
Wpis użytkownika ataxbras w Ciekawostki
ataxbrasGURU
30piorunówHawker, czyli jak spaść z nieba
https://admiralcloudberg.medium.com/the-most-dangerous-line-behind-the-hawker-stall-test-crashes-85f1c79f1e0d
Admiral Cloudberg, a właściwie Admirałka #pdk, opisuje dwie katastrofy Hawkerów, w których zwykłe loty po‑remontowe zamieniły się w nieplanowane „loty doświadczalne”. Operatorzy, zamiast zatrudnić pilota doświadczalnego, wysyłali do takich zadań zwykłe załogi, które miały wykonać test przeciągnięcia wymagany po pracach przy skrzydłach. Problem w tym, że Hawker ma dość podstępną aerodynamikę: przy dużym kącie natarcia ogon wpada w zawirowania od skrzydeł, ster wysokości traci skuteczność i nagle samolot przechodzi w głębokie przeciągnięcie, z którego praktycznie nie ma wyjścia, zwłaszcza jeśli zaczynasz manewr z za małym zapasem wysokości.
Trochę poważniej robi się, gdy Admirałka pokazuje szerszy kontekst: przepisy i dokumentacja formalnie każą robić testy przeciągnięcia, ale nie mówią wprost, że to de facto loty testowe, wymagające specjalnego szkolenia i odpowiedniego profilu pilota. W symulatorach uczy się raczej, żeby do przeciągnięcia w ogóle nie dopuszczać i przerywać wszystko przy pierwszych ostrzeżeniach, więc gdy w realu odzywa się shaker, potem wchodzi „pusher”, a samolot zaczyna zachowywać się brutalnie inaczej niż w normalnym locie, załoga jest bardziej zaskoczona niż przygotowana. „Najbardziej niebezpieczna linia” to właśnie ten moment, kiedy z pozornie rutynowego testu robi się pełnoprawny aerodynamiczny horror – i dopóki szkolenie, procedury i mentalność operatorów tego uczciwie nie uwzględnią, Hawker będzie miał nieproporcjonalnie dużo bardzo głupich, ale śmiertelnych wypadków.
Komentarze (12)
@ataxbras powinieneś dać ostrzeżenie, że tu jest godzina czytania.
Wciągające i smutne.
Nawet super super super doświadczony pilot, ale nie znający dogłębnie specyficznej charakterystyki przeciągnięcia na tym samolocie, dał się zaskoczyć. A w zaskoczeniu zadziałał instynkt i zamiast dać od razu nos w dół, pilot tego nie zrobił.
@Legendary_Weaponsmith Przepraszam, choć nie żałuję :grinning:
Zwyklacka załoga też powinna ogarnąć jak się wyciąga maszynę z przeciągnięcia i że się nie robi tego na 20 metrach
@Legendary_Weaponsmith @PositiveRate dzięki pany jest teraz jaśniej
@Fox w art. jest napisane, że minimalnie różni się jednak każdy samolot i dlatego inaczej muszą być ustawione wywoływacze przeciągnięcia (tłum. moje. Oryginalnie - ang. Stall Spoilers). Bez nich było ryzyko, że separacja powietrza od skrzydła zacznie się z dala od bocznych pow. kontrolnych i wtedy samolot wpadnie w niekontrolowany roll w razie przeciągnięcia.
A po jakimś wypadku stwierdzono, że jest ryzyko, że ktoś stuknie i przestawi te części w czasie demontażu przodów skrzydeł. To tam znajdują się wyloty systemu przeciw oblodzeniom.
A tak poza tym, wychodzi na to, że mimo starań, to każdy samolot się jednak nieznacznie różni. Ale ta mała różnica w mm daje dużą różnicę w tym jak samolot się zachowuje.
A do pierwszego wypadku doszło przez ilość lodu poniżej 1mm, która już wystarczy, żeby znacznie zmniejszyć lotność samolotu.
Wszystko przeczytane u tej babki, tak to znam się o tyle ile widziałem na mentour pilot, gdzie z resztą ona pisze scenariusze (nie wiem czy wszystkie).
1. Niektóre elementy związane z krytycznym bezpieczeństwem trzeba oblatać, bo chociażby dany egzemplarz zmienionej części może być uszkodzony albo źle zamontowany;
2. Mieli sprawdzić przeciągnięcia, a przypadkowo nie udało się zadziałać stick-pusherowi (z mniej lub bardziej jasnych przyczyn), który powinien nie dopuścić do tak głębokiego przeciągnięcia;
3. Problem był taki, że piloci nie ćwiczyli na prawdziwym samolocie tego jak on się przeciąga, bo to było zbyt niebezpieczne przy takiej konfiguracji płatowca (układ T);
4. Ćwiczenia takie odbywali tylko na symulatorze;
5. Samolot przeciąga się nie tyle co ze względu na prędkość, co na przekroczenie krytycznego kąta natarcia, a mniej ma znaczenie tutaj wielkość skrzydeł, a ich profil (przekrój) i rodzaj (skrzydło prostokątne, eliptyczne etc.).
@ataxbras Troche bessęsu takie obloty na przeciągnięcie po wymianie elementów które zawsze powinny być takie same z tej samej fabryki z tego samego samolotu. Jakie niby miały być inne efekty?? Głupota jakaś czy ja gupi jestem i czegoś nie wiem? Przecież i tak wiadomo że należy zachowywać jakąś sporą rezerwę prędkości dla takiej cegły ze skrzydełkami wielkości podpaski, po kiego mają tam komp pokładowy.
@Fox Robili to (w jednym z przypadków) na 26k stóp. I pierwszy pilot był specjalistą od przeciągnięć. Ale zagrały emocje, a później było już za późno. Plus specyficzna aerodynamika tego samolotu, która nie wybacza przeciągnięć zasłaniających skrzydło ogonowe.
Generalnie - wiele czynników, jak w każdej katastrofie, które wystąpiły wspólnie. Ale autor słusznie zauważa, że jednym z nich był bezsensowny nacisk na częste testowanie przeciągnięć po wymianie pracy przy odmrażaczach.
W sumie to po opisie spodziewałem się czegoś bojowego
@tomasz-frankowski Cóż, clickbait :grinning:
Z pozdrowieniami dla @PositiveRate - oby zawsze było positive, kiedy trzeba :smiley:
Tutaj demonstracja jak działa stick shaker i stick pusher:
https://www.youtube.com/watch?v=M8qq9r6Yi3M&t=84s
Stick Pusher Demonstration, Fighting Stick Pusher DemonstrationAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube