
Wpis użytkownika WatluszPierwszy w Hydepark
WatluszPierwszyFanatyk
120piorunów#gownowpis trochę #zalesie i #problemypierwszegoswiata
Nie wiem już, może ja jestem okrutny i bez serca? Może brak mi empatii? Na moim osiedlu postawiono wiaty śmietnikowe. Takie w formie domków (trochę jak na obrazku poniżej). Do takiej wiaty można wejść wyrzucić śmieci otwierając ją wcześniej czipem lub kluczem. Super to wpłynęło na estetykę osiedla. Za blokami nie stoją kontenery na śmieci, bo są chowane w wiacie, ptaki nie roznoszą resztek a... no właśnie, lokalni szperacze nie robią syfu wyciągając rzeczy ze śmietników. I tutaj wszedłem w dyskusję z moją żoną i z jedną z sąsiadek. One twierdzą, że to źle, bo "biedniejsi mogli skorzystać a teraz nie mają dostępu do kontenerów". Przyznam, że mało mnie to interesuje. O ile takie osoby zostawiałyby po sobie porządek, to byłoby spoko, ale często ich wizyty kończyły się tym, że wokół był syf, powyciągane śmieci, jakieś resztki jedzenia rzucone na chodnik itp. Dla mnie szacunek do kogoś kończy się tam, gzie zaczyna się brak szacunku danej osoby do podstawowych zasad społecznych m.in. zachowania względnego porządku i czystości.
Komentarze (52)
No cóż, stare baby j⁎⁎ać prądem! A te "empatyczne" to w każdym wieku.
> One twierdzą, że to źle
A to nie jest dzisiaj modne tak twierdzić? To ta słynna empatia czy cos.
Patrząc na żuli w mojej okolicy to ich poziom zycia wzrósł i to bardzo.
Żule chodzą sobie z iphoneami, normalnie jeżdżą na nowych rowerach i często kupują sobie nowe ciuchy.
Ten argument generalnie nie ma racji bytu, są przeciez lodowki społeczne, jadłodajnie, caly socjal.
To widzę, że zawsze miałem w okolicy meneli premium. Zero problemów. Ciekawostką była wiata pod akademikiem, w której dwóch meneli mieszkało "na stałe". Nikomu nie zawadzali.
Za to z okna u rodziców widać wejście do wiaty śmietnikowej. Gdybym tam kiedyś nie mieszkał, to bym nie uwierzył, jaka jest skala podrzucania śmieci. Po zmroku notorycznie podjeżdżały osobówki, i ludzie wynosili z bagażników pełne wory śmieci. Kontenery non stop wypchane po sufit wiaty. Tylko przez to pojawiły się drzwi z zamkiem. Jak jakiś zbieracz chciał wejść i poszukać puszek, to po prostu czekał pod drzwiami max kilka minut, az ktoś wyjdzie ze śmieciami i go wpuści, nigdy nie było problemu na tym tle.
> One twierdzą, że to źle, bo "biedniejsi mogli skorzystać
O jasny c⁎⁎j. Sorry, więce nie napiszę, bo nie chcę ci drugiej połówki zwyzywać, ale się ciśnie na usta oj ciśnie...
@WatluszPierwszy dzięki twojemu wpisowi uświadomiłem sobie kolejny raz, że mieszkam wśród zwierząt. U mnie wyrwali w takiej wiacie najpierw zamek a potem drzwi. Śmieci walają się teraz wokół tego.
Na jednym z lokalnych osiedli (nieogrodzonym) też zamknęli kontenery na klucz, jednocześnie likwidując małe kosze przy chodnikach.
Chodzę z psem i zawsze zbieram klocki, zastanawia mnie teraz czy mam nieść ten worek kilometr dalej czy po prostu rzucic przed wejściem do kontenerów?
@WatluszPierwszy nic mnie tak nie wkurza, jak ludzie robiący ze śmietników OLX. Co wchodzę do wiaty, to wypierdzielam do kontenerów a to jakieś buty zostawione na ziemi, a to jakąś kurtkę wiszącą na wieszaku, a to kaski rowerowe, raz zdarzyło się jakies wiatraki czy lampy wyrzucać. No kurde, jest Vinted, jest OLX, co kwartał taksówka odpadowa z PSZOKu, jest grupa "oddam za darmo" na całą wiochę, to nie - zostawiają w śmietniku. A idź pan w czorty
Mam podobnie. Często emocje nie pozwalają powiedzieć że coś jest problemem, ale to dalej problem który trzeba rozwiązać
Stoje po twojej stronie
@WatluszPierwszy zostawiaj jeszcze resztki żarcia oddzielenie, żeby szczury i myszy mogły się posilić, a też są stworzeniami, które chcą tylko przetrwać 😉
Jak autentycznie chcą pomagać to jest dużo lepszych sposobów
@WatluszPierwszy u mnie ich było tyle i tak rozwalali wszystko, co właśnie dlatego wnioskowałem w imieniu kilku wspólnot o postawienie wiat.
A czynnikiem zapalnym było, że jak szedłem wyrzucić śmieci to w połowie drogi widziałem... pada (gąbkę) od słuchawek - parę dni wcześniej wyrzucałem kilka starych słuchawek, które myślałem że naprawię. Im bliżej do śmietnika tym więcej resztek słuchawek. Kabli, pałąków, padów. To przelało czarę goryczy. Jak nie potrafią grzebać sobie i odkładać na miejsce, to niech zdychają z głodu.
Kiedyś też mnie jeden opierdzielił jak opróżniałem wiaderko z odkurzacza, że mu zakurzam śmieci bo w trakcie procesusie jakoś przy mnie teleportował xDDD
@Opornik a tam w zęby- wysypać na łeb 😉
@Opornik nie chciałem dotykać kloszarda, po drugie mnie wtedy zamurowało
@WatluszPierwszy u mnie postawili parę lat temu. Ja specjalnie nie zamykam, bezdomni szukający puszek chlewu nie robią, jak opisujecie.
Może mam w okolicy kulturalniejszych lumpów.
czasami też ludzie wystawiają artykuły żywnościowe których już nie potrzebują.
Co więcej, osobna część komórki jest na gabaryty, to zostawiam otwarte z premedytacją, bo sam wiele wartościowych\\przydatnych mi rzeczy wyniosłem że śmietników, głównie na działkę, ale też i kilka mebli. Często książki dla dzieci czy zabawki ktoś wystawia, albo inne rzeczy typu lampy, które nie są potrzebne, a komuś się mogą przydać, i inni sobie biorą.
Tak to sobie zawsze ktoś może wybrać, a inaczej to zwija to jakaś firma.
Mamy być eco, nie?
Głównym argumentem za zamykaniem miało być to żeby nie podrzucać nam śmieci.
A jak ktoś podrzuci i tak to co? i tak ktoś tu musi sprzątnąć. Zazwyczaj są to pewnie osoby wynajmujące mieszkania i które nie dostały klucza.
Ale ja mieszkam na otwartym spółdzielczym z osiedlu, w promieniu kilometra albo i więcej i tak wszystkie śmietniki należą do tej samej spółdzielni. A ty pewnie na jakimś zamkniętym prywatnym.
@Opornik nie mów, że nie wziąłeś? :stuck_out_tongue_winking_eye:
@WatluszPierwszy @GazelkaFarelka @splash545 @dzek przypomniało mi się, jak kiedyś w śmietniku grzebałem bo szukałem kartonu żeby paczkę InPost nadać, akurat jakiś młody śmieci wyrzucał i miał pół pizzy nie zjedzone I chciał mi ją dać. 😛
@splash545 @Opornik to już tacy bezdomni wyższego sortu, skoro potrafią planować i inwestować XD
to większa szansa, że kulturalni XD
@WatluszPierwszy jo tyż. @splash545 wydaje mi się że to najmniej jeden u mnie też ma.
@dzek No na razie do tego jeszcze nie doszło.
@Opornik u mnie bezdomni też syfu nie robią. Kulturalni, dzień dobry mówią jak się wchodzi wyrzucić śmieci. No i klucze od wiaty mają, bo sobie kupili w sklepie z kluczami. ¯\\_(ツ)_/¯
> Głównym argumentem za zamykaniem miało być to żeby nie podrzucać nam śmieci.
>
> A jak ktoś podrzuci i tak to co? i tak ktoś tu musi sprzątnąć.
Dopóki lokalni janusze nie zwietrzą darmowego śmietnika to jest ok
Ale jak sie zacznie podrzucanie części samochodowych, materiałów klasyfikowanych jako niebezpieczne, to wszyscy bekną, tylko nie Janusz
Wiec ja preferuje jednak zamknięte zawsze, i nie czekać na problem
@Opornik mieszkam na osiedlu z lat 70. typowa tzw. wielka płyta.
Ogólnie sposobem zwalczania ubóstwa i bezdomności nie powinny być śmieci mieszkańców xd
Masz 100% racji. Czemu Ty masz sobie obniżać poziom życia i komfortu, bo ktoś postanowił być menelem?
@WatluszPierwszy Dokładnie. Nikt im w gardło nie wlewał
@Giban xD
@Rzeznik w 99 proc. przypadków nie. Jednak tutaj alkohol odgrywa sporą rolę. O ile pewnie część tych ludzi znalazła się w takiej sytuacji z nie swojej winy, to większość pociągnął w dół alkohol. Dlatego siedzą na ulicy a nie w ośrodkach i noclegowniach, bo tam nie możesz przyjść pachnący wiadomo czym. Podobnie z robotą. Nikt nie zatrudni nawet do najprostszej pracy zwykłego pijaka. Ponadto część z nich nauczyła się żyć żerując na innych, żebractwo, to że wiele rzeczy jest za darmo (obiad, ciepła herbata). Oni mają to ogarnięte i ciągną z tego ile można.
@Rzeznik W dzisiejszych czasach, gdzie bylejaką robotę znajdziesz w jeden wieczór? Wystarczy nie chlać. Nie mówię, że zaraz będzie się krezusem, ale na pokój wystarczy
@Giban czyli jeśli ktoś zmaga sie z problemem bezdomności lub ubóstwa to wynika z postanowienia?
@WatluszPierwszy No i masz sto procent racji. Jak mieszkałem w bloku było to samo - lumpy wchodziły i wypiedalały wszystko na ziemię. Któregoś dnia odbiorcy stwierdzili że to chrzanią, nie będą szuflą zbierać śmieci z kilku m2 i odebrali tylko to, co w kontenerach. Info się rozeszło, ludzie zaczęli kreślić wizję pojawienia się szczurów, sam pisałem do ADM żeby coś z tym ka zrobili, bo przejść się obok nie da taki syf i smród. A sam kiedyś prosiłem napotkanego zbieracza, żeby nie robił bałaganu. On stwierdził że on zawsze zostawia porządek, co złego to nie on, a jak wracałem to pół kontenera leżało rozj*ne.
Pojawiła się solidna krata i się skończył bałagan. Z dnia na dzień. Kiedyś zobaczyłem jak jeden lump na chama szarpie się z kratą to go grzecznie poprosiłem żeby wypie*dalał bo ja go szarpnę. Potrafili czatować pod kratą, ale mieszkańcy solidarnie ich nie wpuszczali. Skończyła się empatia i skończył się syf i smród.
@Rmbajlo To nie jest wina grodzenia, tylko tego, że na nowych gównoosiedlach nie ma boisk, podwórek, a place zabaw, jeżeli nikt nie zaingerował w projekt, to klatki 3x3 metry. Grodzenie starych osiedli to niewielki odsetek.
@mannoroth jest też druga strona medalu. Przez grodzenie osiedli skasowane były podwórka dla dzieci i ludzie teraz siedzą w domach. Nie ma grania w piłkę, jazdy na sankach na górce pod blokiem itp. wcześniej zbierała się grupka dzieciaków i bawiło się na podwórku. Teraz nawet na tych grodzonych osiedlach nie ma normalnych podwórek. Znam to z autopsji mieszkając w bloku od 30lat. I nie było awantur na ławce.
> za to janusze i grażyny które tam nie mieszkały psioczyły, że przez to muszą chodzić naokoło xD
a potem się okazywało, że psioczyli, bo mieszkali na osiedlu obok i przyłazili na twoje wyprowadzając albo totalnie na przypale wypuszczając swoje pieski, które potem srały albo po trawnikach, albo na placu zabaw, albo wręcz do piaskownic. Nie pytaj skąd wiem.
@ArmandoNumber5 prawie jak Edward Norton #pdk
@WatluszPierwszy aż mi przypomniałeś jak kiedyś w gaciach i glanach jednego takiego gałgana wyganialem z klatki xD
@WatluszPierwszy Kiedyś tak samo był pisk o grodzenie osiedli/bloków -ludzie chcieli mieć porządek na placach zabaw i trawnikach, za to janusze i grażyny które tam nie mieszkały psioczyły, że przez to muszą chodzić naokoło xD Różnica zawsze jest diametralna - kto nie grodził wspólnoty miał libacje na placach zabaw, zasrane trawniki, syf i zniszczone/rozkradzione rośliny.
@mannoroth u mnie na osiedlu szczytem było, to jak ktoś litościwy wpuścił jednego gałgana na klatkę w zimie a ten zostawił pamiątkę w postaci dwójki na schodach i kupy porozrzucanych odpadków. Od tego momentu mam zero litości, ale też skończyła się era koczowania na schodach, gdy zamontowano kamery, wymieniono domofony i zamontowano podwójne drzwi z samozamykaczami.
Zawsze mówię, że jak ktoś lubi mieć trzeci świat, to niech zamieszka w jakiejś faweli czy gdzie mu tam się podoba. Mi odpowiada czystość i estetyka oraz zachowanie porządku w otoczeniu wspólnym.
Zgadzam się z Twoim zdaniem.
@WatluszPierwszy Takie wiaty to rigcz, nic więcej nie mam do napisania 😉
Jaki idiotyzm :P
Niech teraz kupy nie spuszcza w toalecie, zeby muchy mogly sobie nad gownem polatac
Wiadomo, ze wyolbrzymiam, ale logika mniej wiecej podobna
@WatluszPierwszy na poprzednim osiedlu gdzie mieszkałem był właśnie taki gość co zbierał puszki (a odkąd wprowadzili kaucje na plastik to też zbierał). Syfu nie zostawiał i miał dorobione klucze do wszystkich wiat na osiedlu. Więc jak ktoś taki się trafi to zawsze można dać mu dostęp
@SST82 to ma sens
@roadie Też mnie ta informacja zaskoczyła, ale na logikę- ludzie jeżdżący śmieciarką by musieli mieć ze 100 kluczy ze sobą, gdyby wszystkie wiaty miały indywidualne zamki.
@roadie czyli zainwestował 150zł i kupił wszystkie rodzaje i może obskakiwać każdy śmietnik w Polsce. :stuck_out_tongue_winking_eye:
@splash545 o kurde, tego nie wiedziałem xD tamten gość miał cały pęk tych kluczy
@roadie też tak myślałem, że oni mają dorobione klucze, dopóki nie zgubiłem swoich obu. Okazało się wtedy, że w każdym dorabianiu kluczy sprzedają takie uniwersalne klucze do wiat. Jest ich tam z 10 rodzai i wystarczyło, że spojrzałem na klucz sąsiada (6) i podałem numer w punkcie i już za 10zł miałem funkiel nówka klucz od swojej wiaty. 😉
@roadie takiego też mieliśmy swego czasu. Lokalny pijaczek, ale był bardzo spoko. Ludzie mu sami nosili puszki, gdy go widzieli. Niestety tacy porządni zbieracze, to są jednostki.
Napisalbym cos o kobietach ale dostalbym banana. Masz racje ziomus.
@100mph A ja nie będę miał skrupułów.
NIENAWIDZĘ KOBIET.
NIENAWIDZĘ ICH PO STOKROĆ.
A NAJBARDZIEJ NIENAWIDZĘ SWOJEJ MATKI.
@bojowonastawionaowca a teraz daj mi na zawsze bana. Mam siebie dosyć, ja już nie chcę żyć.