
Dywersja na torach. Cudem nie doszło do tragedii. Pociąg pędził 150 km na godz.
Banan11Fanatyk
23piorunówDywersja na trasie kolejowej do Lublina mogła się skończyć tragedią. Jak ustalił Onet, po uszkodzonych torach z prędkością 150 km na godz. przejechał pociąg InterCity. — To cud, że ten skład nie wypadł z torów — twierdzi nasz informator z kolei. To właśnie maszynista InterCity poinformował kontrolę ruchu o możliwym uszkodzeniu torów, bo odczuł to podczas przejazdu. A kontrolerzy poinformowali jadącego za nim maszynistę Kolei Mazowieckich, który zatrzymał swój pociąg przed uszkodzonymi torami.
Komentarze (1)
Jak złapią (oby szybko) to pewnie znowu ta sama śpiewka: ukraińcy/białorusini ,tak jak do tej pory było praktycznie z każdym podpaleniem czy dron nad pałacem prezydenckim itd.