Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Działania pozorowane – przymusowe kaski rowerowe pogarszają bezpieczeństwo

GURU

w Rower

20piorunów

Kaski to temat zastępczy, który ma odwrócić uwagę od prawdziwych źródeł zagrożenia na drogach i przerzucić odpowiedzialność na niechronionych uczestników ruchu. To temat tak śliski i niebezpieczny, że jeśli politycy koniecznie chcą się nim zajmować, to lepiej niech od razu włożą kaski. Zamieszczony na portalu brd24.pl tekst Łukasza Zboralskiego pt. „Organizacje rowerowe zwalczają obowiązek kasków dla dzieci. W przeciwieństwie do nich przeczytałem badania, na które się powołują" wywołał łatwą do przewidzenia reakcję środowisk, o których mowa.

Komentarze (50 z 54)

Kompan0piorunów

Po źródle i nazwisku autora bez czytania wiem, że to będzie bzdura, komentarze tylko mnie w tym upewniły 😉

Fanatyk2piorunów

Powinno być tak:
* każdy pojazd z silnikiem elektrycznym wymaga obowiązkowo ubezpieczenia OC (rower, hulajnoga etc.)
* użytkownik pojazdu z silnikiem elektrycznym musi mieć ukończone co najmniej 16 lat.
* dzieci i młodzież poniżej tego wieku powinna mieć zakaz używania tego typu pojazdów z uwagi na niebezpieczne potencjalne prędkości uzyskiwane przez pojazdy.

Osobistość0piorunów

Skończyłem brać na poważnie po wspomnieniu o badaniach, co to zauważyły korelacje między zmniejszeniem ruchu rowerzystów, a obowiązkiem noszenia „Hełmów”.
No i dobrze, jak ktoś nie chce się poruszać danym środkiem transportu to nie musi, a jak nie potrafi poprawnych zachowań zaszczepić w dzieciach to niech się dalej nie rozmnaża.
Artykuł przypadkowo nie wspomina zupełnie o tym czy kask poprawia bezpieczeństwo urazów głowy czy ciężkich urazów głowy.

Gwiazdor2piorunów

Tendencyjny artykuł i widać nastawienie "anty" autora. Niemniej jednak, każdy powinien decydować sam czy ubrać kask, czy nie.

Fanatyk12piorunów

Autor pisze że kask daje fałszywe poczucie bezpieczeństwa i to ma być argument przeciwko kaskom - tak jakby rowerzyści już teraz nie czuli się nieśmiertelni xd
Poczucie bezpieczeństwa też daje innym uczestnikom ruchu, więc rowerzyści w kaskach będą wyprzedzani na gazetę. Tak jakby teraz już nie byli.
Jeśli kaski rzeczywiście zmniejszą bezpieczeństwo rowerzystów, to może trzeba będzie zakazać jazdy rowerem, albo chociaż wymagać karty rowerowej również od dorosłych?
Kolejnym argumentem jest to, że w Holandii nie ma nakazu kasków, a takie obowiązki to są w krajach ze wschodniej części żelaznej kurtyny xd no super argument.
Kolejny argument to że skoro kask chroni przy byciu ofiarą, to może piesi też powinni nosić kaski, a i kierowcom samochodów zdarzają się urazy głowy.
Zrzuca obowiązek kasków na "myślenie samochodziarzy". Ale myślenie pedalarzy nie obejmuje prędkości z jakimi pedalarze przejeżdżają przez skrzyżowania.
Dramat, nie doczytałem do końca, bo nic konkretnego tam nie ma. Artykuł ma pokazać, że będzie armagedon i koniec rowerowania w Polsce, bo będzie trzeba zakładać hełmy

Inspirator2piorunów

Pedalarze skaczą dopóki sami nie trafią na OIT oni albo ich dzieci, bo ktoś się wy⁎⁎⁎ał jadąc szybko po krzywej kostce

Tytan41piorunów

@Heterodyna artykuł tak absurdalny, że przestałem czytać w połowie.
Rowerzystę obowiązują podobne zasady jak innych uczestników ruchu drogowego.
Rower ma być wyposażony w światła przednie i tylne.
Każdy rowerzysta powinien znać i stosować się do przepisów ruchu drogowego.
Tymczasem tak nie jest i gdyby w Polsce istniała jakas sprawiedliwość społeczna, to rowerzyści zgarniali by najwięcej mandatów na drogach.
A kaski? Powinny być obowiązkowe dla każdego rowerzysty/hulanogarza, ze względu na prawa fizyki, które, w przeciwieństwie do prawa o ruchu drogowym, obowiązują bezwzględnie.

Fanatyk3piorunów

> sprzedajesz samochód "Ukraińcowi" z datą wygaśnięcia ubezpieczenia i odkupujesz z datą zawarcia nowego
@AdelbertVonBimberstein czyli sprzedając nie wyrejestrowujesz auta a kupując nie rejestrujesz? i co robisz z autem w trakcie pomiędzy sprzedażą a zakupem?

edit: i serio pytam, bo się zastanawiam i jestem ciekaw jak to ma niby działać?

Lider2piorunów

@libertarianin bo go ubezpieczał. Jakby go nie ubezpieczył to ufg nie wiedziałoby i mógłby tak jeździć do kontroli albo stłuczki.
Dlatego robi się numer na ukraińca- sprzedajesz samochód "Ukraińcowi" z datą wygaśnięcia ubezpieczenia i odkupujesz z datą zawarcia nowego.

Gruba ryba2piorunów

@AdelbertVonBimberstein zgodnie z prawem rower może mieć max 200w napędu, w praktyce technologia wyprzedziła o lata świetlne rzeczywistość i głupie hulajnogi latają szybciej bez kasków i ubrań. Ja jestem przerażony jak widzę jak szybko jeżdżą hulajnogi, gdzie ja na przepakowanie litrowego motocykla wkładam kask i rękawiczki żeby przy glebie na parkingu nie wylądować na wózku inwalidzkim, a chłop leci szybciej niż auta po mieście bez kasku w krótkim rękawku.

Gruba ryba0piorunów

@StaryMokasyn ciężko będzie egzekwować to w ten sposób, teoretycznie to też miało by sens w autach ale jest rozwiązane tak a nie inaczej bo po aucie jest łatwiej pilnować tego systemowo

Gruba ryba7piorunów

@StaryMokasyn dokładnie, ja bym był zadowolony jakby hulajnogarze i rowery (w tym zwłaszcza elektryczne) musiały mieć numer rejestracyjny, opłacone OC na osobę dorosłą i obowiązkowy kask

Fanatyk6piorunów

> przerzucić odpowiedzialność na niechronionych uczestników ruchu
Latem, kiedy wypełza zaraza "pord jest dla puszkarzy", jako rowerzysta bezpieczniej się czuję na ulicy między samochodami niż na ddrze.

Mocarz0piorunów

@MacGyver87 no to jak jedziesz rowerem 92 ㎞/h (oby na ekspresówce), to pieszo możesz w idealnych warunkach przebiec 64 km/h. Niech wszyscy piesi mają kaski. Problem solved. Oczywiście państwo opiekuńcze musi to zrobić batem w postaci mandatów.
> moja znajoma jest technikiem rentgenowskim, ma teraz pełne ręce roboty. Jej klienci to pół na pół dzieci i dorośli. Dzieci, to wiadomo.

To jak z dziennikarzem, co naświetli same tragedię, przez co można by pomyśleć, że wyjście z domu kończy się śmiercią, a ja żyjąc w mieście metropolitarnym i jadąc przez 3 lata na rowerze (i cisnąć ile sił w nogach w same deszcze, bo UK i oblodzoną droge), ani razu nie miałem wypadku. Niesamowite, że moja jedyna wizyta w szpitalu, to był kamień nerkowy.

Tytan1piorunów

@HunteX moja znajoma jest technikiem rentgenowskim, ma teraz pełne ręce roboty. Jej klienci to pół na pół dzieci i dorośli. Dzieci, to wiadomo. I dorośli, którzy na chwilę wzięli hulajkę od dziecka, żeby przejechać się kilka metrów.
Nie zabija brak kasku, ba, nawet nie zabija prędkość a nagłe jej wytracenie.
"Może jeszcze pieszym nakażcie kask pod groźbą kary" - teraz już bijesz chochoła. Obracasz argument oponenta w absurd i go tłuczesz.
"Ciężko mi sobie wyobrazić tachać kask" - ciężko jest też tachać kask motocyklowy, o wiele ciężej a jak ktoś jedzie po bułki na moto to też kask powinien mieć. Kask rowerowy jest mega lekki, zapinasz go do plecaka, wrzucasz do koszyka zakupowego. Problem solved.
"Rowerem też długo wysokiej prędkości nie osiągniesz." - ja najwięcej rowerem jechałem 92km/h. Z górki. Mierzone jeszcze Endomondo, więc nawet jeśli przekłamywało to miałem 80km/h. No ale bardziej realnie. Kiedyś jechałem przez 100km ze średnioą 33km/h. I ja raczej nie jestem jakimś tam sportowce. Ale o czym my tu gadamy, wystarczy że ktoś przez 10sec jedzie z taką prędkością i wypadek zdarzy się właśnie w ciągu tych 10sec.
"A jakby państwo się wzbogaciło na takim rabunku społeczeństwa." - już się martwiłem że zapomniałeś o argumencie ekonomiczny. No tak, bo taki kask to majątek kosztuje :grinning:

Tytan0piorunów

@HunteX "motor a rower, to inne prędkości" - wystarczy uderzyć przy prędkości 22km/h żeby przenieść się na Skurwa-Ali ¯\\(ツ)/¯ Ja też tak kiedyś myślałem, po zakupie 125cc. Pytałem kolegów czy potrzebuje stroju motocyklowego tak dobrego jak mają ci co jeżdżą na 600cc. No i kolega słusznie powiedział: co za różnica jeśli spadniesz przy prędkości 100km/h ze 125cc a 600cc?

Lider1piorunów

@artu3131 nie, ale póki to nie jest auto wyścigowe to ani w jednym ani w drugim nie ma obowiązku posiadania 4- czy 6-punktowych pasów bezpieczeństwa, nie ma obowiązku noszenia hełmu i nie ma obowiązku posiadania wbudowanej klatki bezpieczeństwa ¯\\(ツ)/¯ Ten przepis z obowiązkowym kaskiem dla rowerzystów jest po prostu głupią próbą odwrócenia uwagi od realnego problemu i przerzucenia całego ciężaru na "łatwego frajera" i tyle.

Mocarz2piorunów

@artu3131 rowerem możesz jeździć luzem po osiedlu i do sklepu, albo pędzić do pracy lub szykować się na zawody. Ciężko mi sobie wyobrazić tachać kask, do pierwszych dwóch przypadków. Nie zawsze jest co później z tym kaskiem zrobić, co problemem jest również w przypadku trzecim.
Rowerem też długo wysokiej prędkości nie osiągniesz. Zresztą o czym tu w ogóle mowa? Zabije cię jak nie założę kasku? Komuna w was silna. Może jeszcze pieszym nakażcie kask pod groźbą kary, bo jakiś idiota za kółkiem możesz na nich wjechać, albo mogą się potknąć o własne nogi i przewrócić.

A co by było jakby niedajboze biegli… przecież człowiek w teorii może biec 50 ㎞/h, przy idealnych warunkach 64 ㎞/h xD To co? Kaski dla wszystkich? A jakby państwo się wzbogaciło na takim rabunku społeczeństwa. Bogaci byśmy byli.

Osobistość2piorunów

@HunteX Co to ma za znaczenie?Zwykłym rowerem też rozpędzisz się nawet do 50 km/h.Dlatego bawi mnie ograniczenie elektryków do 25 km/h.)
Auto 45 KM podlega innym przepisom niż auto 450 KM?

Gruba ryba20piorunów

@wonsz ale to też głupi argument, motocykliści też są mniej chronieni i jakoś nikomu nie przeszkadza że trzeba mieć kask i brać odpowiedzialność za siebie. Ten artykuł jest tendencyjny bardzo