
Wpis użytkownika wielkaberta w Hydepark
wielkabertaOsobistość
2piorunówhttps://www.youtube.com/watch?v=s63A691tEfY
Wywiad z rolnikiem z Gliwic co zaorał część ulicy.
Ciężko mi wnikać w temat sporu na temat działki.
Obstawiałbym, że:
* 80% to pieniactwo
* 20% to że miasto dało d⁎⁎y / pogrywało / etc.
Natomiast rozbraja mnie, jak straty teraz wynoszą 180 tys. zamiast 400 tys.
Też lubię postraszyć kogoś grubą zaokrągloną kwotą ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Komentarze (10)
To zmienia postać rzeczy. Mega ciekawa sytuacja.:slightly_smiling_face:
@Heheszki Facet, ty niczego nie wyjaśniasz, ty spekulujesz. I to zupełnie bezpodstawnie.
@Fly_agaric to czyni z niego jedynie desperata.
Niekoniecznie wariata.
Sam urząd potwierdza, że spór trwa od lat zatem jakieś odwołania i rozprawy musiały się odbyć.
To że nie wyłożył wszystkich papierów od razu przed prasą niczego nie oznacza. Sugeruje najwyżej nieufność do opinii publicznej.
Poza tym broniący go mecenas stwierdza, że istnieje mnóstwo materiałów do przetworzenia od lat 70 wzwyż. On pieniędzy z wywłaszczenia nigdy nie odebrał, ani pod niczym się nie podpisywał.
Ja rozumuję tak: Mógł nie dopełnić formalności, np. nie odpowiedział na pismo we wskazanym czasie. W efekcie droga gruntowa na którą się zgodził w latach 80 została poszerzona o jego pole i zmieniła w asfaltową. Za ten pas ziemi urząd postanowił zapłacić 13 zl za metr i te pieniądze od kilkunastu lat znajdują się w depozycie urzędu.
Odwołał się, ale po czasie i skierował sprawę na drogę sądową. Przegrał. Wkurwił się.
To rolnik, a nie prawnik czy inny magister.
@wielkaberta powyżej wydaje się zajarzył, że powstały pewne"szarości". Poza tym, że nie wiemy rzeczywiście ile zostało udokumentowane. Dlaczego Ty nie możesz dopuścić innych możliwości?
@Heheszki @Fly_agaric No nieco temat się zawęża.
* Bo teraz na papierze według mecenasa jest OK, ALE proces wywłaszczenia jest "reklamowany". Rzekomo 13 za metr^2 zamiast 600 zł. Ale to już śliska i ciężka droga.
* Zakładam, że rolnik słabo udokumentował proces wywłaszczenia.
* I tym bardziej jest "w dupie", bo zrobił to nie na swojej ziemi teraz.
W efekcie to oranie pługiem teraz tym bardziej jest na szkodę dla rolnika, i trzeba było po wylaniu asfaltu wytoczyć mozolną drogę sądową odszkodowanie za wywłaszczeniem i dać jeszcze większą cenę w ramach nawiązki.
Nawet jak wygra to i tak musi zapłacić.
@Heheszki Ależ mają do tego wszystko, bo to że on tak mówi, nie czyni niczego bezprawnym. Prokuratura nie podjęła sprawy, nikt jej nie podjął, sprawy sądowej nie założył, a wpisy nastąpiły niekwestionowanie, więc bezprawna nie była. Mam nadzieję, że pomogłem.
Nigdzie nie podał żadnych szczegółów tego "bezprawia," a miał taką szansę wielokrotnie - z twego linka:
Rolnik dokumentacji jednak nie pokazał. Jego obrońca, mec. Adam Szewc, wskazuje, że choć nikt nie kwestionuje zapisów w księdze wieczystej, wątpliwości budzi sam sposób, w jaki własność została pozyskana.
@wielkaberta @Fly_agaric No więc, jeżeli nie zrozumieliście, to wam przetłumaczę - on mówi o bezprawnym wywłaszczeniu.
Geoportal i księga wieczysta nie mają nic do tego bo to urząd dokonał tam wpisów.
Mam nadzieję, że pomogłem. Pozdrawiam
Sposób mówienie tego rolnika pozostawia wiele do życzenia. Jakby chciał to by przygotował sobie więcej merytoryki jak wydruk z geoportalu, akt własności.
A tak to streszcza ten problem do:
To jest moje (i chuj)
Nawet jeśli to byłoby jakimś cudem jego, to nie wykorzystał w pełni swoich pięciu minut.
Już prędzej ten jego adwokat by więcej powiedział w tym temacie. A to jego zdaniu na końcu to można żartobliwie porównać do:
Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie
@Heheszki Niby co tu zmienia, bo z tego "reportażu" nie wynika nic. Gość uważa swoje, a papiery gminy mówią co innego.
Widziałem na twitchu, ktoś (geodeta z wykształcenia) to sprawdzał na geoportalu i sytuacja nie wygląda dobrze dla pieniacza. Wcześniejszy kawałek drogi był już wyasfaltowany dużo wcześniej, a dalej szła szutrówka. Szuter jest sporo węższy od asfaltu, więc on tę różnicę w szerokości sobie orał. Tylko, że granice działki pokazują, że orał gminne, bo te granice idą po krawędzi szerszej drogi, a nie węższego fragmentu. Jak gmina w końcu zaczęła asfaltować dalszą część, to gościu się obudził, że jego ziemię asfaltują, bo on to przecież od lat sobie orał. Dziad uważa, że działka była jego do granicy węższej drogi, ale nie wiadomo na jakiej podstawie.
On się upiera, że powinien za to odszkodowanie dostać i tego nie wiem, czy ta droga faktycznie kiedyś była jego, czy chodzi mu tylko o fragment, który sobie orał, ale papiery nie są po jego stronie.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Audiatur_et_altera_pars
Audiatur et altera parsAudiatur et altera pars, znana też jako Audi alteram partem (łac. należy wysłuchać drugiej strony) – podstawowa zasada w prawie procesowym rzymskim. Mówi ona: Niechaj druga strona też zostanie wysłuchana. W szerszym rozumieniu oznacza zakaz wydawania wyroku bez wysłuchania wszystkich argumentów za i przeciw. W przypadku postępowania karnego daje stronie oskarżonej szansę na skuteczną obronę. Z zasady tej można też wywnioskować, że sędzia nie powinien wydawać bezwzględnego wyroku, jeśli argumenty stron go nie przekonały. Zasada ta leży także u podstaw wprowadzenia instytucji sprostowania i odpowiedzi prasowej. Zobacz też: sentencje łacińskie w Wikisłowniku PrzypisyWikipedia