
Wpis użytkownika tosiu w Książki
tosiuAutorytet
135piorunówDziś premiera mojej debiutanckiej książki Droga bez końca. Pomyślałem, że podzielę się z Wami przemyśleniami, które niejako podsumują tag #samwydajeksiazke
Przypomnijmy. Jesienią 2024 napisałem książkę, potem trafiła do korekty. Po 3 solidnych czytaniach (jak w Sejmie) i mnóstwie poprawek (bez głosowania, korektorka ma głos, któremu nie wolno się przeciwstawiać) udało się zrobić plik do druku.
Międzyczasie poprosiłem przez agencję - Dariusza Odiję - znanego lektora i aktora (dla mnie numer 1 to Pan Lustereczko z Wiedźmina 3), by przeczytał audiobooka. Finalnie powstało osobne dzieło, gdzie przez 12 godzin Pan Dariusz nie czyta, a wspaniale snuje opowieść.
Początkowo miałem drukować w rodzimym Białymstoku, ale dzień przed zleceniem druku zadzwonił do mnie Pan Robert ze Szczecina i dał lepsze warunki na druk. To był strzał w dziesiątkę, bo to fachowiec, dzięki któremu nie przepłacę na papierze.
Potem książka była w przedsprzedaży aż do dziś. Gdy do mnie dotarła, wspólnie z żoną zajęliśmy się wysyłką. Powiem tak: kupno drukarki do etykiet, podpisanie umów z Orlen Paczka i Inpost, a także podpięcie Furgonetka.pl było strzałem w dziesiątke. Gdyby nie ten zestaw, byśmy się zajechali. A tak pyk pyk i w 4 dni kilkaset kilo książek poszło w Polskę.
Przy okazji odkryłem hurtownię opakowań na mojej ośce :slightly_smiling_face:
Największą satysfakcję miałem podpisując każdy egzemplarz. Ale nie jak Wolski szlaczkiem, tylko normalnie dedykację imienną.
A od przyszłego tygodnia zrobię rundkę po mediach, by podpromować się jako twórca lokalny :slightly_smiling_face:
Jeżeli ktoś z Was, chciałby kupić książkę, ebooka, audiobooka (albo wszystko) to zapraszam z kodem "hejto" na https://gopaniuk.pl
Komentarze (24)
>bez głosowania, korektorka ma głos, któremu nie wolno się przeciwstawiać
to akurat trochę głupota, kiedyś bardziej siedziałem w tych klimatach i wiem że czasem korekta przerabiała fragmenty tekstu z którymi wszystko było ok, żeby było widać że coś robią, bo takie mieli standardy i % ilość edycji miała się zgadzać. dlatego jeśli czujesz się mocny w języku i wiesz czemu napisałeś coś tak a nie inaczej to ja bym im jednak patrzył na ręce, bo widziałem już zbyt wiele kiepskich korekt które paradoksalnie psuły jakość tekstu
Gratki 😁 możesz mi powiedzieć jak szukałeś drukarni? Zastanowiło mnie to, że gość sam do Ciebie zadzwonił. Pytam bo też przymierzam się do wydania książki, przy czym ona będzie bardziej w albumowym stylu, więc w grę wejdą inne kryteria co do druku.
@madderdin Dzięki! Co do gościa, to widział reklamę na FB i wysłał konkretnego maila z pytaniem, że jak będę chciał robić dodruk to może się przyda info. Natomiast to było dzień przed zleceniem druku, a jego warunki były lepsze, to zrezygnowałem z białostockiej firmy na rzecz szczecińskiej :smiley:
Moim zdaniem dość topornie napisana, możliwe że negatywnie na odbiór Twojej książki wpływa to, że dzień prędzej skończyłem opowieści z meekhanskiego pogranicza. Uderzyła mnie tez wielkość czcionki, zdecydowanie moglo być więcej tekstu na kartce, nie byłoby tyle machania kartkami. No i koperta była słabo zaklejona, pierwszy raz w życiu przy odbieraniu paczki zawartosc wypadła mi z opakowania. Na szczęście książce nic się nie stało
Niemniej, gratuluję spełnienia marzenia :)
@tosiu niestety kupon stracił ważność :( btw. Jest jeszcze szansa na egzemplarz z autografem, czy było to eksluzywną opcją dla przedsprzedaży? :)
Gratulacje zrealizowania celu!
@galencjusz kupon powinien działać jeszcze, bo go przedłużyłem. Wpisz w uwagach zamówienia to będzie autograf :slightly_smiling_face:
@tosiu dotarła
Mam i ja!
Dzięki serdeczne i powodzenia życzę 😉
@tosiu Jak oceniasz tę swoją książkę w skali od 1 do 10 ?
@moderacja_sie_nie_myje3 10/10 :smiley: przekonania nabrałem po odsłuchaniu audiobooka, gdy lektor pięknie opowiadał wszystko 12 godzin. A mógł po prostu przeczytać dwa razy szybciej. Uznał, że warto temu poświęcić się, a nie tylko zrobić robotę.
@tosiu zrobisz może podsumowanie kosztów, zysków i szacunek ile roboczogodzin poświęciłeś już po napisaniu książki? Widać gołym okiem że to poważny kawał roboty, ale ja beż cyferek nie umiem ogarnąć skali... No i sedno pytania. Warto było?
@plemnik_w_piwie czy warto? Pewnie! To było moje marzenie i fajna przygoda. Teraz moja książka u najlepszego kumpla stoi w takim towarzystwie jak na zdjęciu.
Co do roboczogodzin, to trudno dokładnie powiedzieć, bo ja to robiłem w weekendy, wieczorkiem jak bombelek szedł spać, gdy była cisza i spokój. Im bliżej druku, tym mniej było pracy - ale uśredniając można powiedzieć, że to było 10 weekendów po 8 godzin każdy.
Ale, dzięki doświadczeniu zawodowemu ja to robię szybciej, niż bym robił - gdybym wcześniej z pisaniem nie miał nic wspólnego.
Audiobook był robiony przez studio zewnętrzne. Ja tylko odsłuchałem i zgłosiłem błędy montażowe.
Osobną kwestią była reklama. Tu dzień w dzień trzeba ją optymalizować. 5 tygodni przedsprzedaż bardzo mi pomogła w ustaleniu "targetu". Dzięki czemu teraz w miesiąc lub dwa powinienem wyprzedać pierwszy nakład. Im szybciej to zrobie, tym większa szansa na większy dodruk, który będzie dużo tańszy i być może da realny zarobek. Dopiero wtedy będzie można mówić o zyskach.
A koszty jeszcze niepodliczone. Najmniej wyszło za ebooka :slightly_smiling_face:
@tosiu mam error wpisując kod hejto
@kopytakonia dzięki za info, już działa :slightly_smiling_face:
Fajnie, pozytywnie zazdroszczę i trzymam kciuki. Zdradzisz ile zamówień w przedsprzedaży wpadło?
Jeśli mogę podzielić się przy okazji jednym małym spostrzeżeniem - moim zdaniem ebook powinien być tańszy od książki papierowej, chociaż tak o dyszkę. Nie płacisz za papier, druk, nie musisz tego pakować i wysyłać, a i drzewa są szczęśliwsze. Teraz kosztuje tyle samo.
@LarryCroft w przedsprzedaży poszło 40% nakładu.
Cena ebooka, audiobooka i książki jest jednakowa nie ze względu na koszty, a dlatego że to umowne wynagrodzenie dla mnie jako autora. Nie zakładam, że ten projekt da mi jakieś niebotyczne zyski. Wyjście na 0 będzie już dobre.
Gdybym miał to kalkulować klasycznie - sztuka do sztuki, to książka papierowa by musiała kosztować dużo więcej niż teraz. Dlatego wyszedłem z założenia, że jest projekt, na który daje wkład, a potem ten wkład do mnie powoli wraca. Nie zakładam nawet kiedy dokładnie :slightly_smiling_face:
@tosiu Przesyłka dotarła, dzięki. Wylądowała na stosiku do przeczytania.
@UncleFester cieszę się! Miłej lektury :slightly_smiling_face:
W moim rankingu agresywnego marketingu, to twoje posty na fb wyprzedziły Temu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@JapyczStasiek no nie wiem, ja Temu na FB blokowałem z 10 razy, a reklamy ich nadal widzę :slightly_smiling_face: