
Historia obrońcy Azowstali, który jako jedyny nie poddał się i przedostał na teren Ukrainy [PODCAST]
AndromedaGruba ryba
58piorunówPrzerobiłam na podcast niezwykle ciekawy i głośny wywiad opisujący historię ukraińskiego ochotnika (do 2020 żołnierza pułku Azow), który na wieść o wojnie na Ukrainie przyleciał do kraju z drugiego końca świata, dostał się na pokład śmigłowca lecącego do Mariupolu, bronił miasta, przedarł się z do Azowstali i... nie poddał się 20 maja 2022 jak reszta garnizonu, ukrywał się na terenie obiektu, aby następnie przejść 200km przez okupowaną Ukrainę i dołączyć do sił SZU.
Od razu zaznaczam, podcast nie będzie opowiadać o 200km szlaku do wolności ponieważ bohater materiału pisze na ten temat książkę i nie chce spoilerować swojej historii. Ale tak czy inaczej, myślę, że będzie to bardzo ciekawe świadectwo uczestnika walk o Mariupol, który zakończył obronę Azowstali na swoich warunkach :smiley:
Komentarze (9)
Po Polsku się odmienia "Azowstalu".
Nie,ale mi eksperci nie są potrzebni. W przeciwieństwie do ciebie przynajmniej wiem kiedy moje dowcipy bywają nieprawdziwe:
https://www.hejto.pl/wpis/seniora-rodu-zandberg-spotyka-jego-stary-znajomy-mordechaj-i-pyta-a-co-slychac-u
Nieprawdziwy moim zdaniem ponieważ:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tamar_Zandberg
I artykuł z jeszcze pikantniejszą rzeczą - poprzednia nazwa partii,poszukaj sobie w tekście - uśmiejesz się:
https://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/571395,tamar-zandberg-zwyciestwo-wybory-izrael-merec-kneset-lewica.html
Seniora rodu Zandberg spotyka jego stary znajomy, Mordechaj i pyta: - A co słychać u twojego najstarszego syna? - - piksel169 - Hejto.plSeniora rodu Zandberg spotyka jego stary znajomy, Mordechaj i pyta: - A co słychać u twojego najstarszego syna? - Izaak siedzi w Szwecji. - A co on tam robi? - Wprowadza postęp! - A co słychać u twojego średniego syna? - Adrian siedzi w Polsce. - A co on tam robi? - Wprowadza postęp! - A coHejto.pl@dsol17 Masz jakieś podparcie ekspertów?
Ciekawe czy te 200km płynął rzeką 🤔
@Andromeda wojna jest niesamowita. Do przeżycia nie wystarczy doświadczenie i wyszkolenie. Dużo ważniejszy jest przypadek.
Fajna historia :smiley:
Kolejna mądrość pokoleniowa - nie wierz nigdy obietnicom ruskich.
Ten kolega co w ostatniej chwili wyszedł z garnizonem to ten poborowy z wcześniej?
Nie, to inny.
Dziękujemy i liczymy na dalsze losy bohatera po wypuszczeniu jego książki : )