Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Zioman w Gry

Autorytet

w Gry

7piorunów

 

Przypomniało mi się, jak w podstawówce (~2000 rok) przyszedłem z Half-Life'em do ziomeczka i poprosiłem go, żeby zainstalował.

Na co odpowiedział "Dobra, tylko muszę usunąć Faraona".

Dysk miał pojemność ok. 1GB :grinning:

Ja pi⁎⁎⁎⁎lę, system operacyjny (Win 98) i jedna gierka 700 MB i elo, to były czasy :grinning: Pentium 233 MMX, RAMu chyba 32 MB. HL odpalony na 640x480 software grafie, bo kto wtedy miał akcelerator graficzny 😉

Komentarze (17)

Specjalista1piorunów
Ja pi⁎⁎⁎⁎lę, system operacyjny (Win 98) i jedna gierka 700 MB i elo, to były czasy :grinning:

@Zioman Teraz też się zdarza takie coś. Modern Warfare 2019 było tak napuchnięte (>200GB), że ludziom z mniejszymi dyskami zaczynało brakować miejsca na kolejne aktualizacje ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gruba ryba2piorunów

@dywagacja te myszki to było straszne zło. Najzabawniejsze jest to, że moja pierwsza laserowa myszunia przeżyła ze mną wiele lat. Była nie do zajechania a ostro ujeżdżałem cs'a i q3

Sum2piorunów

@dywagacja Jahahahaahahha, czyszczenie kulki, rolek, minimum raz w tygodniu, ja pi⁎⁎⁎⁎le to były czasy ahahahahahahah gdzieś mam te myszkę w piwnicy bo pamietam co przeprowadzkę non stop brałem to z sentymentu, tyle nerwów co te myszki napsuły to naprawdę 😂

Sum2piorunów

@kamlor Athlon był moim marzeniem, niestety na maszynie pentium ii 450mhz, 32 Mb ramu i karta była nvidi chyba 16 Mb, jechałem aż do 2007 roku, dopiero w 2012 roku mamę było stać na kupno laptopa i był to dell inspiron 15r o ile dobrze pamietam, jak odpaliłem GTA SA to zawalilem rok szkolny 😂, piękne czasy to były, niby szedłem do szkoły w plecaku laptop ładowarka, do ziomka jak nie do ziomka to do mc Donalda i grane było, potem do domku na obiadek i dalej grane

Wirtuoz3piorunów

@Zioman Duron czy Athlon to już były sprzęty z innej ligi. Nabrało to wszystko względnej stabilności i szło robić formata raz na 3 miesiące, a nie jak wcześniej, raz na tydzień. :grinning:

Autorytet3piorunów

@JesteDiplodokie to ja jakiś zacofany byłem, bo mój pierwszy komp to Duron 1Ghz, ale dopiero w 2001-2

Osobistość3piorunów

Ja pamiętam jako młodszy brat zgrywałem od kolegi starszego brata quake II dyskietkami. A, że mieliśmy ich chyba z dziesięc to zajęło to pół dnia bo mieszkał z 1km od nas i transfery z dyskietki kosmiczne. Komputyr na gwarancji więc odpadało wyciągnięcie dysku.

Sum2piorunów

@kamlor Znalazłem grę która skradła mi dzieciństwo w która maniaczylem jest screen w załączniku, ooo tak z tymi sterownikami to były jaja i to prawda była z serwisantami, pamietam jak staremu całego kompa w pizdu posypałem bo myślałem ze usunąłem dobry plik, pamietam usunąłem jakieś dwa pliki i serwisant musiał od nowa system stawiać, ojciec jakieś tam dane ważne stracił i skończyło sie moje granie w myszkę na miesiąc czasu hehe. Monster truck madness tez pamietam, gex coś mi mówi.

Gruba ryba1piorunów

@kamlor hehehe wingroza 95/98 xD kto ma wiedzieć ten wie xD

Wirtuoz1piorunów

@mBank Szczerze - nie kojarzę tematu. Dostałem na bank od firmy OPTIMUS na płytce następujące gierki: Gex, Monster Truck Madness i jakiegoś soccera. Kurna ile to nerwów było, jak coś się zjebało, usunęło przypadkiem jakiś sterownik, winda się sypała i stary musiał dzwonić po, uwaga, SERWISANTA XD . Ogólnie jak ktoś narzeka na nowe windowsy, to nie przeżył chyba z komputerem schyłku ubiegłego stulecia. :grinning:

Gruba ryba0piorunów

@Zioman jakoś w 97 miałem K6 z zegarem 450. Studia rozpoczynałem. W roku 2000 i latałem już wtedy na gigahercowym duronie

Sum1piorunów

@kamlor W 95 była gra myszka która musiała zjeść ser i popychać przeszkody nie ?

Autorytet1piorunów

@JesteDiplodokie miałem wujka z P2 400, to był maks jaki widziałem w tych czasach :grinning:

Gruba ryba0piorunów

@Zioman eeee w tamtym czasie na porządku dziennym były lepsze maszynki

Sum1piorunów

@Zioman Wszystko to samo miałem tylko ze Pentium II 450 MHz

Wirtuoz4piorunów

@Zioman PC u mnie zawitał w 97, z windowsem 95 na pokładzie. Do dzisiaj w głowie dźwięczy mi ten magiczny motyw uruchamiającego się systemu i "pyrkanie dysku". Wyjątkowe przeżycie. Rok później tata kupił mi akcelerator Voodoo 2 i to już był solidny sprzęt do grania. Oczywiście ogrywałem tylko dema z pisemek typu CD Action, ale maniaczyłem całymi wieczorami bez opamiętania. Komp był w salonie, taki miał status, a nie jak dzisiaj w kącie u gówniaka w pokoju. :grinning: