Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Metanoia w Dyskusje

Osobistość

w Dyskusje

14piorunów

Dlaczego próby znalezienia kontaktu z obcymi z kosmosu, to fanaberie, bzdury i strata pieniędzy?

W literaturze Lema często pojawia się idea "okna kontaktu", np. w "Głos Pana", "Fiasko".

"Okno kontaktu" wyjaśnia paradoks Fermiego - dlaczego pomimo ogromu wszechświata nie udaje się odnotować jakiegokolwiek kontaktu z "obcymi".

Za wiki. "(...)Ludzkość w epoce radia znajduje się od początku XX wieku, natomiast regularne badania sygnałów pochodzących z kosmosu trwają dopiero od połowy XX, co w skali kosmicznej jest okresem znikomym. Jest zatem daleko bardziej prawdopodobne, że taki hipotetyczny sygnał od obcych dotarł na Ziemię w przeszłości, lub dotrze w przyszłości, niż to, że dotrze w chwili obecnej.

Prawdopodobieństwo to zmniejszają dodatkowo ogromne odległości we Wszechświecie, które musi pokonać sygnał radiowy, oraz prawdopodobna duża rozciągłość czasowa pojawiania się i umierania cywilizacji technicznych we Wszechświecie."

Wysyłając sygnał do najbliższej gwiazdy (Alfa centauri) miną około 4 lata zanim ten sygnał tam dotrze, a jak wiemy, w pobliżu tej gwiazdy form życia nie odnotowano. Co więcej, sygnał radiowy wysyłany przez nasze sprzęty mocno słabnie wraz z odległością i gubi się w kosmicznym szumie. Podobnie jest z sygnałem hipotetycznych obcych. A teraz wyobraźmy sobie ogrom wszechświata, gigantyczne przestrzenie. W zasadzie już sama nasza jedna galaktyka jest zbyt wielka (100 tysięcy lat świetlnych średnicy), trudno jest więc mieć nadzieję na ogarnięcie jakichkolwiek hipotetycznych, sztucznie wygenerowanych sygnałów z większego obrębu tylko jednej naszej galaktyki. Nawet gdyby nasz komunikat dotarł na koniec galaktyki w ciągu kilkudziesięciu tysięcy lat i akurat tamtejsza cywilizacja byłaby technologicznie rozwinieta i w ogóle interesowałaby się szukaniem takich sygnałów, to odpowiedź dotarłaby do nas po kolejnych kilkudziesięciu tysiącach lat. A wtedy już naszej cywilizacji dawno nie będzie i okna kontaktu naszych cywilizacji nie spotkają się... O innych galaktykach możemy zupełnie zapomnieć...

Jest jeszcze jeden poważny problem.
Nawet jeśli we wszechświecie jakimś cudem istnieje jakaś forma życia samoświadomego i jakimś cudem wysyłając sygnał wiele tysięcy, milionów lat temu oni trafiliby akurat w nasze okno kontaktu i byśmy od tej formy życia odebrali sygnał, to wedle wszelkiego prawdopodobieństwa nawet byśmy sobie nie zdawali z tego sprawy.

Najbardziej prawdopodobne jest to, że zupełnie zignorowalibyśmy to traktując jako tło natury, biały szum. Trudno jest oczekiwać, że formy życia, które hipotetycznie wyewoluowały gdzieś w odległym wszechświecie będą w jakikolwiek sposób podobne do nas fizycznie, psychicznie, czy "kulturowo". Lem wręcz naśmiewał się z wyobrażeń obcych jako istot podobnych do nas, potworzastych, zielonych ludzików w statkach kosmicznych, bo są to takie antropocentrycznie dziecinne fantazje ludzi, którzy nigdy nie mieli okazji filozoficznie przemyśleć sprawy.

Ewentualnie te istoty miałyby najprawdopodobniej problem z przesłaniem do nas komunikatu, który byśmy pojęli, tak jak my mamy problem z równorzędnym komunikowaniem się z bakteriami. Bo tak bardzo inna od nas byłaby ta forma istnienia, która by wyewoluowała w innym miejscu, w innym czasie, w innych warunkach.

Wszystko więc wskazuje na to, że nawet jeśli gdzieś tam, jakimś cudem wyewoluowało coś samoświadomego, to nigdy się o tym nie dowiemy.

Komentarze (7)

Koneser1piorunów

@Metanoia 
Nie potrafimy się efektownie porozumiewać z inteligentnymi zwierzętami, zatem sądzę, że nawet jakby jutro obcy przylecieli na ziemię to za naszego życia prawdopodobnie nie uda się to.

Inspirator3piorunów

Przyjmując dla uproszczenia, że Ziemia to nadajnik sferyczny (jakiekolwiek emitowane przez nas fale rozchodzą się w każdym kierunku, z równą prędkością) to współczynnik zanikania takiej transmisji, jak wiem z podbazy 40 lat temu wynosi 1/(4/3PI *r^3) plus zakłócenia. Wyobrażam sobie ichnie SiAjEj na Proxima Centauri podsłuchujące CBA, podsłuchujące opozycję, gdzieś za ponad 4 lata. W konstelacji Pegaza raczej o Pegazusie nie usłyszą przez następne 50 lat.
Szach mat ufoki!

GURU1piorunów

@Metanoia może kosmici nie używają radia?

Osobistość3piorunów

@Okrupnik no między innymi to pośrednio wynika z mojego wpisu. Wnioskiem ogólnym jest to, że szukanie kontaktu z obcymi jest nonsensem.

Autorytet1piorunów

@Metanoia No tak właśnie jest