
Wpis użytkownika xniorvox w Wojna wna Ukrainie
xniorvoxFanatyk
80piorunówDyrektor generalny korporacji państwowej Rostec Siergiej Czemiezow w poniedziałkowym wywiadzie dla RIA Nowosti informował, że T-14 Armata nie zostanie użyty w wojnie rosyjsko-ukraińskiej ze względu na zbyt wysokie koszty produkcji tych maszyn.
Czytaj: dostarczylibyśmy superczołgi, ale nie mamy diengów.
“Armii łatwiej jest kupić tańsze czołgi T-90” – mówił.
Czytaj: armia by zapłaciła, ale też nie ma diengów.
Pod względem funkcjonalności oczywiście znacznie przewyższa istniejące czołgi
Czytaj: Rosja jest oczywiście debeściak i jej mafia też.
Teraz potrzebujemy pieniędzy, żeby stworzyć nowe czołgi, nową broń, może tańszą.
Czytaj: na drogą broń nie ma diengów, więc trzeba stworzyć tańszą. Dajcie diengi.
https://kresy.pl/wydarzenia/t-14-armata-za-drogi-na-wojne/
Zadanie dodatkowe: opracuj instrukcję dla ruskich trolli.
Odpowiedź: Nie ma diengów, ponieważ sankcje działają. Wzmocnić przekaz, że sankcje nie działają.
Komentarze (13)
Jest jeszcze drugie dno a właściwie pierwsze. Skoro jest taki najlepszy i niezniszczalny to koszt nie powinien mieć znaczenia bo rozniesie Ukraińców gdziekolwiek się pojawi. Prawda jest taka że jest gówniany i jak się pojawi to obnaży jak bardzo bezwartościowy jest (o ile istnieje coś więcej po za skorupą). Już Terminator miał być za⁎⁎⁎⁎stą maszyną zniszczenia a jedyne co robi to wyłapuje drony. Tak samo cudowne i niewidzialne SU-57 powinno teraz wjechać do akcji skoro spadają klasyczne maszyny i zniwelować skuteczność ukraińskiej OPL. Dlaczego tak się nie dzieje? Nie wiem choć się domyślam...
Czyli jak to ruskie, pewnie już używają. I pewnie jak to ruskie, można ją wsadzić sobie w rzyć
Podejrzewam, że ten czołg to jedna wielka mistyfikacja. Przypominam, że to kraj gdzie przebrali jakiegoś typa za robota żeby się pochwalić swoją nowoczesną technologią.
@TrzymamKredens Wygląda to trochę jak czołg Tygrys z działem Panzera 4. Dużo droższy niż panzer, silnik i napęd się psują a siła rażenia taka sama.
Gdyby udało im się połatać silnik, który ma choroby wieku dziecięcego i wywalili zbędną elektronikę wrzucając osprzęt z T-90 to byłby to czołg ciekawy bo przeżywalność załogi mogłaby być wysoka. Bezzałogowa wieża niewiele daje bo obecnie czołgi wysadzają na minach i/albo niszczą dronami.
Ale to wymaga też nowej linii produkcyjnej, Uralwagonzawod ciągle ma spadek po ZSRR w maszynach i fabryce a nie stać ich na budowanie od zera.
@TrzymamKredens Czołg jest ale nie działa. W planach miał mieć:
* Bezzałogową wieżę
* Działo 150mm
* Systemy elektroniczne do zarządzania T-90 obok niego
* Klatkę bezpieczeństwa dla załogi żeby przeżyła trafienie
* Ulepszony automat ładowania żeby nie wybuchał
* Silnik 1500KM
Obecnie jest tak że
* Wieża prawdopodobnie jest bezzałogowa
* Działo to takie samo 125mm co reszta
* Systemy elektroniczne chyba nie dojechały bo nigdy nic nie pokazali
* Klatka może być
* Automat nie wiadomo
* Silnik to porażka
T-90 to T-72 z innym numerkiem, T-72B3 jest lepsze niż niemodernizowane T-90. Silnikiem doszli do ściany, z tego ich V12 wyciągnęli 1250KM dlatego opracowali X12 i zrobili miejsce dla załogi ale to nowy silnik i ma problemy plus skrzynia biegów się sypie. Nie można nawet napędu przełożyć z T-72 czy T-90 bo to inne konstrukcje.
Cena to jakieś 3 T-90 w najnowszej wersji a nie daje nic więcej bo działo to samo. Prace rozwojowe zarzucili w tamtym roku więc dla mnie to nie nowość że się wycofali.
@TrzymamKredens T-14 Atrapa
@TrzymamKredens Czołg jest, potwierdzają to dane wywiadowcze. Natomiast konstrukcja rzeczywiście nie jest dopracowana, były doniesienia o usterkach i awariach, a raz się nawet rozkraczył na Placu Czerwonym. No i do masowej produkcji w rozsądnych kosztach niezbędna jest sieć dostawców, park maszynowy, najnowsze technologie i najlepsi pracownicy (przypominam, mówimy o budowie nowoczesnego czołgu), a to wszystko jest w Rosji deficytowe i kosztuje straszne diengi. Kiedyś mogli myśleć o produkcji i przezbrajaniu wojska, ale w obecnych warunkach T-14 Armata to praktycznie miś.
@TrzymamKredens Ale ten robot na quadzie był prawdziwy!
Jeśli o mnie chodzi to najlepiej mogą t-34 zacząć produkować znowu. Tanie to i nawet niektóre dziadki spod monopolowego pamiętają pewnie jak to obsługiwać.:upside_down_face:
Przecież mają jeden i to na wątpliwym chodzie, mieliby niedopracowany prototyp na front wysyłać?
@xniorvox Logiczne, one są trzymane razem z zawodową armią i elitarnymi jednostkami na ten osławiony drugi rzut. Przedpole oczyszczają mobiki z łapanki i zardzewiały złom wywleczony z magazynów. Genialne szachy 17D botoksowej małpy z Kremla, jasna sprawa.
@jonas Z tego co się orientuję, to mają około dwudziestu sztuk na chodzie, plus kolejne dziesięć miało wkrótce zejść z taśmy produkcyjnej. Ale cosik widzi mi się, że nie zejdzie. I faktycznie, Ukraińcy z pewnością by chętnie na Armatę zapolowali i pochwalili się zniszczeniem takiej maszyny czy dwóch, a to by przyniosło większe szkody dla ruskiego morale, niż zysk z ich obecności na froncie. A masowo je produkować i przezbroić wojsko na nowy czołg podstawowy nie są w stanie, bo... nie mają diengów.
