Wpis użytkownika KatieWee w Kawiarnia "Za Firewallem"
KatieWeeFanatyk
20piorunówDziękuję Państwu za głosy na mój wierszyk.
Przyłączając się do Kawiarenki nie sądziłam, że będę pisać o kupie i d⁎⁎ie, a tu się okazuje niespodziewanie, że nawet mnie za to doceniacie XD
Rymy: Anka-ranka-lewa-Ewa
Temat: kochanka
Miłej zabawy! :grinning:
Komentarze (15)
@KatieWee Pocałunkami brzucha obudziła mnie Anka
Tamtego słonecznego, lipcowego ranka.
Chciałem się do niej obrócić, ale utknęła mi ręka lewa,
Patrzę - a tu wtulona, śpi na niej Ewa.
Rzuciła mnie kochanka,
Dzisiaj z samego ranka.
Zastąpiła ją lewa
Ręka - o imieniu Ewa.
@KatieWee
Na mej prawej ręce ranka
Podrapała mi ją Anka.
W gorszym stanie za to lewa
Wgryzła zęby mi tu Ewa.
Czy doczekam z nimi ranka?
Cóż gorszego od kochanka
Co pomysły głupie miewa:
Na raz Anka oraz Ewa?!
Wciąż nam dyskrecję zapewnia altanka
Przed akcją rozgrzewa jej rozbieranka
Wnet czekoladą me ciało oblewa
"Perski mój książe!" - się ze mnie podśmiewa
Przedstawiam oto fraszkę obyczajową pod tytułem
No i się wydało
czyli _Ciężki poranek_
Prawa ma małżonka, o imieniu Anka,
odkryła tamtego ciężkiego poranka,
że jest jeszcze lewa.
O imieniu Ewa.
Na wykwintną kolację zaproszona Anka,
Dobra bajera i doczekam z nią ranka
Potem do domu szybko, marsz! prawa-lewa
W domowych pieleszach łóżko grzeje Ewa
@KatieWee
Do nieprzytomności zmęczona kochanka,
Uciechy trwały od samego ranka.
Pukanie do drzwi, zimny pot oblewa.
Atak paniki... hop z okna na drzewa.
Pewnego dnia, z samego ranka
Robercik zajarzył, że zdradza go Anka
"Dość!" Pomyślał "Będzie nowa Lewa!"
Też gra w Barcelonie, zwie sie Pajor Ewa
dziecko Roberta i Ewy to by był kandydat do złotej piłki przy takich rodzicach xd
@Barcol skopiuj, usuń i dodaj jeszcze raz
Sorki, zły subwątek :man-facepalming:
@MrGerwant
Nieźle mnie załatwiła kochanka
Już nie wiem czy to zakwas, czy ranka
Nad niemożnością dalszej zabawy ubolewa
A na wieczór w planach u mnie jeszcze Ewa...
@MrGerwant wow!
Ach ta seksowna Anka...
Jestem u niej co ranka
Żona trochę ubolewa
Podkablowała mnie Ewa
Na imię jej było Anka
Gdzie indziej budziła się każdego ranka
Każdemu zdawała się jakaś lewa
Nie znalazła Adama, nie była z niej Ewa