Wpis użytkownika entropy_ w Hydepark
entropy_GURU
202piorunówDzisiaj jest światowy dzień zdrowia psychicznego.
Redaktor Mazurek w Rmf w rozmowie z psychologiem:
* Mówi się że nasze babcie nie miały depresji
* Dawniej role były jasno wydzielone, była praca w polu itp
* No, czyli dzisiaj mamy depresję bo mamy dobrobyt i za dużo wolnego czasu.
Pozdrawiam wszystkich którym tak dobrze się wiedzie że wychodowali sobie depresję.
Trzymajcie się tam :*
Komentarze (71)
@entropy_ ty masz coś naprawdę że słuchem. Wróć do tej rozmowy a nie publikuj fakeow. Dlaczego ten post nie został usunięty?
Zgłaszam @Moderacja
Raz że manipulujesz a dwa - nie ogarniasz.
Jeżeli każdego dnia idziesz spać że świadomością że masz dla kogo żyć.
I po co.
Oraz wiesz że czeka cię lepsza przyszłość- to coś takiego jak depresja niema prawa bytu.
Więc ... no jakby gościu ma rację.
Mysle że jest w tym trochę prawdy. Mam pewne podejrzenia co do swojej osoby. Gdybym musiał zapierdalać być może bym tyle nie myślal po co to wszystko.
Ale z drugiej strony już trochę przeżyłeś na tym świecie i już wiesz że nie za wiele cię spotka i żyjesz tylko dla kogoś.
Ale na razie nie dopuszczam myśli do tego choć mam fazy zwątpienia.
@entropy_ Pozwólcie, że podzielę się diagnozą dotyczącą przyczyny każdego samobójstwa, którą usłyszałem kiedyś od pewnej osoby z rodziny na Podkarpaciu.
>Diabeł go opętał.
I elo. Tak to się żyje. Albo i nie :grinning:
@entropy_ Kiedyś to nie było chorób psychicznych i generalnie, tylko demony opanowywały kogoś od czasu do czasu, a jak coś to upuściło się trochę krwi i tyle.
@entropy_
za takie gadanie od razu c⁎⁎j w d⁎⁎ę
Troche tez kwestia tego ze kiedys czlowiek nie mail czasu na rozmyslanie o problemach bo jak nie wyszedl w pole na caly dzien to nie mogl wyzywic 10 dzieciakow. Druga kwestia ze alkohol lal sie litrami i zapijalo sie smutki - patrz ruscy. No i zylo sie krocej. Od ludzi tez mniej wymagano - teraz języki, wyksztalcenie, dobra praca. Kiedys slub w wieku 18 lat i dzieciaki do pomocy w domu.
Akurat słuchałem tego w drodze do pracy i Mazurek przed tą wypowiedzią zaznaczył, że „to są takie głosy i on niekoniecznie się z tym zgadza”.
A psycholog w odpowiedzi nawiązał do Ukrainy i wyjaśnił, że jak się walczy o życie to dobrostan psychiczny schodzi na dalszy plan. Ludzie w pierwszej kolejności walczą żeby przeżyć. Co nie znaczy, że nie odciśnie to piętna na psychice w późniejszym terminie.
Nasze babcie miały depresję, ale (szok) z depresją da się żyć! Tak samo jak z wieloma poważnymi chorobami, na dodatek jak ktoś wierzący to my Pan Buk zabraniał się zabić
Teraz też ludzie z depresją żyją i po lekarzach nie chodzą, ale powinno nam zależeć by chodzili, bo to życie poprawia i ułatwia, wiele babć też mogło mieć lepsze życie, gdyby miały możliwość leczenia
@entropy_ Nieładnie. Zupełnym przypadkiem słyszałem ten fragment rozmowy i Mazurek wyraźnie zaznaczył, że "są takie głosy, z którymi nie do końca się zgadza".
Tia, to wychodzi na to, że bogatsi mieszczanie i szlachta miała wieczną depresję, a chłopstwo z bananem na ustach od rana latało do pola XD
Mazurek powinien zapuścić w końcu takiego konkretnego, sarmackiego wąsa - nie musiałby nic mówić, żeby udowadniac, że jest totalnym Januszem, z zerową wiedzą na tematy o których się wypowiada
@entropy_ Może naprawdę ludzie nie mieli czasu na myślenie o tych rzeczach, bo byli zbyt zajęci pracą od świtu do nocy i skupieni na nie umieraniu z głodu.
Mnie ciągle rozwala, jakim cudem pokolenie moich dziadków mogło mieć po cztery, czy pięć dzieci, i wszyscy wyszli na ludzi, mimo skrajnie nieprzyjaznych warunków - z dzisiejszej perspektywy.
Była wysoka śmiertelność, ale również była bardzo wysoka dzietność. Wydaje mi się że ludzie byli po prostu przyzwyczajeni do śmierci. Zwłaszcza po wojnie.
Jako ojciec będę się upierał że widok masy bachorów latających po dworze, daje jakiś pozytywny feedback, nadzieję na przyszłość.
To na pewno miało wpływ na psychikę ludzi.
To, i że prawie wszyscy chodzili do kościoła, religia ma ogromny wpływ na psychikę i nie udawajmy że nie, zwłaszcza że większość z nich jest zaprojektowana na wmawianie nam że istnieje coś lepszego po śmierci, zwłaszcza dla tych którzy cierpieli.
@entropy_ ilość wolnego czasu koreluje z używaniem używek/elektronicznych używek.
A zaburzona równowaga dopaminowa koreluje z depresją. Miesiąc bez używek (wliczając elektryczne jak komunikatory, insta/TikTok/Twitter, newsy, czy nawet hejto) w 40% przypadków w jakimś badaniu, bez żadnej terapii, sam z siebie wystarczył, żeby wyjść z depresji. Akurat czytam Dopamine Nation - Anna Lembke.
Więc coś w tym jest, że większa ilość wolnego czasu i dostępności narkotykó (bez ich społecznego "ogarnięcia") może wpływać na większą ilość depresji albo stanów podobnych.
Ogarnięciem nazwałbym istnienie w społeczeństwie ograniczeń na użytkowanie, albo wiedzy co do właściwego użytkowania. Np. nie używanie heroiny/kokainy częściej niż 2 razy do roku, nie używanie alkoholu/marihuany częściej niż 2 razy w miesiącu.
Alkohol jest dobrym przykładem, bo znaczna część społeczeństwa wie, że jak ktoś pije codziennie, albo nawet raz w tygodniu, to już ma problem z narkotykami. Ale nie mamy pojęcia jak często można wchodzić na TikToka tak, żeby nie miało to okropnego efektu na zdrowie.
@entropy_ Mazurek przed tymi słowami powiedział że nie zgadza się z tym, tylko że krąży w społeczeństwie taka opinia, a profesor który z nim rozmawiał odpowiedział, że jest w tym trochę prawdy. Wyrwałeś zdanie z kontekstu i robisz gównoburze.
@entropy_ luzik, dziewczyno
@entropy_ akceptuję I dziękuję za przeprosiny, luzik :)
@bojowonastawionaowca @Wrzoo @AureliaNova @darosoldier sorunia chłopaki, autem jechałem i serio źle zarejestrowałem.
Moja wina
@Wrzoo dodałem, bardzo dziękuję @darosoldier za Twoją uwagę!
Mazurek to czołowy absolwent szkoły chłopskiego rozumu
@entropy_ ze wsi moich dziadków, w której mieszka raptem 800 osób znałem co najmniej kilka osób, które się powiesiło, a jakby zacząć konkretniej sobie przypominać to może nawet kilkanaście. Alkoholików jest natomiast tyle, że łatwiej powiedzieć, kto nie jest
Kiedyś przeczytałem fajny komentarz w Internecie. Pozwolę go przytoczyć, zapewne trochę przekręcając:
"Kiedyś nie było autyzmu. Po prostu wujek napierdalał żonę jak nie dostał ulubionej łyżki. Nie było też depresji, ojciec bez powodu w wieku 40 lat się powiesił za stodołą".
@CoryTrevor Taką też diagnozę postawiono w przypadku śmierci królowej Elżbiety II rok temu. Przyczyną jej śmierci była "starość". :smiley:
@bartek555 jeszcze w latach 90ych jak umierał ktoś po 70 to się mówiło, że że starości.
@CoryTrevor teraz jest rak, bo to i tamto. Kiedys nie bylo raka, bo ludzie jedli tylko kapustę i ziemniaki. Czasami tylko umierali na „suchoty”.
I nie ma to nic wspólnego z brakiem wiedzy i diagnostyki. Trust me bro.
@CoryTrevor Jako osoba, która nie ma ulubionego widelca, ale ma takie które nienawidzi, to nie widziałem bardziej prawidziwego zdania. Moja matka, ogólnie wspaniała osoba, zrobiła mi ostatnio awanturę, że nożyczki odłożyłem w złym miejscu. W jej domu, gdzie nie jestem na tyle by znać to miejsce. Ale nie, w ich pokoleniu autyzmu nie ma. :smiley:
Ja sam w sobie znalazłem diagnozę jak mój syn zaczął być dokładnie taki jak ja. I naprawdę pierwszy rok po diagnozie powtarzałem, że to na wyrost, bo jest dokładnie taki jaki byłem ja. Potrzebowałem o wiele za dużo czasu by ułożyć te puzzle w całość.
@entropy_ teraz to mnóstwo ludzi ma depresję, chyba najpopularniejsza choroba, a przynajmniej medialna.
@Feniks_rf czyli nie uczciwi klepią biedę, są chorzy sami i najgorzej mają?
Mazurek nie sprawia wrażenia, jakby mu źle było.
@Dudleus co siejesz, to zbierasz. Jak jesteś nie uczciwy, to nie oczekuj, że inni będą uczciwi wobec Ciebie.
@Dudleus po prostu teraz jest diagnozowana i leczona, a jeszcze 20 lat temu ludzie wstydzili sie isc do psychologa.
@100mph nie lubię tego narzekania, że jak to teraz źle, współcześnie nie ma etyki, młodzież jest głupia nic nie robi. Tylko jednocześnie co konsumenci, rządy robią z tym aby było dobrze?
Co możesz zrobić, by Mazurka wymienić na dziennikarza?
Co należy w życiu robić i jak to oddziałowywuje na twoje życie?
Świat nie jest idealny, nie każdy jest uczciwy, rozwija się, praktykuje stoicyzm.
@Feniks_rf czemu nie warto?
@Dudleus Jak zrozumiesz co oznacza slowo etyka i przyzwoitosc to moze zrozumiesz sens moich wypowiedzi. To, ze cos sie oplaca nie oznacza, iz nalezy to w zyciu robic. Dalej Ci tego nie bede tlumaczyl bo nie rozumiesz i nie zrozumiesz, ze zysk nie jest i nie powinien byc jedynym wyznacznikiem postepowania i oceniania.
@100mph to pokaż im tabelki w excelu, że opłaca się być prawdziwym dziennikarzem, jak ludzie z Hejto zaczną słychać tej stacji to dużo bardziej się opłaca niz plebs.
@Dudleus Zarabiaja na ilosci odsluchow ale nie oznacza to, ze mozna tym usprawiedliwiac brak etyki zawodowej i przyzwoitosci ludzkiej.
Sa dziennikarze, ktorzy potrafia je zachowac i zarabiac.
@Dudleus no to nazwijmy go wodzirejem radiowym. trochę jak kiedyś figurski i wojewódzki
@100mph czy celem organizacji jest szerzenie wartości dla elity, czy zarabiają na ilości odsłuchów, klików?
@Dudleus Brak mu przyzwoitosci i empatii. To nie jest redaktor tylko zwykly buc w kolorowej koszuli. Obok prawdziwego dziennikarza nie stal. Jest po prostu wyrazistym wygadanym manipulatorem i tym robi zasiegi.
Patocelebryci tez robia zasiegi, nagrywaja piosenki, walcza w ringu. Nie oznacza to jednak, ze sa we wlasciwym miejscu.
@100mph ja akurat jestem za głupi na depresję. To choroba dla inteligentnych, nigdy nie czytałem co ją wywołuje.
Skoro gość robi zasięgi to dobre ma miejsce.
@Dudleus Presja w pracy, zyciu, otoczenia ludzi niszcza.
Mazurek to kmiot i jego miejsce jest na polu z motyka w rece, a nie w radio.
Nie brak opinii że pan dziennikarz to idiota
Robert "Chłopski Rozum" Mazurek
Ciekawe ze zawsze najwiecej do powiedzenia o zyciu na wsi maja ludzie, krorzy nigdy tam nie zyli.
Hmmm robson i jego mądrości\<3
@entropy_ a to idę kopać w polu w takim razie, a i j⁎⁎ać fabulaz!
Ta, praca w polu itp, a metody leczenia depresji to albo flaszka wódy albo sznur za stodołą...