Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika A_a w Heheszki

Lider

w Heheszki

149piorunów

Komentarze (17)

Debiutant1piorunów

Był moment, że snułam plany jak to pójdę do sąsiadów na górę zapoznać się, odwrócę uwagę, odnajdę ów kulkę i ją im zabiorę.

Wirtuoz44piorunów

Dźwięk spadającej kulki jest zjawiskiem technologicznym i najczęściej zdarza się w blokach z wielkiej płyty żelbetowej. Ów dźwięk wydają zbrojenia stalowe, które w dzień pod wpływem temperatury nieznacznie się napinają i wykrzywiają. W nocy, gdy temperatura spada, uwzględniając zasady fizyki stalowe pręty powracają do pozycji wyjściowej. Pręt odpręża się (kulka spada) i dalej oscylacyjnie powraca (kulka toczy się).

Inspirator8piorunów

@karwojtek nie wierzę tej teorii. Przecież same pręty nie pracują. Żelbet ma to do siebie, że pręty stalowe rozszerzają się tak jak i beton. Przecież jakby pręty rozszerzały się bardziej to po paru latach beton byłby cały spękany xD

Kompan0piorunów

@karwojtek wszystko spoko, ale ja np mieszkam w domu parterowym drewnianym. Ani sąsiadów, ani zbrojeń a kulka i tak się toczy xD

GURU7piorunów

@A_a fuck miałem takiego sąsiada, nie żartuje.

Gruba ryba0piorunów

@Opornik w nocy to by mnie nie ruszyło, na mnie można kubeł zimnej wody wylać a i tak mogę zasnąć pięć sekund później. Sprawdzane doświadczalnie xD

Lider9piorunów

@DiscoKhan Naprzeciwko mnie mieszka upośledzony ojciec, z synem Szymonem, tez upośledzony. Ich matka przestała jeździć na rowerze na stwardnienie rozsiane. Na pozór są grzeczni, ale czasami jak stary popije robio we dwóch inbe w domu. Ojciec sie drze 'Żymooon dawaj lokomołszyn' i puszczają loco-motion kylie minogue, #!$%@?ąc jakieś dzikie tańce przy tym w pokoju. Zawsze mam beke bo wszystko widac przez ich okno, a drą się przy tym jak #!$%@?. Kiedyś nawet dresy z ławki wyłączyli prąd w całym pionie bo nie mogli ich już słuchać

Gruba ryba2piorunów

@Opornik człowieku, nic nie mów. Nade mną przez jakiś czas chyba jakiś lekko autystyczny dzieciak mieszkał, koło szóstej rano i piłeczką kauczukową robił sesje, tak z dobry kwadrans.

Tyle szczęścia, że sen mam naprawdę twardy ale jak z nocki wracałem...

Oczywiście jak pukałem do mieszkania nade mną to nikt nie otwierał, nieważne czy rano, popołudniu czy wieczorem.