeństwa aby zdecydować się na dzieci. Nie jedno ale minimum dwa.

Obecnie rodzą 3 i więcej rodziny na zasiłkach (w większości bez planu) z małymi aspiracjami oraz ta masa, którą stać bo są zabezpieczeni.

Pomijam osoby, które świadomie nie chcą mieć dzieci bo takich znajdzie się w każdej grupie.

KLASA ŚREDNIA !!!

Kompan3piorunów

Kiedyś był szereg mechanizmów społecznych, który miał za zadanie pomagać ludziom młodym wychowywać dzieci. Np otoczenie rodzinne, towarzyska spolecznosc, religijność, schematyczności życia i hart ducha, który wielu nas pamięta. Dzieci to poważna sprawa i należy podchodzić do tego świadomie. Nie chodzi o to by być doskonałym, ale by wiedzieć duzo o sobie, być gotowym na zmiany i nieprzewidywalność. Kiedy patrzysz na rodzicielstwo od strony rozwojowej, w każdym aspekcie, trudno jest przeliczać dzieci na hamburgery albo m2, albo przyjąć swobodna aborcje jako normę. Dobrze ze ludzie którzy tak myślą nie maja dzieci. Ot interesująca interwencyjnosc natury.

Gruba ryba1piorunów

Taaa winna jest kultura, ze nie maja gdzie mieszkac xD a na wynajmnie ktos cie moze wy⁎⁎⁎⁎⁎olic z dnia na dzien i nic mu nie zrobisz :smiley: bardzo fajne warunki do zakladania rodziny. Oczywiscie mozna zyc na 35 m2 w 4 osoby :smiley: nie wazne, ze ludzie kiedys mieli na wsi domy, stodoly, lasy, przestrzen do znalezienia chwili prywatnosci, a w malym mieszkanku w bloku tego nie ma 😉

Kompan2piorunów

@ObserwatorGospodarczy jezu chryste ile kalkulacji wykształconych ludzi pod postem. Tacy mądrzy i przemyślni, a nikt nie mówi, że posiadanie dzieci to przede wszystkim jest jeden ze sposobów doświadczenia wyższego poziomu człowieczeństwa. Dlaczego? Powodów jest milion, zna je ten kto tego doświadczył. Liczcie dalej pieniążki i stracony czas.

Gruba ryba2piorunów

Ja boje się posiadania kolejnego dziecka. Brak organizacji, brak żlobków, przedszkoli, miejsca w szkołach. Kulejąca służba zdrowia. Strach jest posiadać potomstwo.

Fenomen0piorunów

Ciekawe kiedy politycy się z tym pogodzą i przestaną budować ZUS jako organizację uzależnioną od ciągłego wzrostu populacji?

Autorytet6piorunów

POLACY RÓBCIE BACHORY DLACZEGO ICH NIE ROBICIE

Autorytet1piorunów

Ale kultura poniekąd jest związana z gospodarką. To, że ktoś ma fundusze to też pytanie jakim kosztem. Często jego kultura pracy wymaga, że musi pracować 10 godzin 6 dni w tygodniu. To ile ktoś musi pracować na mieszkanie i warunki teraz wymaga więcej niż kiedyś.

Dwa też praktycznie każdy kogo znam był wychowywany tak w 40%-50% przez dziadków. To też jest kwestia kulturowo gospodarcza, bo jak nie masz pod ręką dziadków, siostry to musisz zatrudnić opiekunkę.

Finalnie widzę jak świat wygląda ile musiałem tyrać, by dojść tam gdzie doszedłem i teraz możemy z dziewczyną się tym cieszyć. Mając dziecko to praktycznie bym się tym nie nacieszył patrząc na moich znajomych, ktorzy je mają.

Fanatyk2piorunów

Co przebija z tego artykułu to akurat nie kultura czy ekonomia tylko zaspokajanie potrzeb. A te można teraz robić na wiele sposobów. Dziecko to wyrzeczenia. Kiedyś rodzilo się dzieci bo ktoś musiał ogarniać gospodarstwo. Zarobić na emeryturę dziadka. Teraz wszystko jest dawane na tacy. Możesz mieć wszystko i ile masz pieniądze także emeryturę. Tak więc po co się przemęczać jeszcze z dzieckiem. Uwolniles się od rodziców zaczynasz w końcu mieć własne niezależne a tu dzieciak i znowu jesteś uzależniony. To dla niego pracujesz i żyjesz. Tak widzę aktualne 30 i to rozumiem

Mocarz7piorunów

Mam sąsiadów którzy mają dwójke "pociech" na 36m2 i psa. Można powiedzieć, że 1/4 bloku jest siłą rzeczy wpłątana w "wychowanie" tych pomiotów. Nawet ich pies ma dość bombelków. Ostatnio rozmawiając z ojciem tych dzieci, wyszedł temat opieki nad bombelkami, chłop stwierdził że ma dość, a dzieci dopiero są w wieku 4 i 6 lat. Także jak nie ma się celu w życiu i bardzo dużo wolnego czasu to czemu nie ale każdy kto ma normalną prace nie ma czasu na wychowanie dzieciaka, no chyba że mówimy jednak o hodowaniu

Praktykant7piorunów

Pytanie jest źle skonstruowane: dlaczego im większe bogactwo tym mniej dzieci? W skrócie: państwowe systemy emerytalne, lepsza medycyna i mniej zgonów noworodków, większe oczekiwania co do komfortu życia, coraz większe koszty wychowania dziecka (w założeniu ma być jedno albo dwoje ale dobrze wykształcone, dobrze ubrane i wykarmione a nie pięcioro obdartusów).
I dzieje się tak wszędzie gdzie zwiększa się bogactwo. Do tego w Polsce dodatkowo ogranicza się dostęp do aborcji i in vitro które zbija kilka punktów w rankingu.

Gruba ryba3piorunów

Kiedyś było mało rozrywek to ludzie robili sobie dzieci by mieć urozmaicenie w życiu. Nieświadomość na temat tego jak TO się robi i jakie mogą być konsekwencje były przyczyną. Alkohol i dominacja mężczyzn też w tym pomagał.
Teraz jest tyle rozrywek, że nie ma czasu by korzystać z nich wszystkich, a gdzie jeszcze miejsce na dziecko. Dzieci mają ci co uważają, że tak trzeba albo rzeczywiście ich chcą.

Osobistość3piorunów

1) Z kim Polacy mają mieć te dzieci? Jest problem z poznawaniem kobiet.
2) Gdzie mają mieć te dzieci? Na 41m^2 się może 1 zmieści, ale kilka?
3) Sorry, ale dziecko w dużym mieście kosztuje DUŻO.
4) No i ofc zmiany kulturowe, ludzie nie chcą mieć dzieci bo to wywala życie do góry nogami często.

Gruba ryba5piorunów

Nie opłaca się.

Ryzyko kolosalne (przerwać ciąży jeśli płód ma zespół Downa nie można, rozstanie z partnerką może oznaczać, że zostaniesz bankomatem), koszty porządnego prywatnego kształcenia (gdzie nie będzie wymysłów Czarnka czy księdza biskupa) olbrzymie, mieszkania drogie.

Poza tym - po co temu narodowi więcej dzieci? Nawet dla obecnej ilości gówniaków nie potrafimy zapewnić nauczycieli, lekarzy, czy wybudować im mieszkań.

Autorytet9piorunów

Jasne, kultura xD
Po prostu teraz się nie opłaca mieć dzieci, jedynie ktoś kto czuję potrzebę posiadania dziecka się na to decyduje a i tak tylko wtedy kiedy ma ogarnięte takie rzeczy jak praca, dom itp.
Wychowanie dziecka jest drogie i praktycznie nie ma z tego obecnie żadnych benefitów oprócz tej mitycznej szklanki wody którą Ci poda na starość, oczywiście jak nie spierdolisz po drodze niczego i wychowasz je na porządnego człowieka 😛

Sum16piorunów

Nie mam dzieci, bo nie mam baby. Tyle ode mnie.

Sum37piorunów

Powiem ze swojego doświadczenia. Jestem żonaty już od prawie 3 lat. Finansowo dajemy radę i to nawet bardzo. Problem w tym, że mieszkanie, które wynajmujemy, jest dobre dla 2 osób, ale na pewno nie dla większej ich liczby. Do rodziców nie chce mi się przeprowadzać, choć byłoby tam dużo miejsca. To jednak nie stanowi głównego powodu. I co ciekawe, nawet tym powodem nie jest zaostrzone prawo aborcyjne. My po prostu nie czujemy potrzeby posiadania dzieci. Robimy tyle fajnych rzeczy i mamy tyle zainteresowań, że dziecko nie jest nam potrzebne. Ktoś powie, że to hedonizm. Pewnie tak, ale drugiego życia nie mamy, a ja nie zamierzam męczyć się z czymś, co społeczeństwo chce i narzucić, bo ma jakieś staroświeckie przekonania.

Autorytet0piorunów

@ramen Heh. Jak ktoś wie, że chce i ma ochotę to jego sprawa. Miałem sąsiadów co gadali jaki to cud mieć dziecko i pytali kiedy my z dziewczną planujemy. Słychać tą radość było somsiada i nocne K*rwowanie wieczorami. Tak się toczy życia cud.

Zawodowiec1piorunów

>@dildo-vaggins U mnie jest tak że mam jednego syna...
z jednym jest najgorzej, wymaga całej uwagi dla siebie, im więcej dzieci tym łatwiej, najlepiej żeby różnica wieku między nimi była jak najmniejsza, jest wtedy taki efekt wzajemnej opieki i poświęcania sobie uwagi.

Zawodowiec1piorunów

@Dragotrim Na dzieci nigdy nie ma dobrej pory, co również oznacza że zawsze jest dobra pora, lepiej oczywiście jest je mieć za wcześnie niż za późno. Wydaje mi sie że potrzeba do posiadania dzieci, po części, nadchodzi w momencie gdy już je masz i uświadamiasz sobie jak fajnie jest robić pewne rzeczy razem, inspirować, odkrywać, zmagać sie. To oczywiście jest bardzo indywidualne i zależy od osobistych możliwości/chęci zaangażowania, ale wydaje mi sie że wychowanie dzieci to najlepsza rzecz jaką można robić w życiu. Dziś mam pewność, że gdybym ich nie miał, to moje życie byłoby dużo nudniejsze i monotonne (a stary nie jestem). No ale chyba najważniejsze jest to, że dziaciaki zostaną ze mną do końca życia, uzupełnią ten płomień który z czasem gaśnie w małżeństwie i wypełnią to uczucie że jesteś komuś potrzebny.

Autorytet1piorunów

@Dragotrim wbrew pozorom dzieci tez zrobisz z egoistycznych pobudek. Tylko dziecko jest ci w stanie zapewnić gamę uczuć i wrażeń, których nic innego ci nie da. Jedyny problem jest taki, ze dziecko możesz posiadać w określonym okienku czasowym.

Ja tez robiłem wiele ciekawych rzeczy, ale właśnie ze względu na to okno czasowe zdecydowałem się poprzestawiać priorytety

Osobistość1piorunów

@VanQuish Ja włączyłem się do tego wątku tylko ze względu na to, że znam takich, co zmienili decyzję. I że to też jest ok, że ktoś wcześniej nie chciał mieć dzieci, a potem jednak chce. Nie wypowiadam tutaj swojego zdania i nie oceniam ani jednych, ani drugich. :peace_symbol: A z tymi śmieciami, to pewnie taka poetycka paralela do przemijania.
Ale pomyśl jak można grubo wtopić: najpierw nie chcieć mieć dzieci --> zmienić zdanie i mieć dzieci --> być w 10-20% tych, co żałują, że mają dzieci 😁

Gruba ryba0piorunów

@VanQuish nie, nie rozumiem. Nie wiem o co ci chodzi. Jakbys byl kobieta to bym napisala, ze masz PMS. Ale nie ma zadnego okreslenia na zaburzenia nastroju u mezczyzn. Zamiast wprost napisac o co ci chodzi wyskakujesz z jakims „no domysl sie! Ale jak Ty mozesz sie nie domyslac co ja mam na mysli!?”.

Autorytet0piorunów

@GtotheG Piszesz faktycznie jakbyś świadomie lub nie świdomie, nie rozumiała tego co jest napisane.

Gruba ryba0piorunów

@VanQuish jezusie, jak chcesz byc Czingis Khanem to sie zapisz na dawce spermy, hajs wpadnie i zrobisz roznice! Rekordzisci maja po 100 dzieci! XD

Twórca0piorunów

@VanQuish Chodzi mi tylko o te 10-20%, które przytoczyłeś. Chciałbym wiedzieć skąd się wzięły i czego dotyczą. Ja nikogo nie namawiam do posiadania dzieci ani do nieposiadania, nie neguję, że ludzie mogą mieć różne opinie i mogą je zmieniać.
Ale te 10-20% mnie zaciekawiło. Dotyczy tylko Twoich znajomych czy to jakieś szersze badania? Z chęcią bym się z nimi zapoznał.

Autorytet0piorunów

@GtotheG  Tak napisałem, że poniżej tej liczby szanse są nieistniejące patrząc na demografię i art. podlinkowany. WIększa ilość jak w przypadku Genghis Khan to już 1 na 200 mężczyzn aktualnie ma unikatowe geny, które są w linnii bezpośrednio z nim powiązane. To bardziej w kontekście odpowiedzi jak ktoś mówi, że chce przekazać swoje geny czyli tą unikatową wariację, która stanowi ok. 0.001% jego genów w przyszłość.

Gruba ryba0piorunów

@VanQuish uwaga cytat:

>Bo faktem jest, że dwójka dzieci to genetycznie się rozmydla po paru pokoleniach. Tylko zastępujesz siebie. Więc żeby miec jakikolwiek wpływ na jakieś dziedzictwo, przekazywanie genów i inne tego typu rzeczy to trzeba by mieć minimum trójkę dzieci.

Nie wiem co chciales w ten sposob powiedziec, ale ewidentnie nie rozumiem
tej twojej wypowiedzi. 2 czy 3 dzieci nic zupelnie nie zmienia - ze troche wiecej DNA rozsiejesz czy co? A czemu nie napisales np. 1 i 2? Albo 3 i 4? :smiley: ja z twojej wypowiedzi rozumiem, ze zmienia. No ale moze nie umiem czytac ze zrozumieniem. Pozdro z fartem mordeczko.

Autorytet0piorunów

@GtotheG " przy dwojce dzieci DNA sie rozmywa, a przy trojce nie". Nic takiego nie napisałem tylko "żeby miec jakikolwiek wpływ na jakieś dziedzictwo". Więc mam dać potwierdzenie, na coś co nawet nie było napisane?

Gruba ryba2piorunów

@VanQuish no tak, polowe DNA, to podstawowa biologia, ty jednak napisales, ze przy dwojce dzieci DNA sie rozmywa, a przy trojce nie - ta konkretna teoria mnie interesuje :smiley:

Gruba ryba0piorunów

>Znam kilka par, które podobnie mówiły (w wieku 25-30), a teraz są w wieku około 40-45 lat stwierdziły, że jednak fajnie byłoby mieć dzieci.

@ramen czy to znajomi kolegi geja, który nie popiera tego całego lgbt?

Gruba ryba1piorunów

@VanQuish prosze o jakies info o tym genetycznym rozmydleniu przy dwojce dzieci :smiley:

Sum0piorunów

@Heyto Gdyby wszyscy tak myśleli, nie miałoby to znaczenia, nawet byłoby to preferowane. Lepiej dla ziemi, dla wszystkich zwierząt, lepiej z punktu widzenia moralności itp

Gwiazdor0piorunów

@Emantes A kto będzie zapier*alać na roboty? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Co powiedziałby na tę sytuację Darwin?

Sum1piorunów

@Heyto roboty będą na nas zapierdalać. Oby..

Sum0piorunów

@Dragotrim mimo, że sam mam dwójkę szanuje za takie podejście. "Wolność" przede wszystkim, wyboru i działania. Niech każdy sobie żyje jak chce, nie krzywdząc przy tym innych. Pozdrawiam

Gwiazdor0piorunów

@VanQuish Dzięki, że jestem głupi. Mam dużo dzieci. Proszę tylko, bądź mądry i nie przychodź tylko do nich po emeryturę. Aaa i bądź mądry również wtedy, gdy przyjadą do nas emigranci, przywitaj ich z tymi sloganami "refugess welcome" bo będzie brakować rąk do pracy. A poza tym to ciekawe, gdyby Twoi rodzice myśleli w ten sposób. A jeszcze ciekawsze gdyby wszyscy tak myśleli.

Gruba ryba0piorunów

@Dragotrim czyli przede wszystkim wygoda, potwierdzasz artykul :smiley:

Autorytet0piorunów

@GtotheG Genetycznie. Owszem, podstawowa wiedza dostępna na google. Wiele papierów naukowych akurat w tej dziedzinie było wydanych.

Gruba ryba0piorunów

@VanQuish co to za dziwny pomysł, że dwójka dzieci się rozmydla? xD Chyba nie czaisz genetyki i pomieszało Ci się z zastępowalnością pokoleń ;))

Autorytet0piorunów

@DonMarudo No a ile z tych co teraz sie cieszą zmienią zdanie. Co to za argument.

Autorytet0piorunów

@GtotheG  "tylko, że fajne rzeczy się kiedyś nudzą" - życie też jakbyś nie zauważyła. Ale co mnie interesuje męska i kobieca płodność skoro nie chcę mieć dzieci. Co to za argument, to jakbym zaczął pisać o różnych chorobach i ludziach, którzy tkwią z chorym dzieckiem, którym muszą się całe życie opiekować.

Faktem jest jak zrobisz to musisz z tym zostać, a jak nie zrobisz to w najgorszym wypadku możesz sobie adoptować. Bo faktem jest, że dwójka dzieci to genetycznie się rozmydla po paru pokoleniach. Tylko zastępujesz siebie. Więc żeby miec jakikolwiek wpływ na jakieś dziedzictwo, przekazywanie genów i inne tego typu rzeczy to trzeba by mieć minimum trójkę dzieci.

Twórca0piorunów

@VanQuish Skąd te 10-20%? Chodzi o Twoich znajomych czy to jakieś szersze badania? Jest jakieś info co do struktury i liczby ankietowanych? A może tego na jakim etapie życia padają te deklaracje? Mówimy o świadomych rodzicach czy włączamy ludzi, którym dzieci się "zdarzają"?

Gruba ryba3piorunów

@Dragotrim tylko, że fajne rzeczy się kiedyś nudzą - zakres fajnych rzeczy w życiu jest ograniczony - ile razy cię będzie jarać zagraniczna wycieczka, dobre wino, impreza, gierka? Wszystko się nudzi. A kobiety mają ograniczony czas na rodzenie. Plus z męską płodnością u facetów dzisiaj nie jest za dobrze, więc też powiem, że faceci mają czas tak do 30-40, a później to bardzo mało prawdopodobne przy dzisiejszym stylu życia, że im się uda spłodzić dziecko. Tak czy siak, każdy żyje jak uważa. Enjoy life!

Autorytet3piorunów

@ramen Też znam wiele par, które żałują, że mieli dzieci. 10-20% tego żałuje. Różnica jest taka, że w pierwszym wypadku właściwie to tylko twoja sprawa wyłącznie, w drugim to już decyzji nie cofniesz, co gorsza tacy rodzice często przerzucają swoje traumy na dziecko.

"Że nic po sobie nie zostawiają, tylko śmieci, które naprodukowali w życiu." - No to jest słaby, egoistyczny argument. Zamiast planu żeby dać komuś lepsze życie jakie mieli czy cokolwiek. Też tworzą istotę, która może nie mieć dzieci generować śmierci, może cierpieć do punktu braku chęci życia. Bardziej liczy się co oni mogą jej zagwarantowć niż spełnianie jakiś wymyślonych swoich ambicji.

Osobistość6piorunów

@Dragotrim Znam kilka par, które podobnie mówiły (w wieku 25-30), a teraz są w wieku około 40-45 lat stwierdziły, że jednak fajnie byłoby mieć dzieci. Że już się wyszaleli, że byli wszędzie i nie ma już tylu tematów do gadania. Że wybzykali się na potęgę. Że nawet sens zarabiania pieniędzy nie jest dość motywujący, bo kupili sobie wszystko i kredyty spłacili. Że kolejny pies zdechł ze starości, więc kupowali nowego, który też zdechł. Że nic po sobie nie zostawiają, tylko śmieci, które naprodukowali w życiu. No tu co prawda problemy natury wieku (zwłaszcza pań) się pojawiały.
Nie namawiam oczywiści nikogo do dzieci, ale szanuję te osoby, które zmieniają zdanie na odmienne, nawet w tak radykalnej kwestii. _Nigdy nie mów nigdy._

Twórca1piorunów

@Dragotrim btw a od kiedy hedonizm jest czymś złym? xD brawo, rób to co lubisz i co kochasz.
ja postępuje tak samo i w dupie mam, że inni mi dupę obrabiają za plecami.

Autorytet1piorunów

@wozny87 Bo ludzie mają potężny Optimism Bias. Jakoś to będzie do czasu jak nie jest. Często ignorują jakiekolwiek fakty. Dlatego głupi przeważnie mają najwięcej dzieci, bo ignorują najwięcej zagrożeń.

Gruba ryba1piorunów

> My po prostu nie czujemy potrzeby posiadania dzieci. Robimy tyle fajnych rzeczy i mamy tyle zainteresowań, że dziecko nie jest nam potrzebne. Ktoś powie, że to hedonizm. Pewnie tak, ale drugiego życia nie mamy, a ja nie zamierzam męczyć się z czymś, co społeczeństwo chce i narzucić, bo ma jakieś staroświeckie przekonania.

@Dragotrim fajnie ujęte. U nas podobnie. Z naszym statusem moglibyśmy, ale zwyczajnie nie chcemy. Nie czujemy potrzeby, pomimo wieku, bo obojgu kończy się już okres bezpiecznej przydatności rozpłodowej, a zaczyna wzrost ryzyka różnych przypadłości wynikających z później ciąży. Przez lata ludzie próbowali nas przekonać, że nasze podejście się zmieni, ale otóż nie tym razem xD. Zresztą, jebany kot tak bardzo nas ogranicza (rodzina daleko, znajomych raczej nie mamy), że nawet nie chciałbym sobie wyobrażać, jak bardzo rozjebałoby nam życie posiadanie dziecka.

Dlaczego Polacy nie mają dzieci? Winna jest kultura, a nie ekonomia - ObserwatorGospodarczy - Hejto.pl (demo semantyczne)