
Wpis użytkownika Kocurowy w Modelarstwo
KocurowyFenomen
118piorunówDziś po pracy kupiłem od pewnego starszego małżeństwa zestaw modeli z PRLu (większość zafoliowana). Głównie jaki, łosie i inne popularesy. Ale są też ciekawsze modele jak BE-6 czy Tu-20.
W sumie 36 modeli. Kosztowało mnie to 150 zł i kupiłem to po to żeby wieczorami sklejać je z synem :) zabawa będzie przednia.
Jak dla mnie dobry deal.
Komentarze (24)
Ciężko powiedzieć czy to będzie nabierać na wartości. Poszperaj na eBay. Ale ja bym chyba złożył, w końcu chodzi o fun, a na pewno nie będzie to mieć takiej wartości, że warto to zakisić.
@Kocurowy dostałem na początku lat 90 taki model do sklejania od wujka. nie chu nic nie pasowało do siebie, te plastiki jakies powyginane, nie pasowały do siebie. zraziłem się do modelarstwa na całe życie :smiley:
@Kocurowy łomatko, ale powiało komuną jak zobaczylem te pudełka i grafiki. Dobrej zabawy, ale do sklejania to się bardziej nadają takie nowoczesne modele. Tamte to bardziej do jakichś masochistycznych akcji 😉
@Kocurowy hasztag #zonabijealewolnobiega to jest czysta słodycz ❤️
@Kocurowy ja bym tego nie ruszał. Raz że jakość fatalna co może tylko przysporzyć nerwów, a dodatkowo wartość kolekcjonerska można jakąś być
@Kocurowy bardzo fajne, jak znalazłeś tę ofertę? Też bym takie kupił xD
@Kocurowy mam nadzieję, że rozfoliowałeś tylko to jedno pudełko..
@Kocurowy daj mu na 18-stkę, może to będzie coś warte i sprzeda i np. dorzuci sobie do pierwszego samochodu, czy coś.
Pani się na grupie ogłosiła, a że akurat rano z synem rozmawiałem o modelarstwie to do niej napisałem.
@rzeznik
Sprawdziłem właśnie wartość tych modeli i faktycznie - łosie, czaple, łosie 1/100 chodzą od 60 do 100 zł. Więc już mają wartość. W przyszłości mogą wartowac pewnie więcej.
To już wolę młodemu kupić jakiegoś airfixa czy trumpetera a to sprzedać lub spakować do pudła i sprzedać za 10 lat :)
@Kocurowy Jezu, ile takich modeli zacząłem i nigdy nie skończyłem... To niekończenie to chyba najlepsza zabawa. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@Kocurowy Heh. Takie coś znalazłem, jutro wystawię na śmietnik może ktoś se weźmie.
Pamiętam swój pierwszy zachodni model: Harrier Matchboxa. Jezu jakie to było niebo a ziemia do złomu z krajów komunistycznych.
O kurde, ale bylejakość. To już plastyk lepiej wyglądał...
No. I teraz możesz nauczyć młodego że kiedyś to było, nie to co teraz 😋
A na serio życzę dobrej zabawy 😊
I dont know rick, tam nic nie będzie dobrze pasowało i kupa szlifowania.
@Fox maska 3m kosztuje 120zł, chińska 30zł
@Felonious_Gru szlifowanie i wdychanie tego jest średnio zabawne
@Fox czyli jeszcze więcej zabawy, idealnie
Aż mi się oczy zaświecili. Nie żal sklejać takich rarytasów? Spasowanie średnie, więc dużo rzeźby będzie, a takie stare modele to rarytasy.
@Kocurowy Nie jestem znawcą, ale mają one swoja wartość, a będą mieć jeszcze większą. Szczególnie, jeśli są nowe. Fakt, że te dzisiejsze od plastyka są tłuczone na tych samych formach, ale imo one na wartości już nie zyskają, więc na pewno mniej szkoda uczyć się na nich modelarstwa :).
Hm, czyli mówisz że one przejawiają jakaś wartość? Jak dla mnie to właśnie stare, słabo spasowane plastiki które dziś w odświeżonym pudle też można dostać po 3-4 dychy
Ojciec roku :slightly_smiling_face:
E tam, nic wielkiego. Po prostu próbuje go zainteresować różnymi tematami i jakieś efekty powoli widać :)